Wyniki głosowania
Jaki procent Twojego czasu pracy zajmują czynności administracyjne ? Liczba głosujących: 3567 10 proc.: 4 % 20 proc. : 6.4 % 30 proc.: 14.9 % 40 proc.: 16.3 % 50 proc.: 58.4 % Prosimy o podawanie szczególnie uciążliwych przykładów czynności administracyjnych. Głosowanie w terminie: 08.12.2008 - 19.01.2009 Zobacz inne głosowania Zaproponuj temat głosowania
 Dodawanie opinii dostępne dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj. |
Dotychczasowe opinie (55)  | 1. Cykuta odpowiedz » 2009-01-14 18:02 | Pracuję w dużym szpitalu i dla mnie najbardziej uciążliwe jest wiszenie na telefonie, po to, aby załatwić sto tysięcy spraw wcale nie związanych z procesem diagnostyczno-leczniczym, a np. socjalnym,mankamentem jest system komputerowy, który pracuje wolno, zżera wypisy , ze szczególnym upodobaniem te prawie już napisane, no i marzenie (: każdego lekarza tzw.pacjent unijny i stosy papieru z tym związane, nie daj Boże gdy nie przedłużył ubezpieczenia i trzeba wydzwaniać , a to do Francji, a to Wielkiej Brytanii.
Moim największym osiągnięciem administracyjnym było, gdy pewnego dnia aż przez 1,5 h byłam lekarzem, potem to już telefonistką, gońcem no i sekretarką.I było się uczyć tyle lat ??
 |
|
 | 2. prawie sekretarka odpowiedz » 2009-01-09 23:03 | KOSZMAR!!! Między innymi dlatego wynoszę się z tego kraju, gdzie lekarza wynagradza się jak sekretarkę albo jeszcze niżej. Wiszenie na telefonie by załatwić nieubezpieczonemu dowód osobisty i zasiłek to chyba mało lekarskie zajęcie. Dublowanie dokumentacji papierowej i elektronicznej, karty statystyczne do rozliczeń z NFZ, przepisywanie poziomów hemoglobiny, potasu itp. do wypisu, sterty skierowań a na nich wszystkie możliwe dane, które trzeba czasem po kilkanaście razy przepisywać...
Jadę tam, gdzie epikryzę dyktuję elektronicznie i reszta czasu tylko dla pacjenta:)
 |
|
 | 3. dentysta odpowiedz » 2009-01-09 11:27 | Do pasażera 4 wagonu.
Sekretarka medyczna, chyba ze sam jej pensje zapłacisz, bo watpię zeby zapłacił dyrektor szpitala,NZOZu, tymbardziej NFZ.
A wiecie ze nie ma juz dodatkowych pieniedzy z tytulu ustawy z dn.22.07.2006 o przekazaniu srodków finasowych, abylo to od 10-30% wartości umowy z NFZ i z tego dostaliśmy podwyżki. Teraz tego nie ma, a wartości umów też mniejsze. I co z tego będzie? Wracamy do sytuacji z przed 3 lat.
 |
|
 | 4. dentysta odpowiedz » 2009-01-09 11:19 | Dentysta. Nzoz w duzym mieście. 8 rano
Wywiad ogolny.(leki choroby,zabiegi w szpitalu,) wyw.epid. (fryzjer kosmetyczka),wywiad dentystyczny, badanie dentystyczne,karta jest kosmiczna.to wszystko bez pomocy aststentki,bo ta niby jest,ale wlasciwie to wiecej jej nie ma. Klienta zalatwiam (ektrakcja) w 15 min srednio, jak wypelnienie to czasami do godzinki schodzi. A potem pisanie w karte w komputer,bo karta jest pisana i komputerowa (zalecenia szefa),recepty,ZUS,rachunki- niepotrzebne skreslic. Recepcja tylko zapisuje i bierze kase. Potem posprzatac warsztat po zabiegu, a na koniec pracy, mycie narzedzi,pakowanie w pakiety i w autoklaw i trzeba czekac az sie wysterylizuje, bo szefu sie wnerwia jak mu autoklaw na noc zostaje w trybie uspienia.Jak powiedzialem zeby wylaczyla sprzataczka, to sie wnerwil, ze ja musze wylaczac bo sprzataczka zepsuje,no to musze sobie siedziec te 45min az wysterylizuje,aha i musze wpisac w zeszycik dla sanepindu ze zrobilem te sterylizacje i ze UVka dzialala,i temp. w lodowce na odpady. Jak sie sprzet albo komp zepsuje to musze naprawic,bo jak nie, to szef naprawi za tydzien albo za miesiac i na pretensje do mnie ze w komp nie powpisywane,albo ze robota nie zrobiona. umowy z NFZ nie mamy, jak by byla to nie wiem czy mail bym czas cos zrobic pacjentowi. srednio siedze w robocie 10h a placa mi za 7,5h, dobrze jest jak wyjde przed 18.A szef oprocz praktyki dent. prowadzi sklep ze sprzetem i matrialami i widac idzie mu to lepiej, bo tam zatrudnia kupe ludzi.No i chorowac za duzo tez nie mozna, wedlug (zbiorowego ukladu pracy? nie widzialem tego na oczy) to chyba nie dłuzej jak 2 tygodnie w roku bo obcinaja pensje. Tak to super, tylko jeszcze mogli by mi kazac jezdzic na mopie i wegiel do pieca ladowac zeby cieplo bylo, albo ksiegowosc robic, bo ksiegowa wlasnie na chorobowym A szef to starszy kolega po fachu, a mlodszych kolegow po fachu traktuje gorzej niz sprzataczki. Pracuje tu rok i cud ze tyle wytrzymalem.Mam zdany ILTES i spadam do UK.
 |
|
 | 5. brrr odpowiedz » 2009-01-10 23:14 | nie jestem dentystą tylko kardiologiem i również najmuję sie w niepublicznych ZOZach. Zachowanie ich dyrektorów -to skandal.Tworzą tzw lobby które kieruje sie naczelną zasadą -jak oskubać kolegów którzy u nich pracują. Uważam to za wielką przewałkę. Co to ma wspólnego z etyką, niech NRL tym się w końcu zajmie. Zwalaja na człowieka wypisywanie różnych bzdur , bo oszczędzaja na kosztach i personelu. Chętnie naplułabym sobie w twarz , że muszę u takich pracowąć. Nie wyjeżdzam do UK chociaż znam angielski. Może zainwestuję w swoj biznes i będę wykorzystywać innych??
 |
|
 | 6. SATA/INTER/nista odpowiedz » 2009-01-07 22:48 | Tak okolo 10:00 w poradni wydaje mi sie, ze pacjent wyraznie zaczyna mi przeszkadzac w wypelnianiu (PO)waznej dokumentacji medycznej, zadaje mi pytania i mnie rozprasza a przeciez w razie kontroli to nie bede mial dowodu, ze mialem kontakt z pacjentem - byle jaki, ale zaistnial. Po co ci pacjenci biora tyle lekow, polowa jest bez recepty, ale apteka ma znizke na te bez recepty wypisane na recepcie !!! Po co znowu to ekg i tak pacjent go nie umie odczytac, no tak, jest rowne- to jest dobre. A - jeszcze skierowania na zabiegi - przeciez oczekiwanie to miesiac - zapomni juz ktory bark go bolal, same klopoty... :-)
 |
|
 | 7. pasażer 4 wagonu odpowiedz » 2009-01-05 19:58 | Na całym świecie istnieje stanowisko sekretarek medycznych. W Szwecji, USA lekarz przeprowadza wywiad, bada chorego, wykonuje zabieg, następnie bierze do ręki dyktafon i dyktuje obserwacje, zalecenia oraz recepty. Jedna z Pań w sąsiednim pokoju po 4-5minutach przynosi wypełnioną kartę chorobową W dobie bezrobocia i masowych rent może warto wykorzystać ten przykład- propozycja dla rządu. Praca nie wymaga żadnego wysiłku fizycznego.
 |
|
 | 8. pestka2 odpowiedz » 2008-12-31 20:05 | Zgonie ze sztuką-WYWIAD,badanie,ROZPOZNANIE,ZALECENIA-W KARTOTECE I DLA MATKI NA KARTCE,pieczątka(byle równo postawiona,czego czepiają sie niektórzy kontrolujący) i....następny proszę...Tempo-7-8/godz.To szaleństwo
 |
|
 | 9. kaja odpowiedz » 2008-12-31 13:18 | sklejanie historii chorób, wypisywaie wszystkich wyników badań obrazowych na karcie wypisowej, karta statystyczna.
 |
|
 | 10. bea odpowiedz » 2008-12-31 10:59 | ilość "pisania" i konieczność "wyrobienia się w czasie" była przyczyną zapalenia ścięgien prawego nadgarstka, postraszona kolejnym gipsem piszę wolniej , szkoda, że nie mniej. Z przerażeniem czekam na kolejne "udoskonalenia "systemu ochrony zdrowia i zastanawiam się co jeszcze będę musiała dodatkowo robić. Pozdrawiam wszystkich zapracowanych Doktorów. Szczęśliwego Nowego Roku
 |
|
 | 11. hope odpowiedz » 2008-12-29 16:46 | Papierologia niestety wygrywa z pacjentem!!!No cóż, widocznie do przepisywania wyników badań jest potrzebne wyższe wykształcenie.
 |
|
 | 12. Pasażer 3 Wagonu odpowiedz » 2008-12-27 16:24 | U mnie w zakładzie druki ZUS N9 i KRUS N14 wypełniane są zgodnie z prawem - odpłatnie.
 |
|
 | 13. barbara klopowicz odpowiedz » 2008-12-26 22:35 | W trakcie rezydentury kontakt z pacjentami zajmował mi od 10 do 60 minut maksymalnie 1 raz w tygodniu. Reszta czasu to praca w charakterze osobistej sekretarki medycznej lub gońca. W takiej sytuacji nie dziwi pensja rezydenta pomiędzy etatem gońca lub sekretarki.
 |
|
 | 14. bess odpowiedz » 2008-12-26 20:50 | Nienawidzę peselu!
 |
|
 | 15. HEHE odpowiedz » 2008-12-25 10:16 | W moim szpitalu robię za lekarza, sekretarkę, kodera i czasami panią z RUM-u. To jedna wielka bzdura. Przychodze do pracy, robimy wizytę, a potem siadam przed komputerem i wprowadzam wyniki badań, wpisuję obserwacje, robięcały wypis w komputerze, drukuję go, podbijam, wypisuję zwolnienia, potem itd. Praca w szpitalu to praca przy komputerze. A gdzie czas na szkolenie, na uczenie się nowych rzeczy?????
 |
|
 | 16. kss odpowiedz » 2008-12-24 18:31 | Dla mnie najbardziej debilne jest numerowanie stron w historii choroby- nikt mi chyba nie powie, że trzeba do tego minimum wykształcenia wyższego a najlepiej 3 specjalizacji. Idiotyczne jest też zarządzenie władzy, że karta jgp jest najważniejszym papierem w dokumentacji więc musi być wklejona pierwsza- a jak pacjent umiera to trzeba przebić się przez te "najważniejsze" żeby ustalić co mu jest.
 |
|
 | 17. dobex odpowiedz » 2008-12-23 20:46 | A ja mam wrażenie, że nie mam czasu dla pacjentów bo zajmuje się "papierami"
 |
|
 | 18. barnaba odpowiedz » 2008-12-23 19:21 | Wiecie, co powstanie po skrzyżowaniu polskiego lekarza z ośmiornicą?
Ja też nie wiem, ale zarąbiście szybko będzie wypełniać dokumentację.
 |
|
 | 19. P.Z. odpowiedz » 2008-12-23 11:18 | No cóż, tak naprawdę to 70-80 %
 |
|
 | 20. d'or odpowiedz » 2008-12-19 10:01 | rozpoznawanie u pacjenta choroby zawodowej było dla lekarza zawsze bardzo uciążliwe papierologicznie, a stało się wręcz odstraszające od czasu wprowadzenia nowych druków, gdzie to lekarz, a nie BHP-owiec opisuje całą historię zatrudnienia i narażeń!
 |
|
 | 21. d'or odpowiedz » 2008-12-19 09:57 | szpitale "zatrudniają" za pieniądze Ministra rezydentów, bo szkoda pieniędzy na etaty sekretarek! Przychodzi taki darmowy dla budżetu szpitala stażysta-rezydent i odwala robotę papierową, np. wypisy, zamiast szkolić się w zawodzie...
a potem ma wszystko praktycznie umieć, nawet mieć wprawę!
a jak śmie się buntować to ma problem z zaliczeniem stażu...
 |
|
 | 22. Andrzej Kaczorek odpowiedz » 2008-12-18 09:21 | powielanie w kółko tych samych danych na receptach, drukach,zaświadczeniach , przepisywanie treści pieczatek na drukach ZUS ZLA, dostarczanie kopii w prywatnym gabinecie .
 |
|
 | 23. kolejny zasypany papierami odpowiedz » 2008-12-17 22:33 | Codziennie nie widać mnie spod papierów:
obserwacje, wypisy, karty statystyczne, skierowania do szpitala i do poradni, druki na fizjoterapię, druki na sprzęt rehabilitacyjny, recepty, zwolnienia ZUS ZLA, dokumenty na niepełnosprawność, zaświadczenia do rent, zaświadczenia o pobycie w szpitalu, skierowania na TK i NMR oraz inne badania, zlecenia na transport, JGP i usługi NFZ, a także tzw. ruch chorych, żebyśmy wiedzieli kto kiedy wyszedł i by się JGP zgadzało z danymi z ruchu chorych i z rzeczywistością.
Do tego codzienne przepisywanie zleceń lekarskich oraz wpisywanie każdego nawet najdrobniejszego leku do zleceń. No i lista obecności ;) Konsultacje na SOR-ze, karta zleceń w SOR.
Ale zapytajcie Waszych pielęgniarek ile one czasu poświęcają na papiery - historie pielęgnowania, raporty, zestawienia odleżyn, lekarstw, zeszyty cukrów, wskaźników, badań wykonanych, budżetowanie oddziału... Niestety ta biurokracja dotyka wszystkich....
Ja również dałbym około 80 % pracy, a czasami nawet dyżuru!!!
 |
|
 | 24. Marcin odpowiedz » 2008-12-17 16:38 | wszystkie czynności administracyjne, które mają wykonywać lekarze to odwalanie czarnej roboty za urzędników- nierobówi darmozjadów
 |
|
 | 25. Patrycja odpowiedz » 2008-12-16 21:01 | niekiedy mam wrazenie ze zajmuja one 90% naszej pracy szczególnie przy opisywaniu i klejeniu historii chorób, wypisywaniu licznych skierowań, druków zleceń opatrzonych licznymi rubrykami do wypełnienia itp, a niekiedy tez namolne dopraszenie się pielęgniarek lub salowych o dostarczenie potrzebnych wyników lub druczków do wypełnienia
 |
|
 | 26. Lidia Kuchta odpowiedz » 2008-12-16 20:53 | oczywiście że ponad 70%, bo jesteśmy bardzo bogatym krajem skoro medyk zamiast leczyć ma swój czas marnować na papiery
 |
|
 | 27. Łapa Łapa odpowiedz » 2008-12-15 16:45 | pisanie wyników badań, gdy może to odbyć się automatycznie poprzez system komputerowy, ludzie, mamy XXI wiek..
 |
|
 | 28. Andrzej Machalica odpowiedz » 2008-12-15 10:36 | wypisywanie druków zla, opisywanie historii chorób pacjentów którymi potem wcale się nie zajmuję - pracuję w SOR, wypisywanie skierowań, konsultacji, wprowadzanie numerów staystycznych procedur med (nieraz kilkanaście u jednego pacjenta)
 |
|
 | 29. Przemek odpowiedz » 2008-12-14 17:42 | Ktoś kiedyś wyliczył, że lekarz pracujący na oddziale chorób wewnętrznych jest w stanie poświęcić jednemu pacjentowi około 7 minut dziennie. Prowadząc pięciu pacjentów możemy więc przeznaczyć dla nich 35 minut każdego dnia. Pozostałe 7 godzin naszej pracy to biurokracja. Niestety w Polsce nie szanuje się i nie ceni naszej pracy. Smutne to wszystko.
 |
|
 | 30. za długie aby wpisać, brrrrr... odpowiedz » 2008-12-14 13:57 | W zupełnie beznadziejnym druku ZUS ZLA najbardziej wkurza mnie wpisywanie moich osobistych danych.Czasem az nienawidze swojego imienia i nazwiska(niestety dość długich)
 |
|
 | 31. Małgorzata Werońska odpowiedz » 2008-12-14 11:51 | Uważam za bezsens wpisywanie po 3 razy tych samych zleconych badań: w karcie, na skierowaniu lub kup.RUM i na poradzie-też kupon RUM. A kiedy badać pacjenta? Mam na to 10 min.!!!
 |
|
 | 32. królik Bugs odpowiedz » 2008-12-14 00:53 | No i co doktorku? Twoja praca to:
0) wypełnianie na drukach i receptach numerów PESEL, adresu zamieszkania, danych osobowych pacjenta
1)czytanie i studiowanie coraz to nowszych i bzdurnych zarzadzeń prezesa NFZ (ostatnie zmiany zawierają katalog 1,2,3 zamiast 1a 1b 1c choć w ich tresci odwołują się do do starej nomenklatury)
2)przeliczanie wartości hospitalizacji
3)wypełnianie setek formularzy -zgłoszeń nowotworu, choroby zakaźnej, wszelka sprawozdawczość, działań niepożądanych,
4)prowadzenie dokumentacji szkoleniowej (dziennik doskonalenienia) -więcej pochłania skrupulatne samo dokumentowanie (archiowizacja, gromadzenie, wpisywanie) niż sama nauka ;)
 |
|
 | 33. Mariusz Maj odpowiedz » 2008-12-13 21:01 | W normalnym kraju większość tych czynności wykonuje asystent medyczny, sekretarka i system komputerowy (powtarzanie peselu, dużo papieru etc.) Też dałem tylko 50%, bo nie było 80%. Pozdrawiam biurokrację.
 |
|
 | 34. makn odpowiedz » 2008-12-13 11:24 | Najlepiej gdyby do szpitala przyjmować same druki i papiery, bo na pacjenta juz nie ma czasu. więc niech zostanie w domu!
 |
|
 | 35. myszka miki odpowiedz » 2008-12-19 19:14 | wszystko kręciło by się bez pacjenta - to prawda. Czasem się zastanawiam o co w tym wszystkim chodzi i co oni robią z naszego zawodu.
 |
|
 | 36. obserwator odpowiedz » 2008-12-13 00:09 | 1. pesel na każdej stronie historii choroby
2. na każdym skierowaniu (w obrębie tego samego szpitala) imię nazwisko, Pesel, płec data urodzenia...
3. codzienne dekursusy nawet jak nic się z pacjentem nie dzieje
4. pisanie kart informacyjnych jako sekretarka medyczna (z II, III stopniem specjalizacji)
5. pisanie druków ZUS ZLA
6. patogeny alarmowe
7. karty zakażeń
8. zgody na leczenie
9. wszędzie PESELE
10. wpisywanie danych personalnych (imię nazwisko, adres, kod, PESEL, zawód...)
11. przybijanie pieczątek firmowych i osobistych w kilkunastu miejscach
12. karty nowotworowe
13. liczenie punktów
14. liczenie JGP
15. statystyka
16. agresywne rodziny i pacjenci....
 |
|
 | 37. manuczao odpowiedz » 2009-01-15 22:28 | Kolega(żanka) czyta mi w myślach.
ale nas juz ogarnia głupawka i jest wesoło...oprócz poniedziałku i piątku które zwykle sa naj bardziej hardcorowe.A u nas cały czas ostry dyzur jak to w szpitalach powiatowych
 |
|
 | 38. Przemek odpowiedz » 2009-01-10 19:01 | ta lista nie ma końca -dodałbym:
1. wypisywanie zaswiadczń do szkoły (zwolnienie z WF, gimnastyki korekcyjnej)
2. zaswiadczenia dla ubezpieczycieli (coraz wiecej pacjentóe jest ubezpieczonych prywatnie i za każdy pobyt dostają kasiorkę, ale wypis ze szpitala nie wystarczy, podobnie jak karta konsultacyjna)
3.wnioski do ZUS (choćby w dokumentacji dawanej pacjentowi wszystko było, a ZUS i ubezpieczyciele przecie mogą przysłać orzecznika do archiwum szpitalnego zgodnie z ustawą o ZOZ-ach -do wglądu)
4. karty statystyczne pobtu szpitalnego
5. wpisywanie po raz kolejny recept (bo Pani w aptece zauwazyła że PESEL jest innym długopisem, albo -co gorsze-że tego leku nie ma na rynku!!
5.wypsywanie wniosków na PET ze szczegółowym uzasadnienie, jakby samo rozpoznanie nie wystarczyło
I WRESZCIE APOZNAWANIE SIĘ Z CORAZ TO NOWSZYMI KATALOGAMI NFZ (w lipcu była wielka "reforma" potem w listopadzie pewne procedury wykreślimy inne wstawimy, mmo że na pobyt pacjent czeka od lipca i w grudniu na zaplanowaną wówczas procedurę nie mżna go przyjąć).
Niezależnie OD TEGO:
A. wszelkie indeksy dosknalenia zawodowego
B. kupę dokumencików poza kartą specjalizacyjną (jest ich blisko 30-40)
C. wypelnianie ankiet i wniosków i innych dokumentów zwiazanych np. z doktratami etc.
C.
 |
|
 | 39. kss odpowiedz » 2008-12-27 12:41 | jeszcze skierowania do sanatorium, do domu opieki, zaświadczenia o pobycie w szpitalu, podpisane i ostemplowane każde skierowanie na biochemię, ale na mocz oddzielne dwa (!) druki, skierowania z peselem do laboratorium własnej Kliniki itd
 |
|
 | 40. Wojtek K odpowiedz » 2008-12-12 22:29 | badanie i opieka nad pacjentem to 30% czasu pracy,reszta to dokumentacja!
 |
|
 | 41. ewa odpowiedz » 2008-12-11 19:30 | tak naprawdę to 80% niestety nie było takiej odpowiedzi
 |
|
 | 42. barnaba odpowiedz » 2008-12-11 17:27 | Debilne pomysły rodzimej dyrekcji i NFZ: karty zakażeń szpitalnych, zgłoszenia drobnoustroju alarmowego, rejestry OZW, karty udarowe, nowotworowe i cholera wie co jeszcze. Przez 7,5 godz pracy leczenie chorych to może godzina, rozmowy z rodzinami to może 30 min, a reszta to papierzyska. Chorymi zajmuję sie w wolnej chwili pomiędzy wypełnianiem kolejnych nikomu niepotrzebnych papierów!
 |
|
 | 43. km odpowiedz » 2008-12-11 12:14 | Dałem 50% bo nie było 70%
 |
|
 | 44. leksi odpowiedz » 2008-12-10 22:16 | sprawozdania do NFZ np uzupełnianie danych w SZOI-........nie będę juz komentował
 |
|
 | 45. jn odpowiedz » 2008-12-10 22:14 | gruper i wszystko z nim związane - okropność
 |
|
 | 46. 121 odpowiedz » 2008-12-10 20:58 | i jgp oczywiście
 |
|
 | 47. 121 odpowiedz » 2008-12-10 20:57 | karta statystyczna, obserwacje, zus zla,
 |
|
 | 48. Ola odpowiedz » 2008-12-19 13:33 | Z tego co wiem od jakiegoś roku nie trzeba wypełniać karty statystycznej. W moim zacofanym szpitalu od pół roku;-)
 |
|
 | 49. barbarkos odpowiedz » 2008-12-10 19:31 | Dla mnie najbardziej męczace jest wypisywanie druków ZLA zwłaszcza,że jak wiekszość z nas poprosiłam ZUS o tę przyjemnosć. Myślę,że to jest kolejna sprawa do oprotestowania-dlaczego za darmo a jak darmo to może bez tych nipów peseli. Chętnie bym się tego prawa zrzekła ale nie mogę.
 |
|
 | 50. znużona odpowiedz » 2008-12-10 18:30 | zaświadczenia do urzędu pracy-żę chory i niezdolny do pracy, powtarzane druki do zespołu d/s orzekania o niepełnosprawności bo minąl m-c od daty wydania,,zaświadczenia dla zakładów pracy o leczeniu celem uzyskania dofinansowania przez pacjenta-emeryci cały rok po to samo a choroby zawsze przewlekłe,skierowanie do ginekologa czy okulisty-bo przyjmie szybciej niż bez,przepisywanie wyników badań na wniosek sanatoryjny,te same leki przepisywane co m-c rączkami lub trzy razy to samo na trzy m-ce
 |
|
 | 51. pracownik prawie-fizyczny odpowiedz » 2008-12-10 09:15 | Popołudniowa poradnia: wchodzi pacjent/ka: wywiadzik, zalecenia, rozpoznanie (w formie pisemnej, kodzik) kod porady; recepty: imię i nazwisko, pesel, pieczątka, pieczatka...a zwolnienia by się chciało: imię i nazwisko peselik, data urodzenia, ..... imię i nazwisko lekarza+nr wykonywania zawodu w formie pieczątki i pisma odręcznego itp., imię i nazwisko+pesel+kod ICD-10+kod porady w karcie przyjęć uff....aaa (!) jeszcze przydałoby się zbadać pacjenta (!) :D Szpital: jak poniżej + pobiec na drugi koniec szpitala po wynik badania (OOOO jeszcze nie ma) - to nic przybiegnę później itp.
 |
|
 | 52. vii odpowiedz » 2008-12-09 10:49 | I Wchodzi znow pacjent, zaczyna cos mowic, a ja nerwowo stuk puk na klawiaturce, pacjent przerywa, ja na to w pedzie: prosze, prosze szybciej bo ja to zapisze i zawsze nadaze, wywiadzik peselik, adresik, numerek, i date to jasne, potem jeszcze zgode i oswiadczonko, a potem po papier szybciuchno pofrune do drukareczki, a jakze i formularzyk po drodze zwine, bo wlasanie sie skonczyl; sytsem co prawda nie jeden juz dziala, lecz skierowanko recznie wypiszem koniecznie, na formularzyku A4 co najmniej i znowu dorzucim nazwisko i imie, peselik, adresik, icd numerek, i slownie cos nieco dopowiem po co to robim, potem to wszystko z mozolem wielkim pani w okienku w systemi nam wrzuci z ktorego wlasnie wylazlo i w zeszycik predziuchno wpisze dla wszlkiej pewnosci. Na koniec receptka: "da capo" nazwisko, imie, peselik, adresik, na gore pieczatka, na dol pieczatka, a pacjent cos jeszcze tam mowi, ach jeszcze badanko, no moze razem. I wchodzi znow pacjent.....;
 |
|
 | 53. JAK odpowiedz » 2008-12-29 15:24 | jeżeli to wszystko drukujesz, to wystarczy raz pacjenta wp[isać w Excelu, zrobić z arkusza bazę danych, a potem otworzyć funkcję korespondencji seryjnej. i wszystkie dane pacjenta came wskakują do kolejnych druków. Robię tak od dobrych 6 lat .Jak NFZ sobie wymyśli to naqwet obwód kołnierzyka i numer buta mogę wpisywać. System działa bez zarzutu.
 |
|
 | 54. Regina Dul odpowiedz » 2008-12-09 08:27 | wpisywanie odresow,peseli i zalecen/karta chorego,informacja dla pacjenta na piśmie/
 |
|
 | 55. gggg odpowiedz » 2008-12-08 22:17 | wpisywanie peseli, adresów zamieszkania i podobnych danych do arkusza zbiorczego, będącego podstawa do rozliczenia z NFZ
 |
|
Regulamin zamieszczania opinii
|