Późny dostęp do insulin długo działających

KoRe
www.newseria.pl

W Polsce co roku wykonuje się blisko 15 tys. amputacji kończyny dolnej z powodu stopy cukrzycowej, a 3,5 tysiąca diabetyków jest dializowanych w wyniku niewydolności nerek. Powikłania cukrzycy można ograniczyć między innymi poprzez stosowanie analogów insulin długo działających, do których polscy pacjenci z cukrzycą typu 2 mają ograniczony dostęp.


Fot. iStock

Zachorowalność na cukrzycę zwiększa się z roku na rok. Wśród diabetyków około 90% to osoby z cukrzycą typu 2. Najczęściej na skutek otyłości, dochodzi u nich do insulinooporności, która powoduje, że ich organizm potrzebuje znacznie więcej insuliny, by utrzymać prawidłową gospodarkę węglowodanową.

W Polsce cukrzyca dotyka już blisko 3 mln osób. Około 550 tys. chorujących Polaków o chorobie nie wie. - Co gorsze, u kilku milionów występuje tzw. zespół prediabetes - mówi dr Michał Sutkowski, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. - Wartości glikemii na czczo są u tych osób powyżej normy, ale nie są jeszcze diagnozowane jako cukrzyca. Jednak w ciągu roku, u około10% tych pacjentów może się rozwinąć jawna cukrzyca typu 2 - dodaje dr Sutkowki.

Szczególne znaczenie w terapii mają analogii insulin długo działających, które imitują stałe wydzielanie insuliny przez trzustkę, co pozwala na utrzymanie jej stężenia na odpowiednim poziomie przez wiele godzin. Zarówno lekarze, jak i pacjenci twierdzą, że osoby z cukrzycą typu 2 mają jednak w Polsce ograniczony dostęp do nowoczesnych terapii insulinowych. - Jest dla nich mniej elementów refundowanych niż dla osób z cukrzycą typu 1 i są to rzeczy mniej zaawansowane technologiczne. - mówi Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. - Przede wszystkim pacjenci nie mają odpowiedniego dostępu do długo działających analogów insulin oraz do leków inkretynowych czy flozyn - dodaje.

Przez wiele lat w medycynie istniało przekonanie, że nieodzownym elementem terapii insuliną jest hipoglikemia, czyli niedocukrzenie. To stan, w którym stężenie glukozy zmniejsza się do mniej niż 70 mg/dl. Liczne badania przeprowadzone w ciągu minionych 10 lat pokazały jednak, że nawet łagodne niedocukrzenie, często nieodczuwane, może mieć negatywne skutki, takie jak uszkodzenia układu krążenia i mózgu oraz przyspieszenie powstawania powikłań cukrzycowych. Celem działania lekarzy jest więc obecnie niedopuszczenie do hipoglikemii, nawet kosztem większego stężenia glukozy.

- Zasada refundacji analogów długo działających została wprowadzona kilka lat temu. Wtedy o niedocukrzeniach nie myśleliśmy tak krytycznie - mówi Leszek Czupryniak, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Samodzielnego Publicznego Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie. - Był pomysł, by próbować tradycyjnych insulin, dopiero jak one nie działają, wtedy sięgać po nowsze insuliny. Powoli ten sposób myślenia staje się przestarzały. Nie powinno być tak, że chory ma mieć niedocukrzenie, aby móc otrzymać lepszy wariant leczenia - dodaje.

Od kilku lat dostępny jest biopodobny analog insuliny długo działającej, który jest tańszy od preparatu oryginalnego. Insulina glargine, zwana bezszczytową, utrzymuje się w stałym stężeniu we krwi, nie dopuszcza więc do gwałtownego zmniejszenia stężenia glukozy w godzinach nocnych. W Polsce dostęp do insuliny glargine jest jednak ograniczony, odwrotnie niż w większości krajów Unii Europejskiej. - Insulinę glargine możemy podać pacjentom dopiero po 6-miesięcznych mordęgach z niedocukrzeniem nocnym. Ta sytuacja wydaje mi się absurdalna - mówi dr Leszek Borkowski, farmakolog kliniczny, prezes Fundacji „Razem w Chorobie”.

Cukrzyca to choroba przewlekła. Wczesna diagnoza i odpowiednie leczenie dają szansę na uniknięcie powikłań i w miarę normalne życie. W Polsce powikłania cukrzycowe występują jednak niezwykle często. Co roku wykonuje się blisko 15 tys. amputacji kończyny dolnej z powodu stopy cukrzycowej, 3,5 tysiąca diabetyków jest dializowanych w wyniku niewydolności nerek. Cukrzyca prowadzi do niewydolności wielu narządów, w tym także oczu oraz układu sercowo-naczyniowego.

Według szacunków Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej liczba chorych zwiększa się tak szybko, że w 2035 roku może osiągnąć ponad 590 mln. Nieprawidłowo leczeni pacjenci powodują straty ekonomiczne. Można do nich zaliczyć zarówno koszty pośrednie wynikające z absencji w pracy i pobierania świadczeń zdrowotnych, jak i wydatki związane z leczeniem powikłań.

Cukrzyca to jedyna choroba niezakaźna, którą ONZ uznało za epidemię XXI wieku.

Data utworzenia: 29.05.2017
Data aktualizacji: 29.05.2017
Późny dostęp do insulin długo działającychOceń:
(5.00/5 z 1 ocen)
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Lekarze odpowiadają na pytania

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies