E-papieros tylko dla dorosłych

E-papieros tylko dla dorosłychOceń:

Zakaz sprzedaży papierosów elektronicznych osobom poniżej 18. roku życia oraz zakaz ich używania w miejscach publicznych - to jedne z głównych założeń projektu ministerstwa zdrowia, który został skierowany do konsultacji publicznych.

E-papieros

Fot. TBEC Review/Flickr

Projekt zakłada także ograniczenie reklamy i promocji elektronicznych papierosów. Zabronione ma być reklamowanie tych produktów m.in. w radiu, telewizji i na plakatach wielkoformatowych.

Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych jest związany z koniecznością wdrożenia unijnej dyrektywy tytoniowej, która ma wejść w życie 20 maja 2016 r.

O jak najszybsze zakończenie prac nad ustawą wielokrotnie apelowali do resortu zdrowia przedstawiciele branży tytoniowej i posłowie.

Projekt przewiduje wprowadzenie zakazu sprzedaży papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych do nich (naczyń z płynem zwierającym nikotynę) osobom niepełnoletnim.

Zabronione byłoby "palenie" papierosów elektronicznych (tj. spożycie pary zawierającej nikotynę za pomocą papierosa elektronicznego) w tych samych miejscach, które dotychczas były objęte zakazem palenia wyrobów tytoniowych; chodzi o pomieszczenia zakładów pracy, obiekty sportowe, szkoły, obiekty kultury i wypoczynku, tereny podmiotów leczniczych i opieki społecznej, lokale gastronomiczno-rozrywkowe, środki transportu publicznego, obiekty służące obsłudze podróżnych, przystanki komunikacji publicznej oraz ogólnodostępne miejsca przeznaczone do wypoczynku i zabaw dzieci.

Regulacje ustawy wprowadzają też obowiązek zabezpieczenia papierosów elektronicznych i pojemników zapasowych w sposób uniemożliwiający ich przypadkowe otwarcie przez dzieci.

Projekt przewiduje ponadto zakaz wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych o charakterystycznym aromacie (np. zapachu lub smaku mentolu, wanilii lub owoców). Wyroby tytoniowe nie mogłyby też zawierać dodatków w ilościach, które zwiększają znacznie lub w wymiernym stopniu ich toksyczne lub uzależniające skutki lub ich właściwości CMR (rakotwórcze, mutagenne i działające szkodliwie na rozrodczość człowieka) na etapie spożycia. Zakazane też będzie stosowanie w nich m.in. witamin, kofeiny, tauryny i dodatków barwiących wydzielane substancje.

Wprowadzone byłyby też nowe ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach wyrobów tytoniowych do palenia, tytoniu do samodzielnego skręcania papierosów, tytoniu do fajki wodnej, wyrobów tytoniowych bezdymnych i wyrobów ziołowych do palenia. Treść, rozmiar, forma graficzna i sposób umieszczania ostrzeżeń mają być uregulowane rozporządzeniem ministra zdrowia.

Zgodnie z projektem prowadzona miałaby być również kontrola opakowań jednostkowych wyrobów tytoniowych za pomocą specjalnego identyfikatora oraz zabezpieczeń odpornych na ingerencję. Identyfikator ma zawierać m.in. informacje umożliwiające ustalenie daty i miejsca produkcji, zakładu produkcyjnego, planowanej trasy transportu oraz dane wszystkich podmiotów, które nabyły wyrób na jego drodze od miejsca produkcji do pierwszego punktu detalicznego.

Projekt zakłada wprowadzenie wymogu otrzymania zezwolenia na dopuszczenie do obrotu nowatorskiego wyrobu tytoniowego. "Należy mieć na uwadze, że wszystkie wyroby tytoniowe potencjalnie przyczyniają się do śmierci, choroby i niepełnosprawności. W celu przeciwdziałania tym negatywnym zjawiskom państwo powinno móc monitorować zmiany sytuacji w zakresie nowatorskich wyrobów tytoniowych" - czytamy w uzasadnieniu ustawy.

W projekcie zapisano, że ustawa miałaby wejść w życie od 1 stycznia 2016 r.

W maju wiceminister zdrowia Sławomir Neumann poinformował podczas posiedzenia komisji rolnictwa i rozwoju wsi, że ustawa dot. dyrektywy tytoniowej może zostać przyjęta w kolejnej kadencji parlamentu.

Polska zaskarżyła unijną dyrektywę tytoniową do Trybunału Sprawiedliwości UE w lipcu 2014 roku. W uzasadnieniu skargi argumentowaliśmy, że papierosy mentolowe są obecne na rynku polskim od 1953 r. i powinny być traktowane jako wyroby tradycyjne.

Pierwotny projekt dyrektywy tytoniowej, zaproponowany przez Komisję Europejską, przewidywał także wprowadzenie zakazu sprzedaży cienkich papierosów (slim), co zostało jednak odrzucone przez kraje Unii i PE.

Jak szacuje KE, dzięki zmianom w dyrektywie konsumpcja tytoniu może spaść o 2% w ciągu 5 lat. Liczba palaczy w Unii zmniejszyłaby się o 2,4 mln. Szacuje się, że co roku palenie tytoniu zabija 6 mln osób na świecie, w tym 700 tys. w Europie.

Data utworzenia: 20.07.2015
E-papieros tylko dla dorosłychOceń:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Leki

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Dlaczego lekarze protestują?
    Do końca listopada lekarze wypowiadają klauzule do umów o pracę, które umożliwiają im prace powyżej 48 godzin tygodniowo. Samorząd lekarski zaapelował w tej sprawie do wszystkich swoich członków, ale w sposób szczególny w akcję zaangażowali się rezydenci. Dla młodych lekarzy to kolejny, po głodówce, etap protestu w sprawie wyższych nakładów na ochronę zdrowia. O co walczą młodzi medycy i dlaczego nie zgadzają się z rządem, który co prawda chce podwyższać publiczne wydatki na zdrowie, ale znacznie wolniej?
  • Rezydenci: Czas na „Zdrowie plus”
    To nie jest protest polityczny. To nie jest protest antyrządowy. Zdrowie nie ma barw politycznych, a my walczymy o zdrowie Polaków – tak, w największym skrócie, można streścić przekaz sobotniej pikiety pod Kancelarią Premiera.
  • Dlaczego lekarze strajkują? Zobacz film studentki medycyny
    Dlaczego lekarze strajkują? O co tak na prawdę walczą? Dlaczego rezydenci zdecydowali się na strajk głodowy? Czy chodzi jedynie o pieniądze? W krótkim filmie studentka medycyny stara się odpowiedzieć na te pytania.
  • MZ: Nie można dyżurować bez opamiętania. Chyba że trzeba
    – Lekarze dużo i ciężko pracują. Jest to wpisane zarówno w ten, jak i w wiele innych zawodów. Pracują w nocy, w dni świąteczne. I ograniczeniem tego zjawiska w pierwszej kolejności powinien być zdrowy rozsądek – stwierdził, po raz kolejny w ostatnich tygodniach, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Rozsądek „nie tylko po stronie lekarzy, ale także tych, którzy ich zatrudniają”.

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies