NIK: Kolejki do lekarzy nie maleją

NIK: Kolejki do lekarzy nie malejąOceń:
(3.67/5 z 3 ocen)
NIK

Zwiększanie nakładów na świadczenia zdrowotne i tworzenie kolejnych programów nie przynosi oczekiwanych efektów: kolejki pacjentów do lekarzy nie maleją, nie skraca się też czas oczekiwania na większość zabiegów - stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli.

Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta

Kolejna już kontrola wykonania zadań przez NFZ wykazała, że pomimo ponownego zwiększenia – tym razem o ponad 4 mld zł – wartości umów zawartych przez NFZ z placówkami medycznymi oraz wprowadzenia tzw. pakietu kolejkowego dostęp pacjentów do świadczeń zdrowotnych w 2015 r. nadal się nie poprawił.

NIK zwraca uwagę, że dzieje się tak pomimo niepełnego wykorzystania potencjału świadczeniodawców: blisko 90% szpitali deklaruje, że mogłaby wykonywać więcej zabiegów bez zwiększania zatrudnienia i zakupu dodatkowego sprzętu, a zawarte kontrakty mogłyby być wyższe o ok 18%.

Koszty świadczeń zdrowotnych poniesione przez NFZ w 2015 r. wyniosły 67 751 200,67 tys. zł i były o 4 412 779,27 tys. zł wyższe niż w 2014 r. (63 338 421,40 tys. zł). Dla porównania w 2014 r. wzrost kosztów świadczeń zdrowotnych w stosunku do 2013 r. (62 077 982,88 tys. zł) wyniósł 1 260 438,52 tys. zł.

Nawet 1400 dni w kolejce

Pomimo zwiększenia o ponad 4 mld zł (w tym 1,5 mld zł z funduszu zapasowego) wartości umów zawartych przez NFZ ze świadczeniodawcami oraz wprowadzenia od 1 stycznia 2015 r. tzw. pakietu kolejkowego (czyli nowych regulacji prawnych, mających na celu doprecyzowanie zasad prowadzenia list osób oczekujących na udzielenie świadczeń zdrowotnych oraz skrócenie czasu oczekiwania pacjentów na usługi medyczne) dostęp pacjentów do świadczeń zdrowotnych w 2015 r., w większości rodzajów oddziałów szpitalnych i poradni specjalistycznych, nie poprawił się. Przeciwnie - średni czas oczekiwania na niektóre świadczenia wydłużył się i był zróżnicowany w zależności od województwa.

W porównaniu do roku 2014, średni czas oczekiwania na świadczenia w 2015 r. wydłużył się w przypadku 7 spośród 9 analizowanych rodzajów oddziałów szpitalnych oraz 5 (spośród 9 analizowanych) rodzajów poradni ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

W poradniach endokrynologicznych średni czas oczekiwania („przypadek stabilny”) wzrósł w stosunku do 2014 r. o 21 dni (z 143 do 164 dni, tj. o 14,7%).

Z kolei w oddziałach otorynolaryngologicznych dla dzieci średni czas oczekiwania („przypadki stabilne”) wzrósł o 40 dni (z 127 do 167 dni, tj. o 31,1%)

W oddziałach rehabilitacyjnych średni czas oczekiwania („przypadek stabilny”) wzrósł o 62 dni (z 286 do 348 dni, tj. o 21,7%).

NIK zwraca uwagę, że w 2015 r. NFZ nie zapewnił równego dostępu do świadczeń zdrowotnych dla wszystkich ubezpieczonych, co naruszało podstawową zasadę ustawy o świadczeniach. Było to spowodowane m.in. nierównomiernym rozmieszczeniem kadry i placówek medycznych na terenie kraju.

Z kolei najwyższą wartość średniego czasu oczekiwania („przypadki stabilne”) w dniach odnotowano w następujących poradniach: endokrynologicznych osteoporozy (średnio trzeba było czekać 296 dni), genetycznych dla dzieci (189 dni), endokrynologicznych dla dzieci (180 dni), endokrynologicznych (164 dni), immunologicznych dla dzieci (148 dni) oraz chorób tarczycy (148 dni).

NIK zwraca także uwagę, że w wielu przypadkach trudności w dostępie do świadczeń zdrowotnych dotyczyły świadczeń udzielanych dzieciom. W 2017 r. NIK przeprowadzi kontrolę, której przedmiotem będzie opieka pediatryczna.

Podobne zróżnicowanie w dostępie do świadczeń odnotowano w lecznictwie szpitalnym.

Najdłużej na udzielenie świadczenia (a co za tym idzie - na przyjęcie do oddziału) trzeba było czekać w przypadku oddziałów: otorynolaryngologicznych dla dzieci (167 dni), audilogiczno-foniatrycznych (165 dni), leczenia oparzeń (162 dni), urologicznych dla dzieci (152 dni), otorynolaryngologicznych (131 dni) oraz chirurgii urazowo - ortopedycznej (129).

Również średni czasu oczekiwania w dniach („przypadek stabilny”) w rehabilitacji leczniczej był zróżnicowany w poszczególnych województwach.

Najdłużej oczekiwano („przypadki stabilne”) na świadczenia udzielane w rehabilitacji leczniczej w następujących komórkach organizacyjnych:
• oddziałach paraplegii - średnio 1234 dni,
• oddziałach rehabilitacyjnych - średnio 348 dni,
• oddziałach rehabilitacji narządu ruchu - średnio 282 dni,
• oddziałach rehabilitacji pulmonologicznych - średnio 232 dni,
• zakładach rehabilitacji leczniczej - średnio 226 dni.

Szczególnie długo oczekiwano na świadczenia endoprotezoplastyki stawu biodrowego, endoprotezoplastyki stawu kolanowego oraz zabiegów związanych z leczeniem zaćmy. Średni rzeczywisty czas oczekiwania (obliczony na podstawie rzeczywistych czasów oczekiwania osób skreślonych z listy oczekujących z powodu wykonania świadczenia) w poszczególnych OW NFZ był zróżnicowany i mógł przekraczać nawet 1400 dni.

W raporcie OECD Health at a Glance z 2015 r. dokonano oceny dostępności do świadczeń w oparciu o czas oczekiwania na operacje zaćmy i operację stawu biodrowego. Stwierdzono, że w przypadku operacji zaćmy w Polsce czas oczekiwania jest nadal najdłuższy spośród wszystkich badanych przez OECD państw - średnio ponad 400 dni, a w przypadku operacji stawu biodrowego czas oczekiwania w Polsce również zalicza się do najdłuższych (obok Chile) i wynosi średnio ponad 350 dni.

Turystyka zdrowotna na razie marginalna

Jednocześnie NIK zwraca uwagę, że koszty leczenia pacjentów poza granicami Polski w ramach tzw. transgranicznej opieki zdrowotnej wyniosły w 2015 r. 8 442,02 tys. zł, a w I kwartale 2016 r. 3 229,82 tys., z czego 90% wniosków z 2015 r. oraz 94% w I kwartale 2016 r. dotyczyło właśnie refundacji kosztów operacji usunięcia zaćmy. Niemal wszystkie te zabiegi (92%) wykonano na terenie Czech.

Po wejściu w życie przepisów o transgranicznej opiece zdrowotnej można dostrzec rozwój zwiększonej „turystyki zdrowotnej”, jednak skala tego zjawiska nadal pozostaje marginalna w porównaniu do skali świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych na terenie kraju.

Konieczność samodzielnego pokrycia całości kosztów leczenia stała się podstawą do rozwoju komercyjnego rynku usług pośredniczących w organizacji wyjazdu oraz pomoc w wypełnieniu wniosku do NFZ o zwrot kosztów i zgromadzeniu niezbędnych dokumentów. Zagadnienia związane z tzw. turystyką zdrowotną i refundacją kosztów jej leczenia będą przedmiotem odrębnej kontroli NIK.

Nieprzerwanie wydłużający się czas oczekiwania na udzielenie świadczeń był również jedną z przyczyn wprowadzenia od 1 stycznia 2015 roku, tzw. „pakietu onkologicznego”, który miał zagwarantować szybszy dostęp do badań, w tym diagnostycznych dla chorych z nowotworami. Realizacja „pakietu onkologicznego” jest przedmiotem odrębnej kontroli NIK, która ma za zadanie m.in. ustalić, czy dostęp do leczenia onkologicznego rzeczywiście uległ poprawie.

Pomimo przeprowadzenia w 2015 r. przez NFZ postępowań uzupełniających, które miały na celu poprawę dostępu do świadczeń zdrowotnych, cel ten nie został w pełni osiągnięty. Spośród 11 analizowanych zakresów świadczeń w lecznictwie szpitalnym, tylko w 2 OW NFZ zapewniono pacjentom pełny dostęp do świadczeń. Natomiast w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej spośród 9 analizowanych zakresów, dostęp do wszystkich świadczeń odnotowano jedynie w 4 OW NFZ.

Nie udało się także zabezpieczyć pacjentom dostępu do świadczeń w programie profilaktyki chorób odtytoniowych: na etapie podstawowym w 2 województwach oraz na etapie specjalistycznym - w 8.

Nierówny dostęp do leczenia

Podobnie jak w latach 2011-2014, na co NIK zwracała już uwagę po kontrolach wykonania zadań NFZ utrzymywały się dysproporcje w dostępie do świadczeń pomiędzy poszczególnymi oddziałami wojewódzkimi NFZ, mierzone m.in. wartością zakontraktowanych świadczeń przypadających na 10 tys. osób ubezpieczonych.

Spowodowane to było w szczególności nierównomiernym rozmieszczeniem kadry i placówek medycznych na terenie kraju. Koncentracja zasobów kadrowych i sprzętowych systemu ochrony zdrowia jedynie na wybranych obszarach (przede wszystkim w dużych ośrodkach miejskich) skutkowała trudnościami w kontraktowaniu świadczeń w pozostałych regionach kraju.

Wartość zrealizowanych świadczeń przypadająca na 10 tys. ubezpieczonych w 2015 r. w wybranych rodzajach świadczeń była zróżnicowana i wynosiła:
• w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej - średnio 1 583,33 tys. zł (od 1 428,03 tys. zł w Łódzkim OW do 1 844,80 tys. zł w Podlaskim OW)
• w rehabilitacji leczniczej - średnio 626,52 tys. zł, (od 814,58 tys. zł w Mazowieckim OW do 502,63 tys. zł w Zachodniopomorskim OW)
• w lecznictwie szpitalnym - średnio 9 038,83 tys. zł (od 7 957,12 tys. zł w Podkarpackim OW do 10 310,20 tys. zł w Mazowieckim OW).

NIK zwraca uwagę, że kwota środków przeznaczana na świadczenia zdrowotne corocznie dzielona jest na podstawie tzw. algorytmu określonego w rozporządzeniu Ministra Zdrowia, uwzględniającego przede wszystkim liczbę mieszkańców danego województwa. W wyniku działania tego mechanizmu, który ma ne celu wyrównanie średniego kosztu świadczeń zdrowotnych na jednego ubezpieczonego na koniec 2015 r. wyniósł on 1921 zł (od 1843 zł w Wielkopolskim OW NFZ do 1984 zł w Śląskim OW). Różnica pomiędzy dwoma oddziałami o najwyższych i najniższych kosztach świadczeń per capita wyniosła 141 zł, co stanowiło 7,7% wartości kosztów przypadających na ubezpieczonego, w oddziale o najniższych kosztach świadczeń per capita.

Dysproporcje w wielkości kontraktów przypadających na szpital były większe i wyniosły 17 949 zł (od 38 052 zł w Pomorskim OW NFZ do 21 103 zł w Warmińsko-Mazurskim OW), co stanowiło blisko 90% kwoty kontraktu przypadającej na szpital w oddziale o najniższym wskaźniku.

NIK zwraca uwagę, że wydłużenie czasu oczekiwania na udzielenie świadczeń miało miejsce w sytuacji znacznego zwiększenia przez NFZ środków na świadczenia zdrowotne oraz niepełnego wykorzystania potencjału świadczeniodawców. Z danych uzyskanych przez NIK od szpitali posiadających kontrakt z NFZ wynika bowiem, że aż 87,5% szpitali mogłaby realizować większą liczbę świadczeń medycznych bez zwiększania zatrudnienia personelu medycznego i zakupu dodatkowego sprzętu, a zawarte kontrakty mogłyby być wyższe o ok 18%, tj. 3,16 mld zł. Wskazuje to na strukturalne niedopasowanie systemu ochrony zdrowia, w tym wielkości i rozmieszczenia jego zasobów do rzeczywistych potrzeb zdrowotnych ludności.

Zmarli leczą zmarłych

Nie w pełni efektywnie wykorzystano również środki przeznaczone na pokrycie kosztów zakupu świadczeń, o czym świadczy m.in. refundacja przez Fundusz w 11 302 przypadkach recept na kwotę 708,35 tys. zł wystawionych na rzecz osób zmarłych, w 74 039 przypadkach na kwotę 5613,4 tys. zł recept wystawionych przez zmarłych lekarzy. Wątpliwości budzą m.in. przypadki m.in. realizacji przez jednego pacjenta do 881 recept w ciągu roku oraz wystawienia przez jednego lekarza 33 990 recept w ciągu 2015 r. (powyżej 90 dziennie).

Już w 2014 r. NFZ szacował wartość nieprawidłowości w sprawozdaniach we wszystkich rodzajach świadczeń (tzw. „fraudów”) na kwotę min. 650 mln zł. Skuteczna weryfikacja danych sprawozdawczych, dzięki systemowi RUM II tworzonemu bez powodzenia od 2006 r., pozwoliłaby - w ocenie NIK - na pozyskanie dodatkowych środków i zakontraktowanie większej liczby świadczeń zdrowotnych, co z kolei przyczyniłoby się do skrócenia kolejek osób oczekujących.

Trudności z rozbudową systemów informatycznych NFZ, w tym budową systemu RUM II, wynikały m.in. z braku spójnej koncepcji ich rozwoju oraz wielokrotnych zmian planowanych rozwiązań wyprowadzanych w wyniku działań Ministra Zdrowia. NFZ nie posiada zaakceptowanej przez Ministra Zdrowia Strategii Informatycznej NFZ, wskazującej cele strategiczne w obszarze informatyki. Fundusz, będący głównym podmiotem kontraktującym świadczenia w obszarze ochrony zdrowia, powinien działać na podstawie wieloletniej strategii w zakresie kierunków rozwoju IT.

W ocenie NIK niekorzystna jest również struktura udzielanych świadczeń z bardzo dużym udziałem kosztów najdroższego leczenia szpitalnego. W 2015 r. koszty świadczeń zdrowotnych wyniosły 67 751 200,67 tys. zł (w 2014 r. 63 338 421,40 tys. zł). Największy udział w tych kosztach miały koszty leczenia szpitalnego - 49% (wzrost z 47% w 2010 r.), podstawowej opieki zdrowotnej - 13% (wzrost z 12,8% w 2010 r.), oraz koszty refundacji aptecznej - blisko 12% i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - 8,3% (wzrost z 7,41% w 2010 r.).

Uwagi i wnioski NIK

Ustalenia kontroli wskazują na szereg problemów o charakterze systemowym, które ograniczają skuteczność działań NFZ, a w szczególności na:
• koncentrację zasobów kadrowych i sprzętowych systemu ochrony zdrowia jedynie na wybranych obszarach (w szczególności w dużych ośrodkach miejskich), co skutkuje trudnościami w kontraktowaniu świadczeń w pozostałych regionach kraju
• brak skutecznych narzędzi informatycznych pozwalających na eliminowanie nieprawidłowości w sprawozdawczości i dokumentach rozliczeniowych przekazywanych przez świadczeniodawców
• niewystarczającą skuteczność monitorowania realizacji planu finansowego oraz działań dotyczących zmian warunków umów zawartych ze świadczeniodawcami w przypadkach, gdy nie są oni w stanie zrealizować zaplanowanych świadczeń, w szczególności z powodu niedostatecznej liczby personelu medycznego o pożądanych kwalifikacjach.

W ocenie NIK niezbędne jest podjęcie przez Prezesa NFZ działań zmierzających do:
• wyjaśnienia spraw dotyczących finansowania świadczeń udzielonych przez osoby zmarłe lub na rzecz osób zmarłych
• opracowania wieloletniej strategii IT w porozumieniu z Ministrem Zdrowia
• poprawy wykorzystania środków przewidzianych w planie finansowym na leczenie pacjentów
• kontynuowania działań w celu doskonalenia mechanizmów weryfikacji rozliczanych świadczeń
• kontroli działań zmierzających do skrócenia czasu oczekiwania pacjentów na udzielanie świadczeń zdrowotnych, zwłaszcza w odniesieniu do tych zakresów, w których świadczeniobiorcy wymagają pilnego skorzystania z pomocy medycznej.

Data utworzenia: 24.11.2016
NIK: Kolejki do lekarzy nie malejąOceń:
(3.67/5 z 3 ocen)
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu
    • Doświadczony Pacjent
      2017-07-04 09:17
      Moim zdaniem kolejki do lekarza to brak organizacji pracy na etapie rejestracji: wszyscy do jednej kolejki do zarejestrowania. Tak jest m.in.: w szpitalu bielańskim gdzie pacjentów dzikie tłumy.odpowiedz
    • Pacjent
      2017-05-24 09:45
      Kraj złodziei,jak potrzebuję receptę na zniżkę to jej nie dostaję chociaż mi się należy. Oby pan minister i jego poplecznicy doczekał się tego co inni ,wiecznie na tym JUŻ zafajdanym stołku nie będzie siedział , Może będzie siedział ale { w innym miejscu]odpowiedz
    • maja
      2017-04-07 07:24
      Uważam, że tytuł artykułu - informujący BŁĘDNIE o sytuacji TERAŹNIEJSZEJ - jest MYLĄCY. Badanie NIK zawsze dotyczy okresu SPRZED LAT, a nigdy bieżącego W tym wypadku dotyczy kolejek DO 2015 roku.odpowiedz

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Leki

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Dlaczego lekarze strajkują? Zobacz film studentki medycyny
    Dlaczego lekarze strajkują? O co tak na prawdę walczą? Dlaczego rezydenci zdecydowali się na strajk głodowy? Czy chodzi jedynie o pieniądze? W krótkim filmie studentka medycyny stara się odpowiedzieć na te pytania.
  • MZ: Nie można dyżurować bez opamiętania. Chyba że trzeba
    – Lekarze dużo i ciężko pracują. Jest to wpisane zarówno w ten, jak i w wiele innych zawodów. Pracują w nocy, w dni świąteczne. I ograniczeniem tego zjawiska w pierwszej kolejności powinien być zdrowy rozsądek – stwierdził, po raz kolejny w ostatnich tygodniach, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Rozsądek „nie tylko po stronie lekarzy, ale także tych, którzy ich zatrudniają”.
  • OZZL: Stop śmierci lekarzy z przepracowania!
    OZZL po raz kolejny wzywa Ministra Zdrowia i Premier RP do przygotowania przepisów, które spowodują, że wszyscy lekarze pracujący w publicznej ochronie zdrowia, również ci zatrudnieni na podstawie umów cywilno-prawnych, będą objęci przepisami o czasie pracy.
  • Dał nam przykład maszynista?
    Piątek, ostatni weekend wakacji, czas wzmożonego ruchu na kolei. Maszynista pociągu relacji Szczecin-Suwałki zatrzymuje pociąg na stacji Tłuszcz, bo skończyła się jego 12-godzinna zmiana. W tym kontekście warto zapytać: dlaczego przyjęło się, że szpitale to miejsca, w których normą jest praca ponad siły?

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies