Muzeum historii medycyny powstanie w Rybniku

Postulowana przez śląskie środowiska medyczne placówka prezentująca historię medycyny i farmacji tego regionu ma powstać w Rybniku. Porozumienie ws. zamiaru powołania takiej samorządowej jednostki podpisali w środę prezydent Rybnika i prezes Okręgowej Rady Lekarskiej.


Fot. Pixabay.com

Jak poinformowała w środę Agnieszka Skupień z rybnickiego magistratu, placówkę mającą upowszechniać wiedzę związaną z rozwojem i historią medycyny na Śląsku, miasto chciałoby umieścić w zabytkowych zabudowaniach dawnego szpitala miejskiego nr 1 w Rybniku, zwanego "Juliuszem" (od historycznej postaci jego inicjatora, miejscowego lekarza i społecznika Juliusza Rogera).

Według prezesa katowickiej ORL Jacka Kozakiewicza zapoczątkowana formalnie w środę współpraca pozwoli wykorzystać dorobek naukowy i archiwalny śląskiego samorządu lekarskiego oraz potencjał organizacyjny i ekspercki rybnickiego magistratu.

"Instytucja kultury, do powstania której dążymy, będzie miała na celu rozwijanie zainteresowania naukami medycznymi poprzez ukazywanie ich jako obszaru atrakcyjnych poszukiwań i doświadczeń" - zasygnalizował Kozakiewicz.

Zgodnie z porozumieniem Śląska Izba Lekarska w Katowicach zapewni pomoc merytoryczną w fazie pozyskiwania i gromadzenia archiwaliów oraz w późniejszej działalności planowanej instytucji. Będzie też uczestniczyć w pracach związanych z rozwijaniem ekspozycji i poszerzaniem działalności placówki

Partnerzy porozumienia mają m.in. szukać pieniędzy na urządzenie ekspozycji – według zamierzeń prezentującej wiedzę w formie umożliwiającej bezpośrednią obserwację i doświadczenie. Miasto zamierza starać się też o zewnętrzne fundusze na remont i adaptację pomieszczeń pod ekspozycje ulokowane w budynku "Rafał" szpitalnego kompleksu - o powierzchni użytkowej 1,8 tys. m kw.

Według prezydenta Rybnika Piotra Kuczery porozumienie ws. placówki poświęconej historii regionalnej medycyny to dla miasta ważny krok do przywrócenia do życia wyjątkowego obiektu architektonicznego.

"Inicjatywa to także szansa na wpisanie dziedzictwa przeszłości we współczesny krajobraz miasta – nie ma lepszego miejsca na wyeksponowanie osiągnięć medycyny niż zabytkowe zabudowania szpitalne. To w pewnym sensie także swego rodzaju hołd dla postaci Juliusza Rogera i jego dorobku" - ocenił Kuczera.

Miasto akcentuje, że jego współpracę ze Śląską Izbą Lekarską będzie wspierał komitet Organizacyjny ws. powołania Muzeum Medycyny - powołany przez katowicką ORL w połowie 2013 r. Placówka ma też powstawać w oparciu o dane z analizy możliwości utworzenia Muzeum Medycyny i Farmacji, która na zlecenie zarządu woj. śląskiego przygotowała dyrektor Muzeum Śląskiego Alicja Knast.

Pomysł nowoczesnego muzeum historii medycyny i farmacji zgłosił prezes ORL w Katowicach Jacek Kozakiewicz; dyskusję w tej sprawie stara się nagłaśniać od 2013 r. Głównym zadaniem takiej placówki miałaby być edukacja - atrakcyjna dzięki niektórym rozwiązaniom przypominającym np. londyńskie Science Museum czy Centrum Nauki Kopernik.

Podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych, który odbył się w Katowicach w lutym ub. roku, Kozakiewicz sygnalizował, że muzeum m.in. przybliżałoby poszczególne narządy i naczynia krwionośne człowieka, fizjologię i skutki współczesnych zagrożeń. Odpowiedni sposób ich pokazania mógłby akcentować rolę zachowania każdego człowieka dla jego własnego zdrowia.

Placówka mogłaby też przedstawiać dokonania wybitnych lekarzy z regionu, jak profesorowie: Bożena Hager-Małecka (zmarła na początku 2016 r. współtwórczyni rozwoju śląskiej pediatrii), Franciszek Kokot (87-letni dziś wybitny nefrolog) lub Zbigniew Religa (zmarły w 2009 r. słynny kardiochirurg, który w 1985 r. przeprowadził pierwszy w Polsce udany przeszczep serca).

Wśród wcześniejszych koncepcji ulokowania tej instytucji padały pomysły, aby znalazła się w obrębie kompleksu nowego Muzeum Śląskiego w Katowicach, np. w niezrewitalizowanym jeszcze budynku "Łaźni Gwarek". Alternatywnie wymieniano dawny główny budynek Muzeum Śląskiego przy ul. Korfantego, tuż obok katowickiego Rynku.

Budowę kompleksu szpitalnego w Rybniku Juliusz Roger zainicjował w latach 60 XIX w. Szpital oficjalnie otwarto w 1871 r. Jako Szpital Miejski nr 1 istniał do 2000 r., kiedy wszystkie oddziały przeniesiono do nowego obiektu w dzielnicy Orzepowice. Później większość budynków woj. śląskie przekazało powiatowi rybnickiemu; w ub. roku przejęło je miasto.

Data utworzenia: 21.04.2017
Muzeum historii medycyny powstanie w RybnikuOceń:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Dlaczego lekarze protestują?
    Do końca listopada lekarze wypowiadają klauzule do umów o pracę, które umożliwiają im prace powyżej 48 godzin tygodniowo. Samorząd lekarski zaapelował w tej sprawie do wszystkich swoich członków, ale w sposób szczególny w akcję zaangażowali się rezydenci. Dla młodych lekarzy to kolejny, po głodówce, etap protestu w sprawie wyższych nakładów na ochronę zdrowia. O co walczą młodzi medycy i dlaczego nie zgadzają się z rządem, który co prawda chce podwyższać publiczne wydatki na zdrowie, ale znacznie wolniej?
  • Rezydenci: Czas na „Zdrowie plus”
    To nie jest protest polityczny. To nie jest protest antyrządowy. Zdrowie nie ma barw politycznych, a my walczymy o zdrowie Polaków – tak, w największym skrócie, można streścić przekaz sobotniej pikiety pod Kancelarią Premiera.
  • Dlaczego lekarze strajkują? Zobacz film studentki medycyny
    Dlaczego lekarze strajkują? O co tak na prawdę walczą? Dlaczego rezydenci zdecydowali się na strajk głodowy? Czy chodzi jedynie o pieniądze? W krótkim filmie studentka medycyny stara się odpowiedzieć na te pytania.
  • MZ: Nie można dyżurować bez opamiętania. Chyba że trzeba
    – Lekarze dużo i ciężko pracują. Jest to wpisane zarówno w ten, jak i w wiele innych zawodów. Pracują w nocy, w dni świąteczne. I ograniczeniem tego zjawiska w pierwszej kolejności powinien być zdrowy rozsądek – stwierdził, po raz kolejny w ostatnich tygodniach, minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Rozsądek „nie tylko po stronie lekarzy, ale także tych, którzy ich zatrudniają”.

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies