W Szpitalu Specjalistycznym im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu wprowadzono elektroniczny monitoring czasu pracy personelu medycznego oparty na identyfikacji odcisków palców.
Do wałbrzyskiej lecznicy dołączył ostantnio szpital w Jaworznie. Czy to zwiastun zbliżania się nowej ery kontroli czasu pracy lekarzy?
JESLI BRAC POD UWAGE KWESTIE FINANSOWA TO PROPONUJE : 1 ETAT DLA LEKARZA- KWOTA ZAROBKU NA REKE W PORADNI 6000 ZL DLA POIELEGNIAREK 4500 ZL W SZPITALACH O 600 ZL WIECEJ ZA KAZDY STOPIEN SPECJALIZACJI LEKARZ NA SPECJALIZACJII NP. CHIRURH KWOTA 10O. OOO PIELEGNIARKI 65.OOO NETTO. I PROSZE WIERZYC ZE I PACJENCI BYLIBY ZADOWOLENI I PERSONEL MEDYCZNY. W PRZYPADKU KWESTII ODPOWIEDZIALNOSCI ZAWODOWEJ ZAROBKI DLA PIELEGNIAREK OGOLEM POZA SZPITALAMI ZAROBEK 4500 NETTO . WYSTARCZY? ZEBY NIE PRACOWAC NA 2 ETETY? CZY BYLIBY ZADOWOLENI WSZYSCY?
moim skromnym zdaniem to wszystko to baju baju... niech nikt nie mówi że lekarz to wolny zawód jak chcesz być wolny nie pracuj w publicznych zozach tylko skakaj od jednego prywatnego do drugiego. W Polsce potrzebujemy jeszcze jednego przepisu: albo prywatny ZOZ albo Szpital państwowy - moim zdaniem praca tu i tu to jawny konflikt interesów (pracuje na chirurgii i w kilku gabinetach bo tak robia wszcyscy i jest to bardzo wygodne - nieobciążony paccjent zoperuje w NZOZ za ładne pieniążki, bardzo obciążony - do Szpitala niech się kulają z nim pare tygodni - oczywiście nie do mnie na Oddział bo po co mam sie tym martwić) - nie jest to konkurencyjne działanie ??? a chyba jest to zabronione w kodeksie pracy... Poza tym w pewnym momencie ode mnie z Oddziału odeszło 7 specjalistów bo za mało zarabiali i poszli do prywaty Oddział jechał pare tygodni na rezydentach i nagle !!!! znalazło się 5 etatów na Oddziale wolnych za całkiem pieniążki, nagle podnieśli nieźle specjalistom znacznie powyżej średniej krajowej i co dało się?!?!? fikcją jest taka praca w szpitalu i prywacie gdybyśmy odeszli do prywaty to na pewno podnioosłyby sie pensje w Szpitalach bo rezydenci nie wylecza pacjentów w dziedzinie zabiegowej...
Nasz system pracy w Polsce jest chory i nie uzdrowi go żaden monitoring. Kamery zarejestrują lekarza ślęczącego większość czasu nad wypełnianiem dokumentacji, a odcisk spoconego paluszka czas ponad normę. Gdyby istniała szansa na to, że codzienne rejestrowanie czasu pracy, dłuższego niż norma, wpłynie na poprawę zarówno wypłat jak i samego systemu to dlaczego nie? Jednak prawda jest taka, że wprowadzenie takiego monitoringu to tylko nieudolna próba "zdyscyplinowania" . Problem polega na tym, że większość z nas jest zdyscyplinowana ponad normę.
Dodaj swoją opinię
Dodawanie opinii dostępne dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj.