Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dieta dla wegetarianek i weganek z cukrzycą ciążową

dr n. med. Barbara Katra
Klinika Chorób Metabolicznych UJ CM, Kraków

Czy jeśli pacjentka z cukrzycą ciążową nie spożywa mięsa i wędlin, to zastąpienie tych produktów jajkami i rybami wystarczy, by pokryć dziennie zapotrzebowanie? Jaka jest maksymalna liczba jajek tygodniowo, której nie powinna przekroczyć kobieta w ciąży? Jakie ryby są zalecane w ciąży? Jeśli chora nie spożywa ryb i jajek, co powinna jeść, zważywszy, że produkty mleczne to źródło laktozy, która podnosi glikemię?

Dieta dla wegetarianek i weganek z cukrzycą
Fot. Pixabay.com

Dr Barbara Katra: Czym różni się wegetarianizm od weganizmu? Jakie produkty wykluczają z jadłospisu wegetarianie i weganie?

Paulina Augustyn, dietetyk: Wegetarianizm jest pojęciem ogólnym, ale najczęściej używanym. Istnieje wiele odmian diety wegetariańskiej, w których wykluczeniu podlegają różne produkty spożywcze. Jednak wspólną cechą wszystkich form wegetarianizmu jest rezygnacja z mięsa, w tym także ryb. Najpowszechniejszy jest laktoowowegetarianizm, który dopuszcza spożywanie jajek, mleka i produktów mlecznych oraz miodu. (Przy czym: laktowegetarianizm dopuszcza spożywanie tylko mleka i produktów mlecznych, a owowegetarianizm – tylko jajek).

Dieta, która dopuszcza spożywanie niektórych gatunków mięs jest zaliczana do pseudowegetarianizmu. Przykładem może być tutaj dość popularny pescowegetarianizm (inaczej: ichtiowegetarianizm), który nie wyklucza spożycia ryb.

Jak widać, dieta wegetariańska przyjmuje wiele form o trudnych nazwach i znaczących różnicach. Jednak osobom stosującym tę dietę czasem łatwiej się posłużyć po prostu ogólnym pojęciem wegetarianizmu, niż tłumaczyć za każdym razem skomplikowaną terminologię.

Wiele osób stosuje dietę wegańską, która polega na rezygnacji ze wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego, a więc mięsa, ryb, jajek, produktów mlecznych, miodu i żelatyny. Jedynym źródłem białka są w tej diecie produkty pochodzenia roślinnego.

Pacjentkom w ciąży zaleca się zwiększenie spożycia białka w diecie. Ile przeciętnie białka (w gramach) powinna spożyć pacjentka z rozpoznaną cukrzycą ciążową (GDM)? Ile jakich produktów mięsnych czy nabiałowych powinna dziennie spożyć chora z GDM, aby zapewnić sobie odpowiednią podaż białka?

Pacjentka z cukrzycą ciążową ze względu na zwiększone zapotrzebowanie organizmu na białko w okresie ciąży powinna spożywać ok. 1,3 g białka na kilogram masy ciała. Zaleca się wybierać chude gatunki mięs oraz wędlin, ryby i jajka, które można spożywać w większych ilościach. Natomiast mleko, twaróg i fermentowane produkty mleczne, takie jak jogurt czy kefir, powinno się spożywać w ściśle określonych ilościach ze względu na zawartość laktozy, która ma wpływ na zwiększenie stężenia glukozy we krwi.

Aby zapewnić sobie odpowiednią ilość białka w diecie, kobieta ciężarna z GDM powinna spożyć około 40 g pieczonego filetu z indyka (wędlina), 1 szt. jajka, 130 g mięsa z kurczaka, 120 g jogurtu naturalnego i 50 g twarogu.

Czy jeśli kobieta ciężarna z GDM nie spożywa mięsa i wędlin, to zastąpienie tych produktów jajkami i rybami wystarczy, by pokryć dziennie zapotrzebowanie? Jaka jest maksymalna liczba jajek tygodniowo, której nie powinna przekroczyć kobieta w ciąży? Jakie ryby są zalecane w ciąży? Wiadomo, że produkty wędzone powinny być ograniczane, podobnie jak te gatunki ryb, które zawierają dużo rtęci i bakterie z rodzaju Listeria.

Ryby i jajka są źródłem pełnowartościowego białka w diecie. Co ciekawe, białko jaja kurzego jest uznawane za wzorcowe źródło białka, ponieważ posiada kompleks wszystkich aminokwasów pokrywających potrzeby organizmu ludzkiego. Zalecana liczba jajek w diecie kobiety chorej na cukrzycę ciążową to 2–3 szt. w tygodniu, np. w formie gotowanej na twardo, miękko lub jako jajecznica.

Jeśli chodzi o ryby, zalecane są one nie tylko ze względu na zawartość pełnowartościowego białka, ale także wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, szczególnie ważnych dla rozwoju układu nerwowego i siatkówki oka u płodu. Kobieta ciężarna z GDM powinna włączyć ryby do swojego menu ok. 2–3 razy w tygodniu. Najlepiej wybierać ryby z Atlantyku ze względu na czystość wód. Jednak np. łososia atlantyckiego kobieta ciężarna powinna spożywać w ograniczonej ilości ze względu na potencjalną zawartość bakterii z rodzaju Listeria. Jeśli już wybieramy łososia, najlepiej dobrze go ugotować na parze lub upiec w piekarniku. Nie jedzmy łososia o lekko ściętym mięsie, wędzonego na zimno lub w postaci sushi. Kobieta z cukrzycą ciążową powinna unikać ryb wędzonych, w sosie pomidorowym i konserwowych sałatek. Niezalecany jest również tuńczyk, który jest rybą długo żyjącą w wodzie, dlatego też kumuluje w sobie znaczne ilości szkodliwych toksyn i rtęci, a zakonserwowany w puszce dodatkowo zawiera aluminium.

Jeśli chora nie spożywa ryb i jajek, co należy jej zalecić do kanapek, pamiętając, że produkty mleczne to źródło laktozy, która zwiększa glikemię?

W diecie wegańskiej, a szczególnie w przypadku kobiety ciężarnej, istotnym źródłem białka są rośliny strączkowe, które należy spożywać codziennie, przynajmniej w 2–3 posiłkach. Kobieta ciężarna powinna wybierać łatwiej strawne gatunki roślin strączkowych, np. w codziennym jej jadłospisie może znaleźć się soczewica czerwona, fasola mung i azuki oraz ciecierzyca. Natomiast rzadziej powinny pojawiać się w diecie groch, soczewica zielona i brązowa oraz sucha fasola, ponieważ są bardziej wzdymające i ciężej strawne. Dlatego też powinny pojawić się na talerzu do 2–3 razy w miesiącu.

W diecie wegańskiej lub laktowegetariańskiej do kanapek polecane jest tofu oraz wszelkiego rodzaju pasty i pasztety z roślin strączkowych (soja, soczewica, ciecierzyca, fasola) oraz humus (głównie z ciecierzycy lub soczewicy.) Pasty, pasztety i humus najlepiej przygotowywać własnoręcznie. Te dostępne w sklepach mogą zawierać dodatek cukru, kaszy lub innych składników wpływających na zwiększenie glikemii. Doskonałym źródłem białka jest także masło orzechowe oraz migdałowe.

Proszę o przedstawienie kilku przykładów obiadów dla weganek i wegetarianek.

Dla wegetarianek:
a) makaron pełnoziarnisty ze szpinakiem, czosnkiem i twarogiem;
b) kotleciki jajeczne z kaszą jaglaną i surówką z kapusty pekińskiej;
c) pieczony filet z dorsza w migdałowej panierce, ziemniaki z wody z koperkiem, surówka z marchewki i jabłka.

Dla weganek:
a) papryka faszerowana czerwoną soczewicą, cukinią i słonecznikiem;
b) warzywne curry z ciecierzycą i mlekiem kokosowym;
c) zielona potrawka z kaszy pęczak z fasolką szparagową, jarmużem i bobem.

Czy podczas ciąży można spożywać produkty sojowe, biorąc pod uwagę fakt, że zawierają fitoestrogeny? Jeśli tak, to do jakiej ilości dziennie?

Trudno na to pytanie odpowiedzieć ze stuprocentową pewnością. Jest jeszcze mało udokumentowanych badań mówiących o wpływie spożywania soi przez kobiety ciężarne na rozwój płodu. Soja zawiera duże ilości fitoestrogenów, czyli substancji podobnych do estrogenów, żeńskich hormonów płciowych. Badania wskazują na znaczny, pozytywny wpływ diety bogatej w soję na gospodarkę hormonalną kobiet, zwłaszcza w okresie menopauzy, gdy poziom estrogenów znacznie spada. Niektóre wyniki badań wskazują, że zawarta w soi genisteina (fitoestrogen), może hamować rozwój nowotworów piersi.

Natomiast dieta kobiet ciężarnych i karmiących obfitująca w pokarmy sojowe może działać niekorzystnie na rozwój płodu i niemowlęcia, szczególnie u chłopców. Zawarta w soi genisteina przechodzi przez łożysko oraz do mleka matki, a więc jako żeński hormon może działać na organizm chłopców, hamując działanie męskich hormonów płciowych, czyli androgenów, niezbędnych do rozwoju męskiego układu rozrodczego. Badacze zaobserwowali znaczne zaburzenia w rozwoju płciowym u szczurów rodzaju męskiego pod wpływem soi. Wyniki badań dotyczących zaburzeń hormonalnych u chłopców stanowią jedynie doniesienia wstępne, zatem wymagają dalszych obserwacji.

Czyli lepiej spożywać soję w ciąży, czy nie?

Jeśli kobieta ciężarna ma ochotę na produkt sojowy, może po niego sięgnąć, lecz okazjonalnie. Mimo wszystko nie powinna traktować soi jako głównego źródła białka w diecie. Należy wybrać inne roślinny strączkowe.

Na zakończenie jeszcze jedna refleksja. Czy w dzisiejszych czasach dieta bogata w produkty sojowe jest w pełni bezpieczna i zdrowa, zważywszy na to, że roślina ta w głównej mierze pochodzi z upraw GMO?

Z dietetyczką Pauliną Augustyn rozmawiała dr Barbara Katra

29.11.2017
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?