Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Podstawy psychologii komunikacji lekarza z pacjentem – cz. IV

19.01.2012
O roli emocji i empatii w sztuce lekarskiej – "umowa o współpracę"
Izabela Barton-Smoczyńska, Agencja Badawczo-Doradcza NAF

Jak bardzo trzeba być mądrym,
by zawsze być dobrym!

Marie von Ebner-Eschenbach

Można przyjąć, że lekarz przyjmuje w ciągu godziny w swoim gabinecie średnio 4–6 pacjentów. To oznacza, że jeśli pracuje codziennie po 6 godzin, tygodniowo bada 120–180 pacjentów. A przecież to nie wszystko, bo praca w szpitalu czy poradni przyklinicznej sprawia, że musi objąć uwagą, a co za tym idzie opieką kolejnych kilkunastu, a czasem i kilkudziesięciu (sic!) pacjentów dziennie. To z kolei oznacza miesięcznie kilkaset przypadków chorób – mniej lub bardziej różnorodnych czy swoistych. A każdy z tych przypadków ma konkretne przełożenie na człowieka z całą jego wyjątkowością. Jedni pacjenci są skryci i raczej nieśmiali w kontakcie z lekarzem, czują się niepewnie, zagubieni w nowej sytuacji, nie zadają dodatkowych pytań, nie skarżą się, nie proszą na przykład o udostępnienie numeru prywatnego telefonu lekarza. Prawdopodobnie niewielu tych chorych zapada lekarzom w pamięć. Inni pacjenci są z kolei nastawieni niemal roszczeniowo, nie tylko mają listę pytań (co akurat bywa cenne) związanych z konkretnymi wątpliwościami, ale i stanowczo domagają się natychmiastowej reakcji lekarza. Te osoby bywają lepiej zapamiętywane. Ci – z uwagi na to, że niejednokrotnie czerpią informacje na temat zdrowia i medycyny z Internetu lub innych mediów – określani są mianem pacjentów doktora Google'a czy doktora House'a. Są też tacy, których – ze względu na ich postawę w kontaktach z lekarzem – można by usytuować na osi pomiędzy dwoma wymienionymi biegunami.

Jak rozmawiać z pacjentem

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.

Współpraca

Centrum komunikacji klinicznej logo