Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Część piąta: "O roli empatii w sztuce lekarskiej"

Komunikacja z pacjentem – przewodnik dla położników-ginekologów w sześciu odsłonach. Część piąta: "O roli empatii w sztuce lekarskiej"

10.10.2014
Izabela Barton-Smoczyńska
NAF Agencja Badawczo-Doradcza


Lekarz w ciągu godziny przyjmuje w swoim gabinecie około 4–6 pacjentów. Zakładając 6-godzinny dzień pracy 5 razy w tygodniu, można oszacować, że tygodniowo spotyka 120–180 pacjentów. A przecież to nie wszystko: jeśli pracuje w szpitalu, musi objąć opieką następnych kilkunastu, a czasem i kilkudziesięciu chorych tygodniowo. To z kolei oznacza kilkaset różnych przypadków miesięcznie – mniej lub bardziej różnorodnych czy nietypowych. Każdy z tych przypadków to konkretna kobieta z całą indywidualnością: imieniem i nazwiskiem (co stosunkowo łatwo zapamiętać), mniej lub bardziej kochającym mężem (co bywa zauważalne), a także z oczekiwaniami, potrzebami i obawami (z reguły dość ukrytymi). Co więcej, pacjentki się różnią: jedna jest skryta i nieśmiała, niepewna i zagubiona, nie zawraca głowy pytaniami, nie skarży się i nie doprasza o prywatny telefon; inna jest nastawiona biznesowo i negocjacyjnie, ma przemyślaną listę pytań oraz konkretne wątpliwości, które wyraża pewnie i stanowczo, domagając się reakcji.

Jak rozmawiać z pacjentem

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.

Współpraca

Centrum komunikacji klinicznej logo