Mateusz Nowak, Medycyna Praktyczna (MN):Czy lekarze w Małopolsce są traktowani gorzej niż w innych częściach kraju?
Dr Katarzyna Turek-Fornelska (KT-F): Na pewno nie są traktowani gorzej. Myślę, że w całej Polsce szacunek do lekarzy jest na takim samym poziomie.
MN: Skąd w takim razie pomysł na powołanie stanowiska Rzecznika Praw Lekarzy? Małopolska Izba Lekarska jako pierwsza i jak na razie jedyna w Polsce zdecydowała się na taki krok.
KT-F: Jesteśmy tratowani tak jak wszyscy inni lekarze, natomiast izba lekarska, która jest organizacją reprezentującą interesy wszystkich lekarzy, słyszała wielokrotnie zarzut kolegów, że nic nie robimy dla środowiska, które jest przedmiotem różnych ataków. Coraz częściej mówi się o tym, że lekarze spotykają się z aktami agresji ze strony pacjentów. W pewnym stopniu jest to zrozumiałe, że pacjenci są zdenerwowani, ale za wszystkie mankamenty organizacji służby zdrowia, zdaniem pacjentów, odpowiada zawsze lekarz. I on doświadcza bezpośrednio na sobie niezadowolenia tychże pacjentów, wyrażanego w sposób bardziej lub mniej powściągliwy. W Krakowie, podobnie jak w innych miastach, lekarze także są oskarżani o różne nieprawidłowości związane z wykonywaniem zawodu. Takie oskarżenia, jeszcze przed rozpoczęciem jakiegokolwiek postępowania, są podawane do wiadomości publicznej, w taki sposób, że lekarza jest później bardzo łatwo zidentyfikować. Choć sprawy są bardzo często umarzane, szkoda, jaką wyrządzi taki materiał prasowy, już na zawsze pozostaje. Głośną nie tylko w Krakowie sprawą było zatrzymanie dr Anny Chrapusty. Jesteśmy przekonani o jej niewinności, tymczasem działania policji, a następnie wymiaru sprawiedliwości stanowią dowód, że każdy lekarz może zostać pewnego dnia zatrzymany, zostanie mu zabrana dokumentacja od wszystkich pacjentów leczonych w ciągu ostatnich lat, a prokuratura będzie za wszelką cenę szukać czegoś, co by mogło dowieść jego winy.