Konstanty Radziwiłł: Dzień dobry.
K.T.: Minister zdrowia Ewa Kopacz odetchnęła po wczorajszej decyzji prezydenta o podpisaniu, przypomnijmy, podpisaniu tzw. ustawy koszykowej, odetchnęła z ulgą. Czy pacjenci też powinni odetchnąć z ulgą?
K.R.: No, ja myślę, że troszkę nadmierne są emocje wokół tej ustawy. To nie jest ani jakiś złoty klucz do naprawy systemu ochrony zdrowia w Polsce, ani też nie jest to katastrofa. Myślę, że jest to krok w dobrym kierunku, a w każdym razie mam nadzieję, że tak będzie, dlatego że ustawa w zasadzie można powiedzieć nie przesądza niczego. W ustawie po prostu napisano, że po pierwsze ma być zdefiniowany koszyk świadczeń gwarantowanych, a po drugie że niektóre z tych świadczeń mogą być częściowo albo nawet całkowicie odpłatne, znaczy te gwarantowane nie, ale w każdym razie że świadczenia gwarantowane będą mogły być albo bezpłatne, albo częściowo odpłatne. Ale to wszystko jest w trybie przypuszczającym. Więc po prostu zobaczymy, co będzie, a zobaczymy to w ciągu najbliższych kilku miesięcy w postaci rozporządzeń ministra zdrowia, zostanie do opublikowane, listy świadczeń gwarantowanych i listy tych, za które będziemy częściowo płacić.