Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Porozumienie musi zostać zrealizowane

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Ministerstwo wskazało, że część postanowień lutowego porozumienia nie została zrealizowana i że pozostałe kwestie zostaną uregulowane w innych aktach prawnych. Władze samorządu lekarskiego będą pilnować, czy to rzeczywiście w najbliższym czasie zostanie zrealizowane. Osobiście będę tego pilnować – mówi MP.PL prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja.

Prezes NRL Andrzej Matyja. Fot. Marcin Jończyk / Kurier MP

Małgorzata Solecka: Parlament pracuje nad projektem ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych, ustawa została uchwalona przez Sejm, być może również zaakceptuje ją Senat. W środę podczas pierwszego czytania wiceprezes NRL, dr Jacek Kozakiewicz proponował, by projekt został skierowany do podkomisji. Większość posłów była temu przeciwna. Jaka będzie reakcja samorządu lekarskiego, skoro zgłoszone przez Prezydium NRL uwagi nie zostały przez rząd uwzględnione? Trudno nie zauważyć, że głos lekarzy został po raz kolejny zlekceważony, a na pewno – pominięty.

Prof. Andrzej Matyja: Chcieliśmy skierowania projektu do podkomisji, żeby wspólnie przedyskutować propozycje przepisów, które naszym zdaniem tego porozumienia nie wypełniają albo są z nim sprzeczne. Nie udało się.

Ten projekt ustawy zawiera bardzo wiele rozwiązań zawartych w porozumieniu, jakie minister zdrowia zawarł w lutym z Porozumieniem Rezydentów OZZL.

Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia wiceminister Sławomir Gadomski powiedział, że część postanowień porozumienia na tę chwilę nie została zrealizowana. I że pozostałe kwestie zostaną uregulowane w innych aktach prawnych. Władze samorządu lekarskiego będą pilnować, czy to rzeczywiście w najbliższym czasie zostanie zrealizowane. Osobiście będę tego pilnować, bo uważam, że porozumień należy dochowywać. Wzajemne zaufanie do jeden z najważniejszych elementów, warunków, współpracy. Jeżeli nie ma zaufania między środowiskiem lekarskim a Ministerstwem Zdrowia, tracą na tym obie strony. I przede wszystkim traci pacjent.

Rezydenci to zaufanie chyba do rządu stracili, a w każdym razie tracą…

Nie chciałbym wracać do protestów i wymuszać na rządzących zmianę zasad postępowania. To zawsze jest ostateczność. Uważam, że porozumienie musi zostać zrealizowane. Będziemy tego wspólnie z Porozumieniem Rezydentów pilnować.

Lutowe porozumienie było konsensusem. Wcale nie zapisano w nim spełnienia wszystkich postulatów, których domagali się młodzi lekarze. Rezydenci w wielu punktach, dla dobra sprawy, ustąpili. W świetle jupiterów, w obecności dziennikarzy, kamer, minister zdrowia złożył podpis pod dokumentem, coś obiecał. Teraz to porozumienie i obietnicę trzeba uszanować.

Bez wzajemnego szacunku, bez poszanowania danego słowa, trudno będzie szukać wspólnej drogi myślenia o naprawie systemu. Minister i cały rząd powinni pamiętać, że uchwalana właśnie ustawa to tylko jeden z elementów zmian w systemie. Bardzo ważny, skoro przewiduje m.in. wzrost finansowania ochrony zdrowia ze środków publicznych do 2024 roku, ale tylko jeden z wielu elementów. To nie jest cały system.

Protesty to ostateczność. Co można zrobić wcześniej?

Wiele zapisów projektu, który wkrótce stanie się ustawą, można interpretować w bardzo różny sposób. Zamierzam w najbliższym czasie wystąpić do ministra zdrowia z prośbą o uściślenie interpretacji kluczowych dla lekarzy kwestii.

W sierpniu zorganizujemy spotkanie różnych środowisk funkcjonujących w ochronie zdrowia. Ocenimy zarówno działanie tej ustawy, jak wpłynęła na system ochrony zdrowia, na sytuację pracowników jak i pacjentów. I sprawdzimy, jak wygląda realizacja postanowień porozumienia. Będziemy się konsekwentnie domagać jego wypełnienia.

Rozmawiała Małgorzata Solecka

Od Redakcji:
Pełny zapis wywiadu z prezesem NRL Andrzejem Matyją ukaże się w najbliższych dniach.

Data utworzenia: 06.07.2018
Porozumienie musi zostać zrealizowaneOceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?