×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Skok na niezależność zawodową rezydentów

Jerzy Dziekoński
Kurier MP

Na zamieszaniu wokół deklaracji rezydenckich dyrektorzy niektórych szpitali próbują ugrać kosztem młodych lekarzy gwarancję bezpieczeństwa kadrowego własnych placówek. We wzorach oświadczeń zamieścili deklaracje o odpracowaniu „lojalki” po rezydenturze w konkretnym, kierowanym przez siebie szpitalu. – Jesteśmy pod wrażeniem kreatywności pracodawców – z przekąsem komentują rezydenci.

Krzysztof Hałabuz. Fot. Włodzimierz Wasyluk

Jak już informowaliśmy, Ministerstwo Zdrowia na pytanie MP.PL o ustalenie jednolitych wzorów deklaracji odpowiedziało, że ustawa z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1532) nie określa i nie wymaga określenia jednolitego wzoru przedmiotowego zobowiązania dla lekarzy odbywających szkolenie specjalizacyjne w trybie rezydentury, natomiast stanowi, jakie elementy powinno ono zawierać (vide art. 2 pkt 2 lit. b). Ustawa ta również nie określa i nie wymaga określenia jednolitego wzoru zobowiązań, które składają lekarze posiadający specjalizację, zgodnie z regulacją zawartą w art. 4 ust. 3 pkt 2”.

Efekty są takie, że niektórzy menedżerowie szpitali postanowili skorzystać z sytuacji i wykonać skok na wolność odbywających szkolenie specjalizacyjne lekarzy. W formularzach przygotowanych deklaracji wpisano klauzulę, na mocy której rezydent zobowiązuje się do przepracowania określonego na mocy lutowego porozumienia okresu nie tyle w kraju, co w... określonym szpitalu.

Przedstawiciele Porozumienia Rezydentów OZZL przyznają, że takich przypadków zanotowano w całym kraju już kilka. Ponadto mówią wprost, że jest to naiwna próba skorzystania na zamieszaniu związanym z deklaracjami.

– Mamy sygnały, że w skali całego kraju jest to kilka szpitali. Mamy do czynienia z kreatywnością dyrektorów szpitali, którzy próbują dołożyć coś od siebie do warunków, które wynegocjowaliśmy z ministerstwem na początku roku. W porozumieniu lutowym nie było mowy o konkretnym szpitalu, tylko o odpracowaniu dwóch lat z pięciu po zakończeniu specjalizacji w placówkach polskich bez wskazywania szpitala i bez związku z miejscem odbywania specjalizacji. Czy dyrektorzy w swojej naiwności naprawdę wierzą, że tego nie zauważymy, że rezydenci zamkną oczy i takie deklaracje podpiszą? – zastanawia się Krzysztof Hałabuz, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, po czym dodaje, że biorąc pod uwagę tło wprowadzanych zmian, dla których podstawą jest porozumienie z ministrem Szumowskim, zachowanie niektórych pracodawców stanowi wisienkę na torcie.

Hałabuz podkreśla, że odpowiedzialność za opisane incydenty leży po stronie resortu zdrowia, który nie pilotuje w oczekiwany, dokładny sposób zaplanowanych zmian.

– Nie wiadomo dlaczego wciąż mamy do czynienia z przesuwaniem terminów, co odbieramy jako brak szacunku. Przecież nie będziemy teraz prosić, aby zostało zrealizowane to, co wcześniej ustaliliśmy. Pozostaje niesmak, ponieważ to strona rządowa komplikuje warunki otrzymania przez rezydentów bonów lojalnościowych i minimalnej pensji przez specjalistów – mówi rozczarowany wiceprzewodniczący PR OZZL.

Żeby dowiedzieć się, jakimi przesłankami kierowali się szefowie placówek, umieszczając w rezydenckich deklaracjach zapisy o konieczności odpracowania dwóch lat w kierowanych przez nich szpitalach, skontaktowaliśmy się z dyrekcją Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli oraz z zarządem Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim.

Robert Surowiec, wiceprezes zarządu Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim wyjaśnia zaistniałą sytuację w następujący sposób:

– Daliśmy naszym rezydentom wybór: mogą podpisać ogólnodostępną deklarację lub deklarację przygotowaną przez nasz szpital. Wybór tej drugiej wiąże się z gwarancją zatrudnienia po ukończeniu specjalizacji. Zdarzały się wcześniej takie sytuacje, w których rezydenci chcieli zostać, ale ordynator nie miał dla nich miejsca. Jest to opcja dla osób, które chcą wiązać swoją przyszłość właśnie z naszym szpitalem.

Wiceprezes placówki zapewnił, że nawet jeśli ktoś podpisał deklarację, ma jeszcze czas na wycofanie się z tej decyzji i zmianę formularza.

W chwili publikacji nie dostaliśmy odpowiedzi z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli. Zostanie opublikowana, jak tylko ją otrzymamy.

30.08.2018

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.