Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

23. miejsce na 30 krajów

MSol
Kurier MP

Takie miejsce zajęła Polska w Indeksie Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia. Ranking obejmuje kraje UE oraz Szwajcarię i Norwegię. Eksperci alarmują: albo podniesiemy nakłady na zdrowie minimum do 8,8 proc. PKB w ciągu czterech lat, albo nie pójdziemy do przodu.


Fot. Tomasz Stańczak/Agencja Gazeta

- Można mówić o pewnym awansie, bo rok temu zajmowaliśmy 25. miejsce na 27 krajów. W tym roku, mimo dodania Norwegii i Szwajcarii, które zajęły dwa pierwsze miejsca, udało się nam zdobyć dodatkowe punkty i awansować o dwa miejsca – podkreślali uczestnicy polskiego panelu ekspertów.

Prezentowany w środę w Warszawie ranking jest specyficzny: bierze pod uwagę wyłącznie obiektywne kryteria (w dodatku muszą być one zaraportowane przez wszystkie kraje), choć część z nich pochodzi sprzed kilku lat. Nie odwołuje się do opinii pacjentów (choć bierze pod uwagę i punktuje wpływ pacjentów na kształtowanie systemu ochrony zdrowia, wiele kryteriów dotyczy też kwestii dla pacjentów wręcz fundamentalnych).

W tej edycji premiowanych było pięć obszarów: dostęp do opieki zdrowotnej, kondycja zdrowotna (społeczeństwa), innowacyjność, jakość i żywotność. W każdym z obszarów kraje zdobywały punkty dzięki miernikom, od kilku do kilkunastu (w sumie 57). Maksymalna liczba punktów do zdobycia wyniosła 100. Zwycięzca rankingu – Norwegia – zdobyła ich 77, co pokazuje – również – że nawet w krajach wysokorozwiniętych, hojnie finansujących ochronę zdrowia, jest duże pole do poprawy. Na podium weszły też Szwajcaria (75 punktów) oraz Dania i Szwecja (74 punkty).

Średnia europejska to 55 punktów. Najgorszy wynik ma Łotwa (33), nieco lepiej wypadły Bułgaria (37) i Rumunia (39 punktów). Polska ze swoimi 43 punktami zajmuje, razem z Chorwacją, 23. miejsce, wyprzedzając jeszcze Litwę, Węgry i Estonię.

- Na pewno cieszy, że nie stoimy w miejscu i nie cofamy się. Jednak przesadnych powodów do optymizmu nie ma. Powiedzmy wprost, że bez zdecydowanych decyzji i działań, jeśli chodzi o zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia, nie poprawimy sytuacji w systemie. Ostatni raport OECD, który pokazał, że mimo dopływu ośmiu miliardów złotych do systemu nie przebiliśmy granicy 4,5 proc. PKB wydatków publicznych, odarł nas ze wszystkich złudzeń – mówiła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego, wiceprzewodnicząca Rady NFZ.

W dodatku eksperci przyznają, że awans Polski dokonał się różnicą zaledwie dwóch punktów (Estonię i Węgry wyprzedziliśmy o punkt!), tymczasem część mierników, dzięki którym Polska te punkty uciułała, budzi co najmniej wątpliwości. W wydatkach na profilaktykę (liczonymi jako odsetek całkowitych wydatków na zdrowie) zajęliśmy 6. miejsce, podczas gdy doskonale wiadomo, że wydatki na ten cel Polska ma nieporównanie niższe niż większość krajów rozwiniętych (ok. 2 proc.). Podobnie jest z konsumpcją alkoholu – 12. miejsce jest – w kontekście ostatnich statystyk – przesadnie optymistyczne.

Na ostatecznym wyniku Polski zaważyły miejsca zajęte w obszarach „innowacyjność” (19) oraz jakość (18). Jednym z mierników innowacyjności jest dostęp do e-zdrowia, w którym to mierniku Polska, zdaniem autorów rankingu, zajmuje 5. miejsce. Nawet uwzględniając niewątpliwe i niekwestionowane sukcesy w cyfryzacji, jakich dokonaliśmy w ostatnich dwóch latach, ta ocena wydaje się mocno na wyrost.

Najgorzej radzimy sobie w obszarze dostępności do opieki zdrowotnej (27. miejsce). A i tu mogłoby być gorzej, gdyby nie wysoka ocena za badania przesiewowe noworodków (liczba chorób) – zajęliśmy 8. miejsce. Natomiast jeśli chodzi o liczbę praktykujących lekarzy zajmujemy ostatnie miejsce wśród ocenianych krajów, pod względem opóźnień w refundacji – 27. miejsce.

- Indeks Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia 2019 pokazuje dobitnie, że system ochrony zdrowia do właściwego funkcjonowania potrzebuje adekwatnego finansowania. Potwierdzają to również najnowsze dane OECD za 2018 rok oraz dane Eurostatu za 2016 rok. Lider Indeksu, Norwegia, przeznacza na ochronę zdrowia 10,2 proc. PKB, co przekłada się na ponad 6,1 tysiąca USD PPP – komentuje dr n. med. Jakub Gierczyński, ekspert systemu ochrony zdrowia.

Również przedstawiciele środowiska pacjentów podnosili, że bez radykalnej poprawy finansowania nie ma mowy o tym, by system zaczął działać lepiej. – Mimo, że wcześniej eksperci sygnalizowali, iż nie zawsze wzrost wydatków może usprawnić system, będę się upierać, że finansowanie pozostaje istotnym czynnikiem poprawy dostępu do ochrony zdrowia – skomentowała wyniki Indeksu Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Na podstawie wyników raportu eksperci przygotowali rekomendacje dla Polski do zrealizowania w ciągu czterech lat. Wśród nich na pierwszym miejscu – wzrost finansowania do poziomu minimum 8,8 proc. PKB. W tej chwili Polska na zdrowie wydaje ok. 6,3 proc. (wydatki publiczne i prywatne łącznie). Powinniśmy więc zwiększyć finansowanie o 2,5 proc. PKB, głównie zwiększając nakłady publiczne. Chodzi przy tym o realny odsetek PKB, czyli liczony wobec PKB z roku bieżącego, a nie wartości historyczne.

Kolejna rekomendacja to wzrost udziału kadr sektora ochrony zdrowia i opieki społecznej do średniej OECD wynoszącej 10 proc. zatrudnionych ogółem.

Eksperci rekomendują też kontynuowanie inwestycji w cyfryzację jako podstawę funkcjonowania systemu ochrony zdrowia (rejestry, EDM, telemedycyna) oraz opracowanie i wdrożenie skutecznego programu rekrutującego do badań przesiewowych połączonego z edukacją na temat prewencji pierwotnej.

27.11.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak przebiega szybka ścieżka onkologiczna?
    Do skorzystania z szybkiej ścieżki (terapii) onkologicznej uprawnia karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO), zwana zieloną kartą. Założenie jest takie, że od wpisania pacjenta na listę oczekujących na konsultację specjalisty do postawienia diagnozy nie może minąć więcej niż 7 tygodni.
  • Specjaliści i skierowania
    Mój stan zdrowia się pogorszył, czy mogę się starać o przyjęcie przez specjalistę poza kolejnością? Czy można samodzielnie wybrać miejsce badań, na które skierowanie wydał lekarz specjalista?