Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Alergia po ukąszeniu komara

Prof. dr hab. med. Edward Rudzki
Alergeny, Medycyna Praktyczna, Kraków 2009
Alergia po ukąszeniu komara
Fot.: sxc.hu

Dla poszczególnych regionów świata charakterystyczne są inne gatunki komarów. Spośród trzech najczęściej spotykanych Aedes aegypti oraz Culex quinquefasciatus są typowe głównie dla krajów tropikalnych, a Aedes vexans - dla Europy, Azji Północnej i Ameryki Północnej (w Kanadzie stanowi on 80% wszystkich obecnych w tym kraju komarów).

Istnieją naturalnie pewne osobliwości regionalne, na przykład w Finlandii najczęściej spotykanym gatunkiem jest Aedes communis. Z reguły na danym terenie jednocześnie występuje kilka gatunków. W okolicach Nowego Jorku w czerwcu 1990 roku populacja komarów składała się w 44,4% z gatunków rodzaju Aedes, w 33,9% - rodzaju Culex, w 16,7% - rodzaju Anopheles, a w 5,0% z gatunków należących do innych rodzajów.

Ludzi atakują wyłącznie samice, którym krew jest potrzebna do prawidłowego rozwoju jaj. W czasie tej czynności do skóry dostaje się ślina komara i ona właśnie uczula. Początkowo sądzono, że ukłucia komarów są dlatego dokuczliwe, gdyż ich ślina zawiera histaminę. Hipoteza ta jednak się nie potwierdziła. Obecnie dominuje przekonanie, że każdy widoczny odczyn po ukłuciu jest wynikiem alergii.

Rozróżnia się 5 stadiów tego uczulenia:

  1. W stadium pierwszym do nadwrażliwości jeszcze nie doszło i ukąszenie jest bezobjawowe, co daje się zaobserwować u małych dzieci.
  2. Charakterystyczną cechą drugiego stadium jest alergia opóźniona przejawiająca się wystąpieniem po upływie doby małej, swędzącej grudki.
  3. W stadium trzecim alergia opóźniona nadal się utrzymuje, ale po ukłuciu pojawia się dokuczliwy odczyn natychmiastowy. Zazwyczaj dolegliwości są większe na początku sezonu i stają się łagodniejsze jesienią (analogiczne zjawisko obserwowano w alergicznym nieżycie nosa).
  4. W czwartym stadium alergia opóźniona ustępuje, ale natychmiastowa nadal się utrzymuje.
  5. Stadium piąte (występuje u ludzi kłutych stale w ciągu kilku miesięcy i jest znacznie częstsze u osób starszych niż u młodych) charakteryzuje się także cofaniem nadwrażliwości natychmiastowej i bezobjawową tolerancją śliny owada.

Przypuszcza się, że tolerancja rozwija się szybciej w krajach ciepłych, gdzie komary atakują przez cały rok. Zachodzi wówczas jakby naturalna immunoterapia. Niektóre badania sugerują, że surowice osób z tolerancją zawierają swoiste IgG4 w większym mianie.

Niebezpieczne dla życia odczyny anafilaktyczne są bardzo rzadkie.

21.07.2015

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?