Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Zespół preekscytacji

Prof. dr hab. med. Maria Trusz-Gluza
I Katedra i Klinika Kardiologii
Śląski Uniwersytet Medyczny, Katowice
Zespół preekscytacji

Co to jest i jakie są jego przyczyny?

Zespół preekscytacji jest wrodzoną nieprawidłowością układu przewodzącego serca odpowiedzialnego za jego czynność elektryczną. Obecny jest dodatkowy pęczek mięśniowy łączący przedsionek i komorę serca, co umożliwia konkurencyjne przewodzenie prądu (zob. ryc. 1.) i może być przyczyną różnych zaburzeń rytmu serca (np. napadowego częstoskurczu – zob. ryc. 1., migotania przedsionków, a nawet migotania komór i nagłego zgonu). Najczęstsza postać zespołu preekscytacji nosi nazwę zespołu WPW (zespół Wolffa, Parkinsona i White'a).


Ryc. 1. Schemat pobudzenia serca w zespole WPW. A - rytm zatokowy. B - ortodromowy częstoskurcz nawrotny przedsionkowo-komorowy

Jak często występuje?

Szacuje się, że zespół preekscytacji występuje u co najmniej 1–3 osób na 1000, częściej u mężczyzn.

Jak się objawia?

Najczęstszym objawem są napady szybkiego bicia serca, rzadziej omdlenia, możliwy jest nagły zgon. Kołatania serca zazwyczaj nawracają. Częstość nawrotów i czas trwania napadu bywa różny (może wynosić od kilku sekund do kilku godzin). U około połowy osób z tą anomalią nie występują żadne objawy.

Co robić w razie wystąpienia objawów?

W celu przerwania napadu częstoskurczu można wykonać proste zabiegi zwiększające napięcie nerwu błędnego, takie jak: tzw. próba Valsalvy (gwałtowny wydech przy zatkanym nosie i ustach – jak parcie przy porodzie), zanurzenie twarzy w zimnej wodzie, prowokowanie wymiotów lub kaszlu, gwałtowna zmiana pozycji ciała. Jeśli uzgodniono to wcześniej z lekarzem, można przyjąć doraźnie zlecone leki. Gdy występuje duszność, mroczki przed oczyma, omdlenia lub inne niepokojące objawy, należy jak najszybciej wezwać pogotowie.

Jak lekarz stawia diagnozę?

Podstawowym badaniem jest elektrokardiogram (EKG), w którym występują charakterystyczne dla tego zespołu nieprawidłowości. U niektórych chorych EKG nie wykazuje cech preekscytacji, ponieważ może ona występować tylko okresowo lub dodatkowy pęczek przewodzi prąd jedynie od komory do przedsionka. Często EKG wykonane w trakcie częstoskurczu może nasuwać podejrzenie zespołu WPW. Ostateczne rozpoznanie stawia się w trakcie inwazyjnego badania elektrofizjologicznego, które pozwala określić lokalizację pęczka dodatkowego, jego charakterystykę i stopień zagrożenia pacjenta ciężkimi powikłaniami.

Diagnostyka arytmii stanowi wstęp do leczenia ablacją, którą można wykonywać w trakcie tego samego zabiegu (cewnikowania serca).

Jakie są sposoby leczenia?

Jeśli opisane powyżej działania zwiększające napięcie nerwu błędnego nie przerywają częstoskurczu, stosuje się lek przeciwarytmiczny, najczęściej w iniekcji. W przypadku bardzo nasilonych objawów można zastosować szybciej działającą metodę – kardiowersję elektryczną (zabieg przerwania arytmii prądem elektrycznym wykonywany w krótkotrwałym uśpieniu).

W leczeniu przewlekłym można stosować leki przeciwarytmiczne, np. z grupy beta-blokerów (metoprolol, bisoprolol, sotalol), propafenon, flekainid lub najbardziej skuteczny – lecz najczęściej powodujący objawy niepożądane – amiodaron. Wobec ograniczonej skuteczności leków i możliwości występowania różnych działań niepożądanych w trakcie leczenia długoterminowego (praktycznie przez cale życie) obecnie rzadko stosuje się przewlekłą terapię lekami przeciwarytmicznymi, proponując pacjentowi wykonanie zabiegu dającego pełne wyleczenie – czyli ablacji.

Ablacja pęczka dodatkowego jest zabiegiem inwazyjnym wykonywanym w pracowni elektrofizjologii (pracownia cewnikowania serca przeznaczona do leczenia arytmii serca). W znieczuleniu (najczęściej miejscowym) nakłuwa się żyłę (czasem również tętnicę) w pachwinie i pod lub nad obojczykiem, wprowadzając tą drogą do serca cewniki–elektrody. Służą one do rejestracji sygnałów EKG z wnętrza serca i do stymulacji serca, aby wyzwolić arytmię, która dotychczas występowała u pacjenta spontanicznie. Ten etap zabiegu nazywamy badaniem elektrofizjologicznym i ma on za zadanie określić lokalizację pęczka dodatkowego w sercu.


Ryc. 2. Schemat ablacji mięśnia sercowego

W dalszej kolejności lekarz, stosując miejscowo prąd o częstotliwości radiowej (wywołujący działanie energii cieplnej), niszczy pęczek dodatkowy (zob. ryc. 2.). Skuteczność zabiegu ablacji wynosi w tej chorobie 95–98%. Ryzyko powikłań wynosi 0,6–3% (najczęściej <1%) Możliwe powikłania zabiegu są związane z wprowadzeniem odpowiednich cewników do naczyń (krwiak lub rzadziej inne cięższe powikłania) lub z manipulacją cewnikami bądź użyciem energii (przebicie ściany serca z tamponadą, powikłanie zakrzepowo-zatorowe, uszkodzenie zastawki). Ryzyko zgonu wynosi 0–0,1%. Należy sobie uświadomić, że ryzyko zabiegu jest mniejsze niż związane z samą anomalią serca. Ryzyko zgonu u pacjentów z zespołem WPW nieleczonych ablacją wynosi 0,1–0,3% rocznie.

Wskazania do ablacji istnieją praktycznie u wszystkich chorych z zespołem preekscytacji, który powoduje u pacjenta objawy kliniczne, a szczególnie, gdy leki przeciwarytmiczne są nieskuteczne, źle tolerowane lub pacjent nie chce ich przyjmować. U pacjentów bez objawów, szczególnie u osób młodych, decyzja o ablacji powinna być przedyskutowana z lekarzem specjalistą i podjęta przez pacjenta świadomie, z uwzględnieniem korzyści i ryzyka zabiegu oraz wykonywanej pracy czy upodobań rekreacyjnych.

Czy możliwe jest całkowite wyleczenie?

Ablacja pęczka dodatkowego daje możliwość całkowitego wyleczenia i pełnego powrotu do normalnej aktywności.

Co trzeba robić po zakończeniu leczenia?

Po zabiegu ablacji, ze względu na nakłucia dużych naczyń, wskazane jest kilkudniowe ograniczenie aktywności fizycznej. Ponieważ u około 3–5% pacjentów istnieje ryzyko nawrotu funkcji pęczka dodatkowego, wskazana jest kontrola lekarska połączona z badaniem EKG po 3 miesiącach. W razie nawrotu arytmii wizyta u lekarza powinna nastąpić wcześniej.

Co robić, aby uniknąć zachorowania?

Zespół preekscytacji jest anomalią wrodzoną, nie można więc jej zapobiegać.

Data utworzenia: 12.07.2013
Zespół preekscytacjiOceń:
(3.00/5 z 4 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?