×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Skutki przewlekłego wyprysku rąk wciąż lekceważone

Joanna Morga

Ból, świąd, zaburzenia snu, depresja - to tylko część problemów, z jakimi zmagają się osoby z przewlekłym wypryskiem rąk. Choroba, która może też wykluczyć z rynku pracy, jest jednak wciąż lekceważona - alarmują eksperci.


Fot. iStock

Dlatego, ich zdaniem konieczne jest rozpowszechnianie wiedzy o sposobach profilaktyki przewlekłego wyprysku rąk, a także szybkie rozpoznawanie go i wdrażanie skutecznej terapii.

Specjaliści mówili o tym w czwartek na konferencji prasowej, podczas której po raz pierwszy zaprezentowano raport pt. „Choroba jak na dłoni. Konsekwencje przewlekłego wyprysku rąk dla pacjenta, społeczeństwa i całego systemu zdrowia”. Został on przygotowany przez Instytut Arcana na zlecenie firmy GSK. Opracowanie powstało na podstawie przeglądu międzynarodowej literatury medycznej oraz badania ankietowego wśród czterech czołowych dermatologów polskich, zajmujących się diagnozowaniem i leczeniem pacjentów z przewlekłym wypryskiem rąk.

Współautor raportu - lekarz Jacek Walczak, prezes Instytutu Arcana - przypomniał, że przewlekły wyprysk rąk (określany też jako egzema dłoni) jest niezakaźną chorobą skóry o podłożu zapalnym. Objawia się zaczerwienieniem skóry (rumieniem), obrzękiem, pojawianiem się pęcherzyków, a następnie nadżerek i pęknięć naskórka dłoni. Towarzyszą mu przewlekły świąd i ból, przyczyniające się dodatkowo do zaburzeń snu.

Predyspozycje do schorzenia są uwarunkowane genetycznie. U części chorych wyprysk ma związek z atopią, czyli wrodzoną nadwrażliwością układu odporności na różne antygeny (w tym alergeny), ale u części rozwija się tylko pod wpływem działania czynników środowiskowych – alergenów i substancji drażniących.

„Zdecydowanie nie jest to problem błahy, jeśli chodzi o rozpowszechnienie. Pacjenci z przewlekłym wypryskiem rąk stanowią ok. 10% wszystkich osób, które zgłaszają się z problemami skórnymi do dermatologa” - powiedział Walczak. Z danych umieszczonych w raporcie wynika, że są to przeważnie osoby w wieku 40-50 lat, czyli aktywne zawodowo. Około 60% chorych stanowią kobiety.

Polscy eksperci, którzy wypełniali ankiety do publikacji, szacują, że 16% pacjentów (kilkaset osób) z przewlekłym wypryskiem rąk ma ciężką postać choroby, tj. taką, która nie reaguje na leczenie miejscowe kortykosteroidami.

Szczególnie narażeni na występowanie tego schorzenia są ludzie, którzy z powodów zawodowych mają kontakt z silnymi alergenami i substancjami drażniącymi, jak kwasy organiczne, materiały budowlane, wyroby z gumy przemysłowej, kosmetyki, środki czystości i chemia domowa, metale i ich związki, kleje, farby, smary, oleje, odczynniki fotograficzne, materiały dentystyczne. Istotnym czynnikiem ryzyka tej choroby jest też częste mycie rąk.

Choroba najczęściej występuje wśród osób zajmujących się zawodowo sprzątaniem (21,3% przypadków) i wśród pracowników medycznych (blisko 19%), w tym lekarzy, stomatologów, pielęgniarek, instrumentariuszy. Do innych zawodów zagrożonych przewlekłym wypryskiem rąk eksperci zaliczają: fryzjerów, piekarzy, cukierników, kucharzy, pracowników zajmujących się przetwarzaniem żywności, rzeźników, rolników, malarzy i lakierników, pracowników przemysłu chemicznego, metalurgicznego, pracowników budowlanych.

„Niestety, tylko w połowie przypadków jesteśmy w stanie zidentyfikować czynnik wywołujący chorobę, a jeszcze rzadziej – bo tylko w jednej trzeciej przypadków - jesteśmy w stanie wyeliminować ten czynnik z otoczenia pacjenta” – powiedział Walczak.

Psycholog i trenerka umiejętności społecznych Anna Kędzierska wyjaśniła, że przewlekły wyprysk rąk, zwłaszcza w ciężkiej postaci, wiąże się z ogromnym cierpieniem fizycznym – ręce pieką, swędzą, pękająca skóra nawet przy najdrobniejszym ruchu zaczepia się o ubranie. Chorym właściwie przez cały dzień towarzyszy ból. Wybudzają się kilkanaście razy w nocy.

Jednak, nie mniej istotny jest wpływ choroby na psychikę pacjenta. „Często diagnoza przewlekłego wyprysku rąk wymaga przeorganizowania całego życia, dezorganizuje sferę zawodową i osobistą. Powoduje zaburzenia snu, nastroju, depresję, zaburzenia lękowe, nerwice, a nawet myśli samobójcze” – tłumaczyła Kędzierska.

Zmiany na dłoniach są przez chorych ukrywane, pacjenci wstydzą się podawać dłoń, często chodzą w rękawiczkach, albo wybierają ubrania, które sprzyjają ukrywaniu dłoni, np. w kieszeniach. Mają też bardzo zaniżone poczucie własnej wartości. Schorzenie może też uniemożliwić opiekę nad dziećmi, a nawet zabiegi higieny osobistej, mycie naczyń, gotowanie. 30% pacjentów z ciężkim przewlekłym wypryskiem rąk wymaga wsparcia osób bliskich w wykonywaniu codziennych obowiązków domowych.

„Choroba wiąże się też z trudnościami w kontaktach z innymi ludźmi. Czasami jest barierą nie do przejścia w budowaniu bliskich, intymnych relacji, w szukaniu partnera, a także w utrzymaniu związku. Dlatego, część pacjentów, którzy cierpią na ciężką postać choroby, wolałaby w ogóle nie mieć rąk, a część wolałaby w ogóle nie żyć” – powiedziała psycholog.

Współautorka raportu Izabela Pieniążek, dyrektor Działu Analitycznego Instytutu Arcana, zwróciła uwagę na problemy zawodowe pacjentów z przewlekłym wypryskiem rąk i związane z tym koszty społeczne. „Jedna na trzy osoby z tą chorobą musiała zmienić swój zawód. Z przeglądu fachowej literatury międzynarodowej wynika, że wśród tych pacjentów długość zwolnienia chorobowego wynosi średnio aż 47 dni” – podkreśliła. Polscy eksperci ocenili, że w naszym kraju średnia długość zwolnienia pacjenta z przewlekłym wypryskiem rak wynosi 37 dni. Do konsekwencji choroby należy też zmniejszenie produktywności oraz rezygnacja z pracy i przechodzenie na rentę.

Według Pieniążek dane wskazują jednoznacznie, że choroba negatywnie wpływa na budżet domowy pacjenta, ale rodzi też koszty dla całego społeczeństwa. Autorzy raportu oszacowali, że warunkach polskich strata PKB na jednego pacjenta z tym schorzeniem to kwota od 5 tys. do 10 tys. w skali roku. W przypadku całej populacji chorych może ona przekraczać 25 mln złotych, ale jest to kwota raczej niedoszacowana.

Walczak zwrócił uwagę, że leczenie schorzenia jest trudne. Część pacjentów nie reaguje na leczenie miejscowe i musi stosować terapię systemową, która często jest obarczona istotnymi działaniami niepożądanymi. W Polsce leki dla pacjentów z przewlekłym wypryskiem rąk są refundowane z wyjątkiem jednej nowej terapii, zaznaczył Walczak.

Podkreślił, że bardzo ważne jest podejmowanie działań profilaktycznych mogących zapobiec wystąpieniu choroby. Dotyczy to przede wszystkim osób narażonych na czynniki mogące wywoływać przewlekły wyprysku rąk. Powinny one pracować w rękawiczkach z odpowiednią bawełnianą wyściółką, by przeciwdziałać poceniu się rąk, często zmieniać rękawiczki i pielęgnować ręce emolientami, czyli kosmetykami natłuszczającymi.

15.12.2017

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Covid - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.