Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

12-tygodniowy program pomaga w odchudzaniu

Skuteczna walka z otyłością jest możliwa, wykazał to 12-tygodniowy program redukcji masy ciała przeprowadzony w 42 przychodniach i szpitalach – powiedział dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie prof. Mirosław Jarosz.

W programie uczestniczyło dotąd ponad 1,7 tys. osób z nadwagą lub otyłością (ze wskaźnikiem BMI od 25 do 45 punktów), głównie kobiet. Aż u 95% osób udało się uzyskać zmniejszenie masy ciała, zwykle od kilku do kilkunastu kilogramów (średnio o prawie 5 kg na osobę).

"Jeden z mężczyzn schudł 40 kg, najpierw 20 kg w ciągu 3 miesięcy, a potem kolejne 20 kg w następnym kwartale kolejnego cyklu uczestnictwa w programie" – podkreśliła główna koordynatorka programu mgr Hanna Stolińska-Fiedorowicz z IŻiŻ.

U znacznej części osób obniżył się również poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi oraz stężenie glukozy na czczo. Był to efekt zmniejszania masy ciała, jak i zmiany styku życia na bardziej korzystny dla zdrowia.

"Na tym głównie polega nasz program, że nie stosowaliśmy jakieś cudownej metody odchudzającej, gotowej diety lub konkretnego jadłospisu, lecz edukowaliśmy pacjentów, jak się odżywiać i prowadzić aktywny tryb życia" – podkreśliła Stolińska-Fiedorowicz. To wystarczy, żeby się odchudzić, jeśli tylko nie zabraknie do tego motywacji.

Każdy uczestnik programu miał zapewnioną kompleksową opiekę zespołu terapeutycznego, w skład którego wchodzili lekarz, dietetyk, rehabilitant oraz psycholog. Opiekowali się oni pacjentami podzielonymi na grupy liczące do 50 osób, które zorganizowano w 42 placówkach medycznych na terenie całego kraju. Wszyscy uczestnicy musieli najpierw zostać zakwalifikowani do programu przez lekarza.

"Pacjenci w okresie 12 tygodni spotykali się regularnie z dietetykiem, psychologiem i rehabilitantem” – podkreśliła Stolińska-Fiedorowicz. Uczyli się, jaką powinni stosować dietę i jak należy ćwiczyć samodzielnie, żeby schudnąć i prowadzić zdrowy styl życia.

Podczas regularnych spotkań z rehabilitantem ćwiczenia odbywały się pod jego opieką. Odbywały się one na sali ćwiczeń, siłowni, basenie, organizowano także nordic walking. Ćwiczenia były dobierane indywidualnie, ale każdy z uczestników miał możliwość wyboru tego co bardziej mu odpowiadało.

"12-tygodniowe programy są tylko wstępem do tego, żeby zmienić styl życia, inaczej się odżywiać i być aktywnym fizycznie. Przede wszystkim chodzi w nich o doprowadzenie do trwałych zmian codziennych nawyków" – podkreśliła Stolińska-Fiedorowicz.

Instytut Żywności i Żywienia realizował projekt w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy. Włączył do niego tylko te placówki opieki zdrowotnej, które miały umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, i były w stanie zapewnić salę ćwiczeń, basen, laboratorium analityczne, a także możliwość wykonania i oceny próby wysiłkowej.

"W ramach projektu walki z otyłością, oprócz 12-tygodniowych programów redukcji masy ciała, w placówkach służby zdrowia w całym kraju organizowaliśmy też dietetyczne punkty konsultacyjne, w których pacjenci z nadwagą i otyłością oraz innymi problemami związanymi z żywieniem mogli korzystać z bezpłatnych porad udzielanych przez wykwalifikowanych dietetyków. W kilkudziesięciu takich punktach z fachowych porad i materiałów edukacyjnych skorzystało już ponad 14 tys. osób" – powiedziała Stolińska-Fiedorowicz.

Dyrektor IŻŻ prof. Mirosław Jarosz zwraca uwagę, że w naszym kraju już 64% mężczyzn i 49% kobiet ma nadmierną masę ciała (BMI powyżej 25 punktów). "Otyłość to nie tylko defekt estetyczny, lecz groźna choroba i główna przyczyna wielu innych chorób, takich jak: cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia (udar mózgu, nadciśnienie tętnicze), nowotwory złośliwe (rak jelita grubego, sutka, gruczołu krokowego) czy kamica żółciowa" - dodaje.

Instytut nie chce poprzestać jedynie na tym programie i zamierza utworzyć Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej. "Nie możemy zmarnować tego sukcesu. Doświadczenia płynące z realizacji tych programów powinny być wykorzystane przez rząd w walce z epidemią otyłości. Kontynuacja tej walki jest konieczna, bo otyłość jest groźną chorobą, która generuje szkody i koszty nie tylko dla społeczeństwa, lecz także dla służby zdrowia i gospodarki kraju" – podkreślił prof. Jarosz.

Data utworzenia: 28.09.2016
12-tygodniowy program pomaga w odchudzaniuOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?