Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Jakie ryby można podawać dzieciom w wieku 1–3 lat zgodnie z aktualnymi zaleceniami?

mp.pl/pytania/pediatria

Pytanie nadesłane do Redakcji

Czy w diecie dzieci w wieku 1–3 lata przewiduje się jakieś restrykcje dotyczące spożywania ryb innych niż zalecane w diecie niemowląt? Czy można podawać flądrę, tuńczyka lub pstrąga hodowlanego?

Odpowiedziała

dr hab. n. med. Andrea Horvath
Klinika Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

W Polsce jedzenie ryb nie jest niestety popularne, a wyniki nielicznych badań wskazują, że nadal są one spożywane w niewystarczającej ilości. Zalecane są przede wszystkim tłuste ryby morskie, takie jak śledź, łosoś, szprot.


Fot. iStock

Ograniczenie spożycia tak popularnych ryb, jak tuńczyk czy makrela, wynika przede wszystkim z obawy przed ich zanieczyszczeniem. Toksyczne substancje (metylowe pochodne rtęci, kadm, arszenik, polichlorowane bifenyle, polibromowane dibenzoetery, dioksyny) – obecne w wodach morskich – mogą przenikać do organizmu tych ryb, osiągając stężenie niebezpieczne dla zdrowia człowieka. Należy jednak pamiętać, że dopuszczalny poziom zanieczyszczenia ryb rtęcią reguluje Rozporządzenie Komisji Europejskiej, zatem ryby dostępne na rynku i dopuszczone do sprzedaży – są bezpieczne dla człowieka.

Planując dietę dziecka między 1.–3. rokiem życia, należy oczywiście wybierać w pierwszej kolejności tzw. ryby zdrowe. Od czasu do czasu można jednak sięgnąć także po te „potencjalnie niewskazane”.

Nie są natomiast zalecane ryby surowe, których spożywanie wiąże się z ryzykiem zakażenia groźnymi drobnoustrojami chorobotwórczymi (np. Listeria monocytogenes). Należy także unikać ryb marynowanych – ze względu na duże stężenie soli – oraz wędzonych, które zawierają szkodliwe węglowodory aromatyczne i aminy heterocykliczne.

Piśmiennictwo:

1. Szajewska H., Socha P., Horvath A. i wsp.: Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia PTGHiŻD. www.mp.pl/pediatria/
2. Kleinman R.E., Greer F.R. (Eds): American Academy of Pediatrics, Elk Grove Village, IL 2014: 143
21.12.2018

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?