Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Która dieta jest korzystniejsza w redukcji masy ciała – wysoko-, czy niskowęglowodanowa?

mgr Mateusz Durbas
Dietetyk kliniczny i sportowy
www.mateuszdurbas.pl

Od wielu lat wśród miłośników zdrowego stylu życia toczy się dyskusja nad korzyściami ze stosowania diety o wysokiej bądź niskiej podaży węglowodanów w redukcji nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej. Kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu prym wiodły diety niskotłuszczowe, ponieważ w społeczeństwie utrzymywał się pogląd, zgodnie z którym masa ciała zwiększa się przede wszystkim w wyniku nadmiernej podaży tłuszczów. Obecnie tłuszcze ustąpiły miejsca węglowodanom, uważanym za głównego winowajcę, odpowiedzialnego za falę epidemii nadwagi i otyłości na świecie.


Fot. pixabay.com

Niewątpliwie trudno dyskutować o kwestiach wyjątkowo subiektywnych, związanych między innymi z samopoczuciem wynikającym z przestrzegania określonego sposobu odżywiania czy realizacji charakterystycznego dla danej jednostki stylu życia. Jednakże w aspekcie wpływu danego modelu żywieniowego na utratę tłuszczu zapasowego warto sięgnąć do fachowego piśmiennictwa.

W celu rozróżnienia diety wysoko- i niskowęglowodanowej należy zgodnie z danymi przedstawionymi przez Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne przyjąć, że dieta wysokowęglowodanowa charakteryzuje się spożyciem sacharydów w ilości powyżej 230 gramów na dobę lub udziałem energii w diecie na poziomie minimum 45%. W diecie niskowęglowodanowej stosuje się z reguły ograniczenie konsumpcji cukrów do ilości 130 g na dobę, bądź do 26% całkowitego poboru energii. W diecie ketogenicznej (o bardzo niskiej zawartości węglowodanów) przyjmuje się na ogół przedział 20–50 g sacharydów na dobę lub do 10% całkowitego udziału energii z cukrów.

Dotychczas opublikowano stosunkowo dużą liczbę badań naukowych, które weryfikowały wpływ diety o niskiej podaży węglowodanów na proces zmniejszania się zapasowej tkankowej tłuszczowej u osób otyłych czy osób z nadwagą. Nie ulega żadnej wątpliwości, że ograniczenie konsumpcji sacharydów może prowadzić do utraty tłuszczu zapasowego. Ten pogląd znajduje potwierdzenie w wynikach licznych opublikowanych prac naukowych, w tym również zaprezentowanych stosunkowo niedawno. Wydaje się także, że przestrzeganie dobrze skomponowanej diety ubogowęglowodanowej jest bezpieczniejsze dla zdrowia, a nawet może wykazywać pewne właściwości prozdrowotne. Niewątpliwe potwierdzenie stanowi śródziemnomorska dieta o małej podaży węglowodanów, która przyczynia się do poprawy parametrów lipidowych krwi, zmniejszenia stężenia glukozy i insuliny na czczo oraz zmniejszenia wybranych wskaźników nasilenia procesu zapalnego w organizmie (TNF-α, poszczególne interleukiny).

Warto jednak podkreślić, że wymienionych korzyści prozdrowotnych nie obserwowano u wszystkich uczestników biorących udział w badaniach i wybierających ten sposób odżywiania. Niewątpliwie może to być związane z osobniczymi uwarunkowaniami genetycznymi, a także jakościowym i ilościowym doborem żywności oraz czasem przestrzegania wybranej diety.

Ponadto warto zwrócić uwagę, że wiele opublikowanych prac naukowych, w których porównano efektywność diety wysoko- i niskowęglowodanowej w zakresie utraty zapasowej tkanki tłuszczowej, ma kilka istotnych wad, które mogą się przekładać na uzyskane przez autorów badania rezultaty. Między innymi należy w tym miejscu wymienić obserwowane w kilku przeprowadzonych eksperymentach duże różnice pomiędzy porównywanymi grupami. Różnice te dotyczyły ilości spożytego białka (czasem nawet rzędu 50%) na korzyść diety niskowęglowodanowej. Warto wspomnieć, że wyższa podaż protein z dietą charakteryzującą się ujemnym bilansem energetycznym zwiększa efektywność procesu redukcji tkanki tłuszczowej, co w sposób naturalny korzystnie wpływa na parametry gospodarki lipidowej, węglowodanowej oraz markery stanu zapalnego w organizmie.

Wyjątkowo interesujące wnioski ogłosił holenderski zespół naukowców pod kierunkiem dra Soenena. Stwierdzili oni, że diety wysokobiałkowe są skuteczniejsze w zmniejszaniu zapasów tkanki tłuszczowej, w porównaniu z dietą o umiarkowanym udziale tego makroskładnika, przy czym ten efekt był niezależny od spożycia tłuszczu i węglowodanów, a porównywane diety cechowała identyczna wartość energetyczna. Wskazuje to, że jedynym determinującym czynnikiem różnicującym utratę masy ciała wśród uczestników badania była konsumpcja białka.

Omówione już wcześniej przy okazji insulinowej teorii otyłości dwa badania, finansowane przez Nutrition Science Innitiative i przeprowadzone przez zespół badawczy z drem Hallem, charakteryzowały się wyjątkową rzetelnością. Uczestników odizolowano w szpitalu, a pomiary przeprowadzano w komorze metabolicznej, co gwarantowało skrupulatne monitorowanie reakcji organizmu badanych na charakterystyczny sposób odżywiania. Co jednak najważniejsze, w przeciwieństwie do poprzednio prowadzonych eksperymentów, obie interwencje żywieniowe charakteryzowały się identyczną dawką energii, a różnice dotyczyły rzeczywiście tylko rozkładu tłuszczów oraz węglowodanów, zawartość białka pozostawała natomiast na tym samym poziomie w obydwu grupach. Warto przypomnieć, że autorzy tych dobrze zaprojektowanych badań w swoich wnioskach stwierdzili, iż dieta o niskiej podaży węglowodanów nie ma przewagi nad dietą wysokowęglowodanową w kontekście spalania tłuszczu zapasowego, ale przyczynia się do utraty beztłuszczowej masy ciała, wzmagając wydalanie wody oraz katabolizm białek, co niewątpliwie nie jest zjawiskiem pożądanym w aspekcie kształtowania sylwetki.

W lutym zeszłego roku w amerykańskim czasopiśmie „JAMA” ukazała się praca autorstwa Gardnera i wsp., w której wyeliminowano główne ograniczenia dotychczas opublikowanych badań, ponieważ uczestniczyło w nich ponad 600 uczestników, a cała interwencja trwała 12 miesięcy. Po roku trwania eksperymentu okazało się, że w grupie będącej na diecie wysokowęglowodanowej odnotowano zmniejszenie masy ciała o 5,3 kg, a w grupie realizującej wytyczne diety ubogowęglowodanowej – o 6,0 kg (różnica nie była istotna statystycznie). U uczestników porównywanych względem siebie grup wykazano poprawę określonych parametrów stanu zdrowia, takich jak wskaźnik BMI, obwód talii, ciśnienie tętnicze oraz stężenie glukozy na czczo.

Należy również zaznaczyć, że przytoczone badania nie były wolne od istotnych ograniczeń: uczestnicy badania nie otrzymywali zaleceń co do konkretnej liczby kalorii, lecz przede wszystkim bazowali na żywności nieprzetworzonej, a pomiędzy grupami odnotowano ważną różnicę w spożyciu białka (przeciętnie o 12,5 g na dobę) na korzyść diety niskowęglowodanowej. Wydaje się zatem, że obecnie nie ma istotnych, klinicznych różnic między dietą wysoko- i dietą niskowęglowodanową, jeśli pomiędzy tymi dietami nie występuje wyraźna różnica w dobowym spożyciu energii oraz białka.

Piśmiennictwo

1. Noakes T.D., Windt J.: Evidence that supports the prescription of low-carbohydrate high-fat diets: a narrative review. Br. J. Sports Med. 2017; 51 (2): 133–139. doi: 10.1136/bjsports-2016-096491.
2. Shai I., Schwarzfuchs D., Henkin Y. i wsp.: Weight loss with a low-carbohydrate, Mediterranean, or low-fat diet. N. Engl. J. Med. 2008; 359 (3): 229–241. doi: 10.1056/NEJMoa0708681.
3. Volek J., Sharman M., Gómez A. i wsp.: Comparison of energy-restricted very low-carbohydrate and low-fat diets on weight loss and body composition in overweight men and women. Nutr. Metab. (Lond) 2004; 1 (1): 13. doi: 10.1186/1743-7075-1-13.
4. Forsythe C.E., Phinney S.D., Fernandez M.L. i wsp.: Comparison of low fat and low carbohydrate diets on circulating fatty acid composition and markers of inflammation. Lipids 2008; 43 (1): 65–77. doi: 10.1007/s11745-007-3132-7.
5. Samaha F.F., Iqbal N., Seshadri P. i wsp.: A low-carbohydrate as compared with a low-fat diet in severe obesity. N. Engl. J. Med. 2003; 348 (21): 2074–2081. doi: 10.1056/NEJMoa022637.
6. Volek J.S., Phinney S.D., Forsythe C.E. i wsp.: Carbohydrate restriction has a more favorable impact on the metabolic syndrome than a low fat diet. Lipids 2009; 44 (4): 297–309. doi: 10.1007/s11745-008-3274-2.
7. Pesta D.H., Samuel V.T.: A high-protein diet for reducing body fat: mechanisms and possible caveats. Nutr. Metab. (Lond) 2014; 11 (1): 53. doi: 10.1186/1743-7075-11-53.
8. Soenen S., Bonomi A.G., Lemmens S.G. i wsp.: Relatively high-protein or 'low-carb' energy-restricted diets for body weight loss and body weight maintenance? Physiol Behav. 2012 Oct 10;107(3):374-80. doi: 10.1016/j.physbeh.2012.08.004.
9. Gardner C.D., Trepanowski J.F., Del Gobbo L.C. i wsp.: Effect of Low-Fat vs Low-Carbohydrate Diet on 12-Month Weight Loss in Overweight Adults and the Association With Genotype Pattern or Insulin Secretion: The DIETFITS Randomized Clinical Trial. JAMA. 2018 Feb 20;319(7):667-679. doi: 10.1001/jama.2018.0245.
10. Fields H., Ruddy B., Wallace M.R. i wsp.: Are Low-Carbohydrate Diets Safe and Effective? J Am Osteopath Assoc. 2016 Dec 1;116(12):788-793. doi: 10.7556/jaoa.2016.154.
09.01.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?