Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Długotrwała choroba refluksowa z przełykiem Barretta

Pytanie nadesłane do redakcji

Długotrwała choroba refluksowa z przełykiem Barretta. Witam serdecznie, w trakcie gastroskopii mającej miejsce w październiku ubiegłego roku, gastrolog stwierdził u męża chłoniaka wpustu żołądka, bez pobrania wycinka do badań hist. Powtórzyliśmy badanie w innym ośrodku. Wynik badania był następujący: ziarnina zapalna oraz tkanki zmienione martwiczo, wśród których widoczne są pojedyncze atypowe komórki. W badaniach immunohistochemicznych EMA (-), LCA (-), w badaniach histochemicznych: błękit alejami (-). Badany materiał nie pozwala na postawienie rozpoznania. Wskazane powtórne pobranie wycinków. Zgłosiliśmy się do jednego ze szpitali wrocławskich, gdzie mąż leczy się na anemię hemolityczną i wtórny niedobór odporności,ponownie pobrano tam wycinki w trakcie kolejnej gastroskopii i niestety dalej nie wiedzieliśmy co naprawdę dolega mężowi. Wynik gastroskopii podobny: ziarnina zapalna, zmiany pokryte włóknikiem. Wykonano także tomografię, USG jamy brzusznej, RTG przełyku, a w trakcie styczniowego pobytu w Klinice chirurgii przewodu pokarmowego kolejną gastroskopię z pobraniem wycinków i mechanicznym poszerzeniem przełyku, gdyż zmiana (guz, naciek) uniemożliwiały już spożywanie nawet płynów. Ostatnie badania wykazały zwężenie przełyku i guz żołądka poniżej wpustu wielkości 3x4 cm. Mąż schudł w okresie ostatnich 4 miesięcy ponad 35 kg i problemy nadal się nie kończą, gdyż wycinki z owych guzów przełyku i żołądka okazały się wg badań histopatologicznych, które wczoraj odebrałam: 1. gastris chronica corporis levis et fragmenta teale necroticantiae ex ulreco 2. Oesophagitis chronica et fragmenta telae necroticantiae ex ulcero. Pragnę nadmienić, że ze względu na chorobę refluksową i perforację wrzodu żołądka mąż regularnie wykonuje gastroskopię i oprócz tych 5 z ostatnich 2-3 miesięcy mamy wyniki z marca, kwietnia i września 2011 r., w których nie dzieje się nic niepokojącego i pobierane wówczas wycinki nie wykazały żadnych poważnych zmian. Oprócz maleńkiego wrzodu we wrześniu, na który mężowi przepisano lekarstwa. Natomiast od października diagnozy są coraz gorsze, od chłoniaka po rozległy zaawansowany proces nowotworowy nieoperacyjny, pomimo że jak do tej pory badania tego nie potwierdzają? Skoro lekarze mają pewność, że jest to proces nowotworowy, nie można tego sprawdzić w jakiś inny sposób niż przez kolejną gastroskopię, którą nam zaproponowano w szpitalu? Mąż jest coraz słabszy i obawiam się, że wkrótce zmiany, które być może (mam ogromną nadzieję) nie są zmianami nowotworowymi, to wkrótce będą, gdyż od 4 miesięcy zamiast męża leczyć robi mu się kolejne gastroskopie, a mąż ma dopiero 38 lat i praktycznie od 3 lat nie wychodzi ze szpitali. Bardzo proszę o pomoc i zasugerowanie jakiegoś rozwiązania problemu.

Odpowiedział

dr n. med. Tomasz Kruszyna
I Katedra Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Gastroenterologicznej
Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum w Krakowie

W opisanej sytuacji z jednej strony mamy bardzo niepokojące objawy: długotrwała choroba refluksowa z przełykiem Barretta, który jest stanem przednowotworowym; zwężenie powodujące problemy z przyjmowaniem pokarmów (dysfagię), z guzem żołądka w badaniach obrazowych; duża utrata masy ciała. Z drugiej strony brak potwierdzenia nowotworu w wycinkach pobranych w trakcie kilku badań endoskopowych. W tym kontekście trzeba sobie uświadomić, że:

  1. negatywny wynik badania histopatologicznego wycinka pobranego endoskopowo nie wyklucza obecności nowotworu
  2. żadna metoda obrazowania nie potwierdzi ani nie wykluczy w 100% nowotworu w opisywanym przypadku
  3. dysfagia jako taka może być wskazaniem do interwencji zabiegowej

Podsumowując, jeżeli stwierdza się zwężenie powodujące dysfagię oraz podejrzenie procesu nowotworowego mocno uzasadnione przebiegiem choroby, stanem pacjenta i wynikami badań, nawet bez jednoznacznego rozpoznania histopatologicznego nowotworu, rozwiązaniem może być zabieg operacyjny, zwłaszcza u młodego pacjenta. Unika się wówczas sytuacji, kiedy dalsza diagnostyka w niewielkim stopniu bądź w ogóle nie wniesie nowych danych, a jedynie opóźni właściwe leczenie.

Decyzję powinien podjąć lekarz wespół z pacjentem, dysponując pełną dokumentacją przebiegu leczenia i wynikami badań, informując pacjenta o ryzyku związanym z zabiegiem i ryzyku związanym z ew. obecnością nowotworu.

07.05.2012

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?