Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Nadciśnienie „białego fartucha”

dr hab. med. Jerzy Gąsowski, lek. med. Krzysztof Rewiuk
Katedra Chorób Wewnętrznych i Gerontologii UJ CM
Nadciśnienie „białego fartucha”
Fot. sxc.hu

U większości pacjentów fakt pomiaru ciśnienia w gabinecie lekarskim wiąże się z reakcją stresową. Jej nasilenie może być różne, czasem jest ona zupełnie nieuświadomiona ale zawsze skutkuje pewnym wzrostem ciśnienia tętniczego. Zjawisko to określamy „efektem białego fartucha”.

Jeżeli na skutek „efektu białego fartucha” pomiary gabinetowe przekraczają granicę nakazującą rozpoznać nadciśnienie tętnicze, a  w pomiarach domowych (zobacz: Domowy pomiar ciśnienia tętniczego) lub 24-godzinnym monitorowaniu ciśnienia (zobacz: 24-godzinny pomiar ciśnienia tętniczego) ta granica nie jest przekraczana to taką sytuację nazywamy „nadciśnieniem białego fartucha”. Uważa się, że nadciśnienie białego fartucha występuje u około 20% badanych, u których pomiary gabinetowe przekraczają wartości prawidłowe.

Metodą pozwalającą odróżnić nadciśnienie białego fartucha od nadciśnienia „prawdziwego” są pomiary domowe i ABPM (24-godzinny pomiar ciśnienia). Lekarz może zalecić którąś z tych metod badania jeśli mierzone w gabinecie wartości „nie pasują” do stanu klinicznego pacjenta i innych wyników jego badań.

Nadciśnienie białego fartucha nie wymaga stosowania leków. Ponieważ jednak u większości pacjentów z tym problemem w ciągu kilku lat dochodzi do rozwoju nadciśnienia tętniczego a ryzyko sercowonaczyniowe w tej grupie jest większe niż w populacji ogólnej, rozpoznania powyższego nie należy lekceważyć. Stwierdzenie nadciśnienia białego fartucha powinno stanowić sygnał alarmowy skłaniający pacjenta do zmiany trybu życia i częstej kontroli ciśnienia tętniczego.

03.01.2012
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?