Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Radioterapia oszczędza pierś

Jerzy Dziekoński
Kurier MP

Zależy nam, aby każda pacjentka z rakiem piersi przechodziła przez konsylium wielospecjalistyczne, żeby jej ścieżka terapeutyczna była zaplanowana także z udziałem onkologa radioterapeuty – przekonywał podczas konferencji „Zachowaj pierś! Radioterapia w leczeniu chorych na raka piersi” prof. Jacek Fijuth, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej.


Prof. Krzysztof Składowski, prof. Jacek Fijuth i Krystyna Wechmann. Fot. Jerzy Dziekoński/ Kurier MP

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem u kobiet na świecie. W Polsce stanowi także drugą (po raku płuca) przyczynę ich zgonów. W 2015 roku w stosunku do roku 1980 liczba nowych zachorowań wzrosła o 251 proc., a liczba zgonów o 83 proc.

- W krajach o wysokiej jakości opieki zdrowotnej rak piersi jest głównie chorobą przewlekłą. W krajach o niskiej jakości – przeważnie śmiertelną. W tym zakresie Polki mają nadal istotnie niższe szanse na przeżycie pierwszych pięciu lat po zdiagnozowaniu raka piersi niż większość Europejek – zaznaczyła Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”.

Prof. Jacek Fijuth, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Radioterapii Onkologicznej, przekonywał, że w Polsce w tak samo nowoczesny sposób jak na świecie można leczyć raka piersi. Niezbędne jest jednak położenie większego nacisku na radioterapię. Ta skuteczna, bezpieczna i precyzyjna metoda terapii jest nieodzownym elementem leczenia oszczędzającego i u większości pacjentek pozwala na uniknięcie okaleczającej operacji. Szacuje się, że ponad 80 proc. chorych na raka piersi wymaga zastosowania radioterapii.

- Koncepcja zachowania piersi przy usunięciu guza pierwotnego z rewizją węzłów chłonnych w pasze narodziła się w Europie w Mediolanie jakieś 40 lat temu. Pierwszy tego typu zabieg został przeprowadzony w Łodzi w Szpitalu im. Kopernika, w którym od ponad 15 lat pracuję. W onkologii zawsze istniała tendencja poszukiwania metod leczenia, które będą skuteczne i jak najmniej obciążające. Jest to przykład strategii, w której nie usuwamy ważnego dla kobiety narządu, tylko usuwamy guz i badamy węzły wartownicze. U dużej grupy chorych nie ma potrzeby usuwania węzłów chłonnych pachowych nawet jeśli w pojedynczym węźle znajdzie się przerzut. Skuteczność radioterapii jest tak duża, że możemy u pewnej liczby pacjentek z mikroprzerzutem w węźle wartowniczym zrezygnować z kolejnego okaleczającego zabiegu, czyli limfadenektomii pachowej – mówił prof. Jacek Fijuth.

- Dlaczego odstępuje się od mastektomii? Bo wykazano, że leczenie chirurgiczne oszczędzające pierś w połączeniu z radioterapią daje w aspekcie onkologicznym te same wyniki. Naszym celem jest, aby wszystkie chore, u których ten nowotwór wystąpi, miały możliwość zachowania piersi – dodał onkolog.

Prof. Krzysztof Składowski, konsultant krajowy w dziedzinie radioterapii onkologicznej oraz dyrektor Centrum Onkologii – Instytutu Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach przyznał, że wskaźnik 5-letnich wyleczeń jest w Polsce niższy o ok. 5 – 15 proc. od średniej europejskiej dla większości nowotworów złośliwych. Przyczyn jest wiele: niedostateczna edukacja prozdrowotna, nieskuteczna profilaktyka pierwotna i wtórna oraz późne rozpoznawanie nowotworów złośliwych.

Jako jedną z głównych propozycji poprawy sytuacji chorych na nowotwory w Polsce uczestnicy wczorajszej konferencji wskazali rozwój radioterapii.

- Przez ostatnie 20 lat wymieniliśmy wszystkie stare aparaty – mam tu na myśli bomby kobaltowe, które dominowały w polskim lecznictwie w latach 80. i 90. Obecnie mamy ok. 50 ośrodków radioterapii, a liczba akceleratorów zwiększa się z roku na rok. Zeszły rok zamknęliśmy liczbą 170 aparatów. To naprawdę ogromny skok i wymierny wskaźnik postępu. W Większości są to bardzo nowoczesne aparaty sterowane cyfrowo, sprzężone z najnowszymi technikami obrazowania, które są w stanie pokazać każde miejsce ciała ludzkiego – mówił prof. Składowski.

Konsultant krajowy dodał również, że radioterapia jest coraz częściej wybierana jako opcja terapeutyczna. I to jest właściwy kierunek w leczeniu raka piersi.

Prof. Julian Malicki, dyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii, ubolewał nad tym, że wielu lekarzy innych specjalności w swoim wyobrażeniu widzi radioterapię przez pryzmat czasów Marii Skłodowskiej-Curie.

- Te czasy się skończyły. Nowoczesne urządzenia pozwalają nam doprowadzić dawkę do guza nowotworowego dokładnie w taki sposób, żeby ominąć wszystkie narządy krytyczne. To pokazuje, że terapia jest bezpieczna. Jest również precyzyjna, ponieważ potrafimy promieniowaniem niejako odrysować guz i doprowadzić dawkę w taki sposób, aby dotarła nawet do nowotworu o skomplikowanym kształcie – dodał lekarz.

Uczestnicy spotkania zgodnie podkreślali, że radioterapia pozwala zmniejszyć odczuwanie bólu, wpływając na poprawę komfortu życia chorej. Ponadto większość pacjentek podczas leczenia może prowadzić normalny tryb życia, w tym pracować w pełnym wymiarze godzin. Lekarze podkreślali też, że w trakcie napromieniania pacjentka nie odczuwa, że jest poddawana leczeniu. Promieniowanie nie wydziela ciepła. Podobnie jak przy wykonywaniu zdjęcia rentgenowskiego czy tomografii komputerowej.

- Przeniesienie środka ciężkości w kierunku leczenia oszczędzającego jest dowodem na emancypację radioterapii w leczeniu raka piersi. Wcześniej chirurg usuwał pierś, ponieważ obawiał się, że radioterapeuta sobie nie poradzi, jeśli coś z guza zostanie. Precyzja i skuteczność radioterapii wzrosła. Stała się bezpieczniejsza i akceptowalna pod względem kosmetycznym przez kobiety – przekonywał prof. Składowski.

Prof. Fijuth z kolei podkreślał, że każda chora z rakiem piersi powinna przejść przez konsylium wielospecjalistyczne.

- Żeby jej ścieżka terapeutyczna została zaplanowana również z udziałem onkologa radioterapeuty. Często mamy do czynienia z sytuacją, w której młode kobiety z zaawansowaną chorobą pragną zachować pierś i otrzymują leczenie wyprzedzające chemiczne. W wielu przypadkach guz się zmniejsza i możliwe jest przeprowadzenie zabiegu oszczędzającego pierś, a następnie radioterapii. Onkolog radioterapeuta musi jednak wiedzieć, jaka to była pierwotnie zmiana, czy były powiększone węzły chłonne. Jego udział na wstępnym etapie leczenia jest niezwykle istotny – mówił prof. Fijuth.

- Są to cele, jakie mają przed sobą breast cancer unity. Są to centra leczenia kompetencyjnego, koordynowanego i najlepiej wielospecjalistycznego. Świetnie byłoby, gdyby takie centra skupiały specjalistów w jednym budynku, gdzie mogliby dyskutować indywidualny przypadek. Rak piersi stał się obecnie chyba najbardziej spersonalizowanym nowotworem pod względem diagnostyki i leczenia. Dysponujemy sporym orężem, które możemy wycelować w tę groźną chorobę. Chodzi o to, aby je zastosować w optymalnym czasie, sekwencji i dawce. Żeby z jednej strony kobieta miała największą szansę na wyleczenie, a z drugiej, żeby było jak najmniej powikłań, oraz żeby efekt kosmetyczny był przez kobietę akceptowalny. To jest ideał, do którego dążymy – podsumował prof. Składowski.

Eksperci zapowiedzieli przeprowadzenie kampanii poświęconej radioterapii, której start zapowiadany jest na 1. kwartał 2020.

- Jej celem będzie zwiększenie świadomości na temat radioterapii wśród pacjentów oraz ekspertów z innych dziedzin medycyny. Chcemy zabiegać o szansę rozwoju dla radioterapii, także pod kątem poziomu jej finansowania – zapowiedział prof. Jacek Fijuth.

31.10.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak przebiega szybka ścieżka onkologiczna?
    Do skorzystania z szybkiej ścieżki (terapii) onkologicznej uprawnia karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO), zwana zieloną kartą. Założenie jest takie, że od wpisania pacjenta na listę oczekujących na konsultację specjalisty do postawienia diagnozy nie może minąć więcej niż 7 tygodni.
  • Specjaliści i skierowania
    Mój stan zdrowia się pogorszył, czy mogę się starać o przyjęcie przez specjalistę poza kolejnością? Czy można samodzielnie wybrać miejsce badań, na które skierowanie wydał lekarz specjalista?