Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Nie łam się

Ewa Stanek-Misiąg
Nie łam się
Fot. pixabay.com

Kiedy się rodzimy, mamy ich około 270. W okresie dorastania aż 356. Jako dorośli 206, w starszym wieku nawet mniej. U dorosłych kobiet ważą 10 kg, u mężczyzn o 2 kg więcej. Każda składa się z okostnej, tkanki kostnej i szpiku. Są rezerwuarem wapnia (to ich główny składnik), przechowują też żelazo, biorą udział w tworzeniu krwi. Nadają ciału człowieka odpowiedni kształt, stanową jego podporę, osłaniają najważniejsze narządy. Niestety czasem się łamią lub pękają.



Ewa Stanek-Misiąg: Wchodzimy w sezon białego szaleństwa, jeśli przyroda będzie łaskawa i śliskich chodników. Na chodnikach najczęściej łamiemy...?

dr Tomasz Potaczek, ortopeda: Kości przedramienia.

A na nartach?

Kiedyś podudzia, ale odkąd wprowadzono wyższe cholewki buta narciarskiego, to przeważają urazy kolan i ud. U snowboardzistów natomiast, którzy mają obie nogi wpięte w jedną deskę i nie używają kijków, więc podpierać się mogą jedynie rękami i często upadają na bok lub plecy, leczymy nadgarstki, uszkodzenia miednicy, urazy kręgosłupa i zwichnięcia barku.
Generalnie, częściej niż kiedyś zdarzają się urazy poważne. Ludzie jeżdżą szybko.

Czyje kości łamią się częściej, dziecięce czy dorosłe?

Dziecięce nie tyle się łamią, co najczęściej pękają. Najczęstszy typ złamania do jakiego dochodzi u dzieci to złamania zielonej gałązki. Wyobraźmy sobie młode drzewko, które próbujemy nadłamać, a ono się nie poddaje, jest giętkie. Naderwiemy trochę, a reszta się trzyma.
Specyficznym dziecięcym urazem jest też uraz chrząstki wzrostowej. Ta chrząstka zanika w okolicach 15.–17. roku życia, u dziewcząt trochę wcześniej. Szczególnie narażona jest chrząstka w okolicy kości piszczelowej przy stawie skokowym. Uraz w tym miejscu może w przyszłości przynieść kłopoty prawidłowym stawianiem stopy.

Ludzi dzieli się jak wiadomo na grubokościstych i drobnokościstych...

(śmiech) Znam te obrazki. W środku wszyscy wyglądamy tak samo.

Tylko, że jednym się kości łamią, a innym w ogóle. To jest uwarunkowane genetycznie?

Są choroby dziedziczne, które cechują się nadmierną łamliwością kości, ale my tu nie rozmawiamy o złamaniach patologicznych.
Stan kości zależy od wieku biologicznego i od odżywiania. Stężenie wapnia, magnezu, witaminy D i witaminy K - to ma znaczenie dla stanu naszych kości.
Warto wiedzieć, że nadużywanie alkoholu prowadzi do zmniejszenia wytrzymałości kości.
Ale kluczowy jest wiek. Wszystkim nam z wiekiem zmniejsza się gęstość kości. Najczęściej mówi się tu o paniach, z tym że osteoporoza dotyka także mężczyzn. To nie jest choroba wyłącznie kobiet.

Z wiekiem nic nie zrobimy, ale możemy inwestować w kości dobrym odżywianiem, o czym pan wspomniał i też ruchem, ponieważ – jak czytam - spacery pobudzają tworzenie się masy kostnej.

Tak właśnie jest. Kiedy leżymy, powiedzmy przez tydzień, bo jesteśmy chorzy, to zmniejsza się gęstość naszych kości w miejscach kluczowych. A kiedy zaczynamy obciążać kości, to masa kostna gęstnieje. Najbardziej gęstnieje w miejscach, na które działa największa siła. To jest naturalny proces, jego celem jest utrzymanie naszego ciała w danej pozycji.

Czyli jak po długotrwałym leżeniu z powodu gipsu człowiek wstaje taki chudziutki, brakuje mu ciała, to okazuje się, że kości też.

Tak. Dlatego staramy się unikać długotrwałego leżenia, prowadzić leczenie tak, żeby nie było ono konieczne. W przypadku osób starszych, w podeszłym wieku, chcemy uniknąć leżenia za wszelką cenę.

Bo skutki tego mogą być nieodwracalne?

Nawet śmiertelne.

Jak długo zrastają się kości?

Teoretycznie 6–10 tygodni, to zależy w bardzo dużym stopniu od tego, jak się odżywiamy. W wypadku większości typowych złamań początkowego wzrostu można oczekiwać po od 1,5 miesiąca do 2 miesięcy.
Kiedy stosujemy implanty, żeby zapewnić unieruchomienie odłamów, to takie implanty zostawia się nawet na rok, żeby zapewnić absolutnie pełny zrost. Dopiero po tym czasie można je ewentualnie usuwać. Ewentualnie, bo nie jest to niezbędne.

I nie będzie kłopotu, jak przyjdzie człowiekowi zrobić rezonans?

Zdecydowana większość implantów jest produkowana ze stopów tytanu. To jest metal obojętny dla pola magnetycznego.

Kiedy wiadomo, że konieczna jest operacja?

Są takie typy złamań – wielofragmentowe, poprzeczne – które a priori składa się operacyjnie.

A kiedy konieczny jest gips i czy to zawsze musi być gips tradycyjny?

Złamania wymagają gipsu. W większości szpitali dostępny jest gips syntetyczny. Jego wyższość nad tradycyjnym polega na mniejszej wadze, a to oznacza wygodę dla pacjenta.
W Zakopanem mamy nawet automaty z gipsem. Wrzuca się monetę, wypada puszka.

Świetne, szkoda tylko, że trzeba za to ekstra płacić. Czyli na złamanie zawsze gips. Na co w takim razie orteza?

Jest gros urazów, które nie wymagają unieruchomienia gipsem: mniej poważne skręcenie kolana, skręcenie stawu skokowego. Można wtedy skorzystać z ortezy 2–3 tygodnie.
Nie jest zwolennikiem stosowania unieruchomień gipsowych, jeśli jest możliwość zastąpienia tego czymś innym, z wyłączeniem złamania.
Złamanie nieleczone operacyjnie wymaga gipsu. Gips jest numerem jeden, powtórzę raz jeszcze.

Na forach, na których pacjenci wymieniają się doświadczeniami dotyczącymi złamań. zawsze pada dramatyczne pytanie o leki przeciwzakrzepowe.

Profilaktyka przeciwzakrzepowa to temat rzeka. Mam wrażenie, że w Polsce budzi więcej emocji niż w innych krajach. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego są takie, że każde unieruchomienie kończyn dolnych powinno pociągać za sobą zlecenie pacjentowi profilaktyki przeciwzakrzepowej. Na przykład w przypadku urazu kolana, który wymaga gipsu przez 10 dni – pacjent powinien dostać profilaktykę w postaci zastrzyków. Od kilku lat dostępne są tabletki, ale preferuje się zastrzyki.

Dieta dla mocnych kości

Podstawą jest wapń. Dostarczają go mleko i przetwory mleczne. Osobom, które nie tolerują laktozy poleca się napoje fermentowane, jak kefir i jogurt oraz sery podpuszczkowe dojrzewające. W jadłospisie powinny się też znaleźć ryby wędzone (z ośćmi). Ważną rolę odgrywają: witamina D – jej źródłem są ryby, masło, żółtka jaj oraz witamina K, którą znajdziemy w żółtkach jaj, fermentowanych produktach mlecznych, brokułach i szpinaku. Ponadto magnez, którego wchłanianie z przewodu pokarmowego zapewnia witamina B6 obecna w bananach, wątrobie, tuńczyku i produktach zbożowych.

Dr n. med. Tomasz Potaczek pracuje w Uniwersyteckim Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym w Zakopanem.

Rozmawiała Ewa Stanek-Misiąg

Data utworzenia: 19.12.2018
Nie łam sięOceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?