Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Czy poddać się operacji przegrody nosa?

Pytanie nadesłane do redakcji

Byłam u laryngologa i na tomografii zatok. Lekarz stwierdził, że mam lewostronnie skrzywioną przegrodę nosową, obrzęk nosa spowodowany alergią i spływa mi wydzielina z nosa do gardła, słabo oddycham lewym nozdrzem. Brałam Flixonase. Czy lepiej poddać się operacji przegrody czy nie? Czy z czasem problem z zatokami może się nasilić? Mam astmę i alergię.

Odpowiedziała

lek. med. Agata Szołdra-Seiler
specjalista otolaryngolog
Koszalin, Gabinet Laryngologiczny

Nos pełni ważną funkcję. Oczyszcza, nawilża i ogrzewa wdychane powietrze i dopiero tak przygotowana jego porcja dostaje się do wrażliwych dolnych dróg oddechowych. Dzięki nosowi odczuwamy zapachy. Jeśli któreś z jego zadań jest źle wykonywane, cierpią na tym pozostałe odcinki dróg oddechowych. Skrzywiona przegroda nosa i/lub obrzęk błony śluzowej nosa różnego pochodzenia może być przyczyną gorszej drożności nosa jedno- albo obustronnej. Tym samym funkcja nosa może zostać zaburzona. Przegroda nosa dzieli nos na dwie jamy. U niewielu osób jej ustawienie jest idealnie pośrodkowe, a ona sama jest całkowicie prosta. Istnieją różne typy skrzywień przegrody i nie wszystkie jednakowo utrudniają oddychanie przez nos. Czasem równocześnie ze skrzywioną przegrodą nosa współistnieją jeszcze inne odmienności anatomiczne nosa i zatok pogłębiające efekt gorszej drożności nosa. Na zmiany strukturalne mogą się nakładać (tak jak w Pani przypadku) zaburzenia ze strony błony śluzowej nosa i zatok.

Alergiczny nieżyt nosa okresowy bądź przewlekły może czasowo lub chronicznie powodować gorszą drożność nosa. Unikanie alergenów przyczynowych, właściwe leczenie farmakologiczne i płukanie nosa specjalnymi zestawami do irygacji nosa i zatok zdecydowanie poprawiają stan miejscowy w nosie i zatokach. Jeśli mimo leczenia nie ma zadowalającego efektu w ocenie pacjenta, należy rozważyć ingerencję zabiegową.

O rodzaju zabiegu decyduje laryngolog (najlepiej potencjalny operator), analizując obraz nosa przed obkurczeniem i po obkurczeniu błony śluzowej nosa kroplami anemizującymi, najlepiej oglądając nos i nosogardło sztywnym endoskopem lub giętkim fiberoskopem oraz oceniając obrazy nosa i zatok uzyskane w tomografii komputerowej. Na rozległość zabiegu mają też pewien wpływ wiek pacjenta i jego inne schorzenia oraz leki, które przyjmuje. Zgodnie z literaturą, niewielkie skrzywienia przegrody nosa nie są istotne i nie wymagają korekty. Jeśli towarzyszy im gorsza drożność nosa, trzeba uważnie przyjrzeć się, czy nie ma patologii w obrębie małżowin nosowych (paradoksalnie wygięte lub powietrzne małżowiny środkowe, przerośnięte małżowiny nosowe dolne). W tych przypadkach ingerencja operacyjna mogłaby ograniczyć się jedynie do korekty zmienionych małżowin nosowych.

Jeśli ma Pani wątpliwości, co do potrzeby zabiegu, proszę zwrócić się jeszcze raz do badającego laryngologa i zapytać, czy już wyczerpano wszystkie nieinwazyjne metody leczenia Pani problemu nosowego?

Na pytanie o to, czy z czasem problem z zatokami może się pogłębić odpowiem następująco. Systematycznie i właściwie leczony alergiczny nieżyt nosa oraz astmę można obecnie bardzo dobrze kontrolować i prowadzić tak, aby do pogorszeń dochodziło jak najrzadziej.

Pacjent musi zostać pouczony przez prowadzącego alergologa i laryngologa o postępowaniu w zaostrzeniu objawów i samodzielnie reagować przy najmniejszym nasileniu dolegliwości czasowym zwiększeniem dawek leków bądź wprowadzeniem dodatkowych leków oraz częstszym płukaniem nosa i zatok. Niewłaściwie lub niesystematycznie leczony alergiczny nieżyt nosa i zatok może skutkować polipami nosa. Choroba w tym stadium jest trudniejsza do leczenia i może znacznie pogorszyć jakość życia.

Piśmiennictwo:

Samoliński B. Zawisza E. (red.): Choroby alergiczne. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 1998: 125-140
Yason H., Dogru H., Baykal B., Doner F., Tuz M.: What is the Relationship Between Chronic Sinus Desease and Isolated Nasal Septum Deviation? Otolaryngology-Head and Neck Surgery 2005; 133: 190-193
16.12.2014

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.