Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Specyfika znieczulania dzieci


Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie

„Dziecko nie jest miniaturą dorosłego” - to zdanie jest często powtarzanie nie tylko przez anestezjologów. Należy o tym pamiętać poruszając temat znieczulania dzieci. Pacjent pediatryczny charakteryzuje się inną fizjologią, metabolizmem, reakcjami na leki i ich dystrybucją niż pacjent dorosły. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest wykonywanie zabiegów u dzieci w specjalistycznych, ośrodkach pediatrycznych, których personel jest odpowiednio wyszkolony, a sprzęt i narzędzia dostosowane są do mniejszych rozmiarów i specyfiki fizjologii pacjenta. Anestezjologia dziecięca obejmuje coraz młodszych pacjentów: obecnie zabiegi wykonuje się nie tylko u noworodków, ale też u wcześniaków z małą masą urodzeniową, a nawet wewnątrzmacicznie.

Należy też pamiętać o psychologicznych aspektach znieczulania dzieci: zazwyczaj mały pacjent mocniej reaguje na szpitalny stres i oddzielenie od rodziców, trzeba więc zapewnić mu maksymalny możliwy komfort.

Przygotowanie dziecka do planowanego zabiegu

Jak przygotować dziecko do planowanego zabiegu, na przykład w trybie chirurgii jednego dnia? Poszczególne wytyczne mogą się nieznacznie różnić w zależności od ośrodka, jednak główny schemat postępowania rodziców czy opiekunów przed zabiegiem obejmuje klika głównych zaleceń.

1. W dniu zabiegu dziecko powinno być na czczo, czyli nie powinno przyjmować pokarmów i gęstych płynów 6 godzin przed zabiegiem. W przypadku dzieci karmionych piersią, okres ten wynosi 4 godziny. Płyny klarowne (czyli na przykład woda mineralna czy herbata) odstawiamy co najmniej 2 godziny przed zabiegiem. Ważne jest, by zminimalizować czas, gdy dziecko nie pije, ponieważ - ze względu na mniejsze rezerwy i mniejszą masę ciała - dzieci łatwiej ulegają odwodnieniu. Należy zwrócić uwagę, by nie robić odstępstw od tej zasady: dziecko nie powinno żuć gumy, lizać lizaków, ani dostać nawet małej dawki pokarmu, bowiem powoduje to pobudzenie wydzielania soków żołądkowych. Ze względu na to, że dzieci są przyzwyczajone do częstego spożywania posiłków, przed zabiegiem mogą być już markotne, bo zwyczajnie są głodne. Jednak rodzice i opiekunowie muszą przestrzegać tego zalecenia, by nie sprowadzać niepotrzebnego zagrożenia podczas zabiegu.

2. W ciągu tygodnia poprzedzającego zabieg należy zbadać morfologię krwi, określić grupę krwi oraz wykonać badanie ogólne moczu.

3. W ciągu dwóch tygodni poprzedzających zabieg dziecko musi być zdrowe. Jeżeli w tym czasie wystąpiła u pacjenta jakakolwiek infekcja, a szczególnie gdy przyjmował antybiotyki, zabieg należy odroczyć. Dzieci mają skłonność do częstych infekcji dróg oddechowych czy przeziębień. Po przebyciu infekcji trzeba odczekać jeszcze tydzień, a jeżeli dziecko przyjmowało antybiotyki, okres od odstawienia antybiotyku do zabiegu powinien wynosić 2 tygodnie. Najlepiej nie łączyć też szczepień i zabiegów w tym samym czasie. Planując termin zabiegu należy uwzględnić kalendarz szczepień i zachować przynajmniej dwa tygodnie pomiędzy szczepieniem i zabiegiem. W przypadku łagodnych alergii skutkujących na przykład z katarem siennym, zazwyczaj wystarczy konsultacja z pediatrą i leki przeciwalergiczne. Oczywiście w poszczególnych przypadkach za każdym razem wytyczne są dostosowane do stanu zdrowia małego pacjenta i jego wyników badań oraz typu zabiegu.

Specyfiką anestezjologii dziecięcej są różnice w funkcjonowaniu małych organizmów, ale - z drugiej strony - dzieci nie są tak znacznie obciążone chorobami cywilizacyjnymi jak dorośli. Dawki leków, same leki, a także rozmiary sprzętu i narzędzi dobiera się odpowiednio do masy ciała pacjenta i jego wieku. Dzieci w wieku do 6 miesięcy znieczula się z tylko w razie konieczności. W tym wieku nie wykonuje się planowych zabiegów operacyjnych, które można odroczyć. Zabiegi, które mogą poczekać (np. z zakresu chirurgii plastycznej) można odroczyć do 2.-3. roku życia lub później.

Anestezjologię dziecięcą musi cechować duża precyzja działań i szybkość reakcji. Anestezjolog ma mniej czasu na działania i reakcję niż w przypadku znieczulania dorosłych. Ponadto dzieci są bardziej przestraszone zabiegiem i samym otoczeniem szpitalnym, więc wymagają specjalnego, delikatnego podejścia. Pacjenci ci są też emocjonalnie związane z rodzicami, powinno się więc zapewnić obecność rodzica przy dziecku tak długo, jak to jest możliwe.

Bardzo dużą część małych pacjentów jest znieczulanych się w ramach „chirurgii jednego dnia”. Dziecko może być znieczulane do procedur, w których dorośli nie byliby poddawani narkozie, na przykład do badań, które wiążą się z dyskomfortem (np. endoskopia) lub wymagają unieruchomienia (np. tomografia czy rezonans magnetyczny), ponieważ nie można wymagać od małego dziecka, aby słuchało poleceń radiologa, żeby się nie ruszać podczas badania. Dziecko może też być znieczulane do leczenia stomatologicznego.

Metody znieczulania dzieci

Małe dzieci najczęściej są poddawane znieczuleniu poprzez indukcję wziewną. Przed zabiegiem podaje się doustnie lek uspokajający w postaci syropu. Na sali nakłada się dziecku na twarz maskę, by drogą wziewną podać znieczulenie. Dzieci mogą się bać nałożenia maski, dlatego też unika się czarnych masek, stosując przezroczyste. Anestezjolodzy mają też swoje sposoby na zwiększenie akceptacji maski przez dziecko, na przykład stosują maski o zapachu landrynek lub owoców.

Znieczulenie regionalne również jest możliwe u dzieci, jednak stosuje się wtedy pewne modyfikacje. Małe dzieci są wcześniej usypiane lub wprowadza się je w głęboką sedację. Starsze dzieci mogą być już zdolne do współpracy podczas takiego znieczulenia, ale jest to zawsze sprawa indywidualna.

Dystrybucja leków w organizmie dziecka przebiega inaczej niż u dorosłych, ze względu na gorsze wiązanie z białkami, większą objętość dystrybucji i jednocześnie mniejszą zawartość tkanki tłuszczowej i mięśniowej. Leki najczęściej podaje się doustnie. Czasami można zdecydować się na podanie dożylne, doodbytnicze, wziewne lub do przestrzeni nadoponowej. Unika się podawania domięśniowego, ze względu na niskie ciśnienie systemowe, słabą perfuzję tkankową czy łatwość uszkodzenia delikatnych tkanek. Fizjologia i metabolizm dziecięcego organizmu różnią się od charakterystycznych dla dorosłego, a ponadto inaczej wyglądają u noworodków, inaczej u dzieci większych. U noworodków na przykład, ze względu na wiele czynników, poszczególne leki będą dłużej aktywne w organizmie. Anestezjolog dziecięcy musi więc uwzględnić wszystkie te okoliczności przy znieczulaniu do zabiegu i w opiece pooperacyjnej.

08.11.2016

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?