Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Wizyta adaptacyjna dziecka w gabinecie stomatologicznym


Zakład Dydaktyki Medycznej - Wydział Lekarski, Kraków
Wizyta adaptacyjna dziecka w gabinecie stomatologicznym
fot. iStock

Podstawę każdego leczenia stomatologicznego stanowi zaufanie i pozytywna atmosfera. W leczeniu dzieci jest to jeszcze ważniejsze ze względu na charakter współpracy z pacjentami w tej grupie wiekowej. U dorosłego pacjenta lęk w zasadzie udaje się w mniejszym lub większym stopniu kontrolować; nie jest to takie łatwe w przypadku dzieci. Dziecko inaczej odczuwa emocje w trakcie wizyty i ma do tego prawo.



Pierwsza wizyta w gabinecie

Celem pierwszej wizyty u lekarza dentysty, która zgodnie z zaleceniami powinna mieć miejsce około 18. miesiąca życia, jest nie tylko przygotowanie dziecka na późniejsze leczenie stomatologiczne, lecz również wykształcenie pozytywnych relacji z lekarzem i reakcji na działania lekarza. We wczesnym okresie bardzo ważna jest współpraca lekarza dentysty z pediatrą, obejmująca chociażby stosowanie suplementacji fluorem. (więcej na temat fluoru i jego działania w artykule Fluor)

  • Pierwsze wizyty u lekarza dentysty powinny zaznajomić dziecko z aparaturą stosowaną w gabinecie stomatologicznym oraz w miarę możliwości przekonać je, że dentysta nie musi się kojarzyć ze strachem. Bardzo ważna jest również postawa rodziców. Jeśli dziecko w domu słyszy, że tata jest zdenerwowany, ponieważ idzie do dentysty, to zakłada, że każda wizyta w gabinecie stomatologicznym kojarzy się ze stresem. A przecież obecnie leczenie stomatologiczne naprawdę może być bezbolesne. Ważne też, aby nie używać przed wizytą stwierdzeń: „nie bój się” lub „na pewno nie będzie boleć”, ponieważ dziecko w takim wypadku będzie wiedziało, że to są odczucia rodziców i nastawi się negatywie.
  • Następny aspekt wizyt adaptacyjnych to edukacja rodziców małego dziecka. Powinni oni poznać zasady prawidłowej higieny jamy ustnej i uświadomić sobie, że o zęby dziecka należy dbać od momentu ich pojawienia się w jamie ustnej, a do dentysty warto przychodzić zanim dziecku wyrzną się wszystkie zęby.
  • Przed wizytą rodzic w prostych słowach powinien poinformować dziecko o planowanej wizycie u stomatologa i jej celu – np. obejrzenie i zbadanie zębów i nauka ich mycia. Ponownie podkreślę, że nie należy zapewniać dziecka, że wizyta będzie bezbolesna lub że dziecko nie musi się bać, ponieważ skutek będzie dokładnie przeciwny.

Mam dla Państwa propozycję małej zabawy. Proszę teraz nie myśleć o zielonym słoniu. I o czym Państwo przed chwilą pomyśleli? Większość z Państwa niewątpliwie pomyślała właśnie o zielonym słoniu. Tak funkcjonuje nasz mózg. Dlatego dziecko nie wie, że powinno się bać dentysty, jeśli rodzic nie użyje w kontekście dentysty słowa „ból” czy „strach”.

Jeśli jednak dziecko już boi się dentysty (ponieważ na przykład jego starszy brat płakał po usunięciu zęba mlecznego), to warto mu uświadomić, że faktycznie, u dentysty czasami boli, ale można zastosować znieczulenie, które teraz w wielu gabinetach podaje się nie igłą i strzykawką, ale różdżką (znieczulenie komputerowe The Wand – czyli różdżka) lub krokodylem czy wróżką (specjalne nakładki na wyżej wspomnianą różdżkę). A przed zastrzykiem dentysta może zastosować smakowy żel, który zmniejszy nieprzyjemne doznania podczas znieczulania. Obecnie produkowane są żele o wielu smakach: wiśniowe, malinowe, truskawkowe, winogronowe, bananowe, arbuzowe i zapewne wiele innych.

Wizyty adaptacyjne, jak sama nazwa wskazuje, mają przyzwyczaić dziecko do lekarza dentysty i wykonywanych przez niego zabiegów. Dlatego też pierwsze wizyty nie powinny się wiązać z leczeniem, a jedynie z małoinwazyjnymi zabiegami, takimi jak czyszczenie zębów, ich fluoryzacja itp. Dzięki temu dziecko wychodzi z gabinetu z pozytywnym obrazem dentysty. Ponadto wcześnie rozpoczęta profilaktyka stomatologiczna może ustrzec dziecko przed nieprzyjemnymi następstwami zaniedbań w tej dziedzinie.

Jak przeprowadzić pierwszą wizytę

  • W przypadku niektórych dzieci obecność rodzica w gabinecie jest pożądana, a w przypadku innych tylko przeszkadza, rozpraszając dziecko. Doświadczony dentysta najczęściej potrafi rozpoznać, która opcja będzie najlepsza, dlatego warto pozostać w gabinecie, gdy dentysta o to prosi, lub opuścić gabinet, gdy to zasugeruje. W większości przypadków to jednak rodzice najlepiej znają swoje pociechy i sami informują dentystę, że woleliby zostać w poczekalni.
  • Kolejny czynnik wpływający na jakość współpracy dziecka z dentystą to stopień zmęczenia dziecka – im bardziej dziecko jest zmęczone, tym większe niebezpieczeństwo, że nie będzie skore do współpracy. Dlatego też na wizytę u stomatologa najlepiej przeznaczyć czas, kiedy dziecko jest wypoczęte (niedługo po spoczynku nocnym lub dziennym).
  • Oswajaniu dziecka ze sprzętem stomatologicznym i lekarzem dentystą służy technika „omów – pokaż – wykonaj”. Boimy się najczęściej rzeczy, których nie znamy, często więc wystarczy pokazać dziecku, jak coś działa, a następnie od razu wykonać zabieg.

19.02.2016

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?