Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Obywatele UE wierzą w szczepienia, jednak...

29.04.2019
Małgorzata Solecka
Kurier MP

...między poszczególnymi krajami występują ogromne różnice, a Polska wypada gorzej niż unijna średnia. To tylko niektóre z wniosków najnowszego raportu z badania Eurostatu, w którym wzięło udział ponad 27,5 tysiąca obywateli z 28 krajów członkowskich.


Fot. www.istockphoto.com/pl

Ponad połowa obywateli Unii Europejskiej wie, że grypa czy choroba meningokokowa mogą prowadzić do śmierci. Około 40% widzi takie zagrożenie w przypadku WZW i odry, a 85% uważa, że szczepienia skutecznie zapobiegają chorobom zakaźnym – wynika z badań, jakie w drugiej połowie marca br. odbyło się we wszystkich krajach członkowskich. Na stronach Eurostatu właśnie opublikowano obszerny raport z badania, jakie przeprowadzono w 28 krajach członkowskich (www.ec.europa.eu/commfrontoffice/publicopinion/index.cfm/survey/getsurveydetail/instrumen). Wzięło w nim udział ponad 27 500 obywateli UE, a jego celem było sprawdzenie stanu wiedzy oraz postaw wobec szczepień.

To, co widać na pierwszy rzut oka, to ogromne różnice między poszczególnymi krajami. W skuteczność szczepień nie wierzy 10% obywateli UE, ale podczas gdy w Holandii i Finlandii jest to tylko 3%, w Szwecji i Hiszpanii – 4%, a na Malcie wręcz 1% (!), na Łotwie odsetek wątpiących (odpowiedzi negatywne, spontaniczna odpowiedź „to zależy od choroby” oraz odpowiedź „nie wiem”) sięga aż 32%! Niewiele lepiej jest w Rumunii i Bułgarii, ale również w Austrii i we Włoszech. Również Polska wypada pod względem przekonania co skuteczności szczepień gorzej niż unijna średnia: suma pozytywnych odpowiedzi to 81% (ale przekonanych bezwzględnie o skuteczności szczepień Polaków jest aż o 10% mniej niż ogólnie obywateli UE), zaś aż 14% twierdzi, że szczepionki nie chronią przed chorobami zakaźnymi.

A co z praktyką? Autorzy badania zapytali, czy na przestrzeni ostatnich 5 lat badani lub osoby z ich najbliższego otoczenia poddali się szczepieniom. Dwie trzecie respondentów odpowiedziało twierdząco: 45% zostało zaszczepionych osobiście, 27% szczepiło swoje dzieci, 20% wskazało inną niż dziecko osobę (można było udzielić więcej niż jednej odpowiedzi). I znów – różnice między poszczególnymi krajami są znaczne. W Finlandii uzyskano 72% pozytywnych odpowiedzi, o kilka punktów procentowych mniej – w Niemczech, Portugalii i Szwecji. Na drugim biegunie są Rumunia (17%), Węgry (19%) i ...Polska (20%).

Dlaczego obywatele UE się szczepią? Największa grupa – niemal dwie trzecie – twierdzi, że robi to za namową lekarza. Co czwarty, dlatego że szczepienia zalecają władze, 13% – dlatego, że szczepienia są obowiązkowe, a 9% – że doradzili je znajomi i przyjaciele. 14% szczepi się z powodów praktycznych, w związku z wyjazdem za granicę. W niemal wszystkich krajach pierwsza odpowiedź, wskazująca na kluczową rolę specjalistów medycznych, została wskazana przez największą grupę respondentów. Są 2 wyjątki: Szwecja i Finlandia. W obu krajach połowa badanych twierdzi, że szczepi się, gdyż tak zalecają władze odpowiedzialne za zdrowie. Tylko co czwarty Szwed i Fin wskazuje na lekarza (i w Szwecji i w Finlandii szczepienia ochronne nie są obowiązkowe). Polskę wyróżnia stosunkowo duży (24%) odsetek tych, którzy wskazują obowiązkowość szczepień jako główny powód.

A co jest powodem rezygnacji ze szczepień? Co trzeci respondent twierdzi, że nie widzi potrzeby szczepień, a 29% – że ciągle chronią ich szczepienia, które otrzymali wcześniej. Co piąty nie otrzymał żadnej propozycji zaszczepienia od swojego lekarza, a 10% uważa, że szczepienia są potrzebne tylko dzieciom. W Polsce ten ostatni pogląd występuje 2 razy częściej – co piąty Polak uważa, że „szczepienia są dla dzieci”, tylko co dziesiąty twierdzi, że w gabinecie lekarskim nie dostał żadnej propozycji szczepień.

A co Europejczycy wiedzą na temat szczepień i szczepionek jako takich? 80% udzieliło poprawnej odpowiedzi, że szczepionki przed wprowadzeniem na rynek są dokładnie i drobiazgowo badane. 11% sądzi, że takich się nie wykonuje, a 9% nic nie wie na ten temat. Rozpiętość sądów na ten temat znów jest ogromna – od Holandii, w której aż 93% mieszkańców jest przekonana o dokładnym badaniu szczepionek, po Rumunię, gdzie takiej odpowiedzi udzieliło jedynie 66%.

A co z plotkami o szczepieniach? Autorzy badania zapytali również, czy jest prawdą, że szczepienia przeciążają i w efekcie osłabiają układ odpornościowy (to często powtarzane twierdzenie przez ruchy antyszczepionkowe). Poprawnej odpowiedzi („nie”) udzielił tylko co drugi obywatel UE (55%). Blisko jedna trzecia twierdzi, że tak właśnie jest. Polska znalazła się tym razem blisko unijnej średniej, zaś na przeciwległych biegunach są Holandia (79% odpowiedzi prawidłowych) i Słowenia (co drugi obywatel uważa, że szczepienia osłabiają odporność).

Inny często powtarzany mit: szczepienia mogą wywoływać chorobę, której mają zapobiegać. Tylko co drugi obywatel UE wie, że nie jest to prawda. Niemal dwie piąte udziela niepoprawnej odpowiedzi. Polska, tym razem, znalazła się w czołówce krajów o najwyższym stanie wiedzy – 55% respondentów oceniło to twierdzenie za fałszywe. Wyprzedzili nas tylko Szwedzi, Holendrzy i Grecy. Stawkę tym razem zamyka Malta, gdzie ponad połowa obywateli wierzy, że szczepionki mogą wywoływać chorobę.

Szczepienia często powodują ciężkie działania niepożądane (skutki uboczne) – to kolejne fałszywe twierdzenie antyszczepionkowców, z którym zgadza się – niestety – niemal co drugi obywatel UE. 41% jest przeciwnego zdania. Polska i tym razem uzyskała wynik lepszy niż unijna średnia, choć do Szwedów, z których 70% odrzuca ten mit, jest nam bardzo daleko.

W badaniu sprawdzono też kilka poglądów na temat efektów szczepień, dlaczego są one ważne. Ponad 50% badanych stwierdziło, że szczepienia są ważne, ponieważ chronią nie tylko zaszczepioną osobę, ale też innych członków społeczności oraz że pomagają chronić tych, którzy zaszczepieni być nie mogą (noworodki, osoby chore, z przeciwskazaniami medycznymi do szczepień) – to postawy altruistyczne. Blisko połowa twierdzi, że jest ważne, by poddawać się rutynowym szczepieniom, gdyż brak szczepień może powodować poważne konsekwencje zdrowotne – to postawy stawiające na bezpieczeństwo jednostki. Tylko 29% podpisuje się pod twierdzeniem, że szczepienia są ważne tylko dla dzieci.

Jeśli chodzi o altruistyczne powody, dla których powinniśmy się szczepić, najczęściej te postawy prezentują Finowie, Holendrzy i Portugalczycy (te 3 kraje mają największy, oscylujący wokół 90%, odsetek badanych na „tak”). Najsłabiej postawy takie są rozpowszechnione w Bułgarii, na Łotwie, Cyprze i w Austrii. Powody „egoistyczne”, kładące nacisk na bezpieczeństwo jednostki, współwystępują z powodami altruistycznymi. W krajach, których obywatele generalnie są zwolennikami szczepień, obydwie przesłanki do szczepień występują równie często.

A co z twierdzeniem, że korzyści ze szczepień odnoszą tylko dla dzieci? W 26 na 28 krajów członkowskich większość badanych odrzuciła to twierdzenie. Wyjątkami są Polska – jedyny kraj, w którym większość (52%) poparła taki pogląd oraz Rumunia (50%).

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?