Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Sprawdzanie poziomu beta2-mikroglobuliny i albuminy w surowicy u chorych na szpiczaka

Od czterech lat mam wątpliwą przyjemność bycia "liźniętym" przez szpiczaka (guz w nosogardle). Jestem po dwóch chemioterapiach rozdzielonych radioterapią. W trakcie drugiej chemioterapii zaczęły się zawroty głowy i pewnego dnia straciłem przytomność na ulicy. Chemioterapię przerwano. Od tamtego zdarzenia co kwartał mam wykonywaną standardową morfologię. Wykonano mi już w sumie 5 tomografii i 3 RTG.

Odpowiedział

Lek. med. Marek Jasiówka
Centrum Onkologii
Instytut im. Skłodowskiej-Curie w Krakowie

Z literatury o szpiczaku wiem, że dla oceny stopnia zaawansowania choroby stosuje się np. system stopniowania wg Durie i Salmona lub system ISS. Od chwili przerwania chemioterapii (dwa lata) ani razu nie sprawdzano mi poziomu beta2-mikroglobuliny czy albuminy w surowicy. W związku z tym mam pytanie: czy w moim przypadku rzeczywiście sprawdzanie poziomu beta2-mikroglobuliny czy albuminy w surowicy jest zbędne?

Poziom beta2-mikroglobuliny oraz albumin należą do czynników prognostycznych w przypadku pacjentów z rozpoznaniem szpiczaka mnogiego. Są to podstawowe parametry oceniane w ramach klasyfikacji Międzynarodowej Szpiczakowej Grupy Roboczej ISS wspomnianej przez Pana1. Klasyfikacja Durie i Salmona ich nie uwzględnia2.

Zarówno klasyfikacja ISS jak i Durie Salmona służą do oceny stopnia zaawansowania przede wszystkim u nowo zdiagnozowanych pacjentów przed podjęciem decyzji terapeutycznych o planowanym leczeniu.

W Pana przypadku chodzi o monitorowanie uzyskanej dotychczasowym leczeniem odpowiedzi i uchwycenie momentu nawrotu lub progresji choroby. Zgodnie z wytycznymi NCCN3 do monitorowania odpowiedzi na leczenie zalecane są następujące parametry:
  • ocena ilościowa immunoglobulin i białka M w moczu i surowicy
  • morfologia krwi z rozmazem oraz płytki krwi
  • poziom mocznika kreatyniny i wapnia w surowicy
  • ocena zmian kostnych w badaniach obrazowych
  • biopsja szpiku ze wskazań klinicznych
  • inne badania obrazowe w przypadku wystąpienia dodatkowych objawów lub umiejscowienia choroby poza układem kostnym (MRI, PET/CT).

Zaznaczam, że powyższe wytyczne są wskazówkami dla lekarzy hematologów/onkologów, a o wyborze najbardziej odpowiednich badań do monitorowania schorzenia w Pana przypadku zdecyduje lekarz prowadzący.


Piśmiennictwo:

  1. Greipp PR, San Miguel J, Durie BG, et al.: International staging system for multiplemyeloma. J Clin Oncol 23 (15): 3412-20, 2005.
  2. Durie BG, Salmon SE (1975). "A clinical staging system for multiple myeloma. Correlation of measured myeloma cell mass with presenting clinical features, response to treatment, and survival". Cancer 36 (3): 842–54.
  3. National Comprehensive Cancer Network Guidelines Version 1.2011.

03.08.2011

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.