Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Ryzyko związane z podróżą do krajów tropikalnych i rozwijających się - strona 3

Ryzyko biegunki podróżnych

Biegunka zakaźna jest najczęstszą dolegliwością podróżnych wyjeżdzających do krajów o niższych standardach higienicznych. Zwiększone ryzyko dotyczy właściwie wszystkich krajów świata z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych i Kanady, Europy zachodniej (bez Portugalii) oraz Australii i Nowej Zelandii, co przedstawiono na mapie. Nie oznacza to, że w wymienionych krajach nie występują biegunki podróżnych. Także tam można zachorować na ostrą biegunkę, ale ryzyko jest znacznie mniejsze. Jak się szacuje, w skali globalnej na biegunkę choruje 20-60% podróżnych odbywających podróże do wielu krajów, co łącznie daje około 10 milionów osób rocznie.

Ryzyko biegunki podróżnych
Ryc. 6. Ryzyko biegunki podróżnych według WHO. Na czerwono zaznaczono kraje największego ryzyka, na ciemnożółto - średniego ryzyka / źródło: commons.wikimedia.org

Biegunka podróżnych jest zazwyczaj definiowana jako zespół objawów towarzyszących ostremu zakażeniu przewodu pokarmowego: oddawanie 3 lub więcej luźnych stolców na dobę z towarzyszącym co najmniej jednym objawem chorobowym, takim jak ból brzucha, nudności, wymioty, parcie na stolec czy gorączka. Połowa chorych skarży się na bóle brzucha, po kilkanaście procent chorych na nudności, wymioty i gorączkę. W stolcu często pojawiają się patologiczne składniki: śluz, ropa, sporadycznie krew.

Biegunka podróżnych występuje zwykle w pierwszych dniach pobytu w nowych warunkach środowiskowych i trwa średnio 4 dni (tylko u 1 na 100 chorych utrzymuje się przez ponad 1 miesiąc). Biegunka podróżnych zazwyczaj ma stosunkowo lekki przebieg i ustępuje samoistnie, ale czasami może przybrać ciężki obraz kliniczny i wymagać hospitalizacji. Wśród czynników etiologicznych biegunek podróżnych dominują bakterie. Jak się szacuje, bakterie wywołują 80-85% biegunek, pasożyty - około 10%, a wirusy, które w Polsce są najczęstszą przyczyną ostrej biegunki, odpowiadają tylko za około 5-10% biegunek podróżnych u dorosłych, natomiast wywołują większość biegunek u dzieci (rotawirusy, norowirusy). Spośród bakterii należy wspomnieć o wytwarzających toksynę szczepach Escherichia coli (enterotoxin-forming Escherichia coli - ETEC), które odpowiadają za prawie połowę biegunek bakteryjnych, Gram-ujemnych pałeczkach jelitowych Salmonella spp., Campylobacter spp. oraz Shigella spp. które są odpowiedzialne za biegunkę z krwią, zwaną dawniej dyzenterią. Pierwotniaki, takie jak Giardia lambliaCryptosporidium, zwykle wywołują przewlekającą się biegunkę, która trwa ponad 14 dni.

Jak wspominano, u zdrowych dorosłych biegunka podróżnych ma zwykle łagodny charakter, jednak nawet łagodna biegunka stanowi duży problem w czasie podróży na przykład autobusem wycieczkowym, pociągiem czy samolotem, zdecydowanie pogarsza komfort wyjazdu i często zmusza do zmiany planów. Czasami może wymagać hospitalizacji (1 na 30-100 turystów), co nie tylko dezorganizuje podróż choremu i towarzyszącym mu osobom, ale może też narazić na znaczne koszty pobytu w szpitalu i ryzyko zakażenia szpitalnego. Ponieważ biegunka podróżnych przenosi się głównie drogą pokarmową - przez spożywanie skażonej wody i pokarmów - powszechnie zalecaną metodą profilaktyki biegunki podróżnych jest unikanie spożywania surowego lub niedogotowanego mięsa, owoców morza, nieobranych owoców, warzyw i sałatek, niepasteryzowanych produktów mlecznych (w tym serów i lodów), zimnych sosów i dressingów, jak również żywności sprzedawanej na ulicy przez drobnych sprzedawców (jeśli nie jest świeżo przyrządzona i serwowana na gorąco). WHO zaleca spożywanie świeżo przygotowanych potraw, które zostały poddane obróbce termicznej. Wskazane jest picie płynów świeżo przegotowanych lub napojów kupowanych w fabrycznie zamkniętych opakowaniach, bez dodatku lodu.

Powszechnie, nieco bezrefleksyjnie propaguje się zasadę boil it, peel, it, cook it, wash it or forget it („ugotuj, obierz, umyj lub zapomnij”) tyleż spopularyzowaną, co nierealną do zastosowania w praktyce.

Często podróżni nie przestrzegają wspomnianych zaleceń, bo po pierwsze, jest to zbyt trudne (np. do opłaconego posiłku w hotelu zwyczajowo serwowane są napoje z lodem), po drugie, chcą spróbować miejscowej kuchni. Zalecania te są zbyt wymagające, przez to nieżyciowe i zbyt trudne do przestrzegania. W emocjach towarzyszącej ekscytującej podróży łatwo o chwilę dekoncentracji i popełnienie „błędu żywieniowego”.

Ponadto biegunkę, szczególnie wywołaną przez pierwotniaka Cryptosporidium, można nabyć za przy okazji kąpieli w skażonym basenie hotelowym, morzu czy myjąc zęby w skażonej wodzie wodociągowej. Z kolei biegunki wirusowe są bardzo zaraźliwe i mogą się przenosić drogą kropelkową. Niestety, szczepienia ochronne ograniczają się do szczepionki przeciwko cholerze, która zmniejsza też ryzyko biegunek wywołanych przez ETEC, jest jednak trudno dostępna w Polsce.

Konieczne jest zatem posiadanie skutecznych leków w apteczce podróżnej oraz szybkie nawadnianie doustne i samoleczenie.

Do nawadniania najlepsze są gotowe doustne płyny nawadniające, które zawierają glukozę i elektrolity, ze stężeniem sodu wynoszącym około 60 mmol/l i osmolarnością 200-250 mOsm/l (gotowe preparaty w postaci saszetek do rozpuszczania dostępne w Polsce: Floridral, Gastrolit, Humana Elektrolit, Orsalit).

By doustny płyn nawadniający spełnił wspomniane warunki, musi zawierać główny elektrolit czyli sód oraz glukozę, która ułatwia jego wchłanianie. Nie może być zbyt stężony czyli zawierać zbyt dużo substancji osmotycznie czynnych (elektrolity i cukry). Z tego właśnie powodu złym wyborem jest przyjmowanie takich płynów jak bardzo słony rosół czy słodkie soki owocowe i napoje gazowane (np. Coca Cola), co bywa zalecane nawet przez niektórych lekarzy. Napoje gazowane jako roztwory stężone na zasadzie osmozy mogą paradoksalnie nasilać biegunkę. Najlepszy skład mają gotowe preparaty przeznaczone do nawadniania doustnego. Praktyczne jest też stosowanie napojów izoosmotycznych w postaci proszku do rozpuszczania, przeznaczonych pierwotnie dla sportowców, takich jak Isostar lub Isomix. Przygotowując je dla chorego na biegunkę należy dodać dwukrotnie więcej wody niż jest podane w przepisie.

Poza wymienionymi płynami specjalnie przeznaczonymi do nawadniania można także pić powszechnie dostępne napoje, takie jak: gorzka herbata, mięta, woda mineralna, jogurty naturalne (bez cukru), lekko słodzony kompot jabłkowy oraz spożywać lekkostrawne, lekko posolone zupy (np. marchwianka czy zupa z ryżem). Płynów trzeba przyjmować dużo. Dorosły orientacyjnie powinien przyjmować dodatkowo około 200 ml płynów na każdy oddany stolec.

Jeżeli chodzi o żywienie w ostrej biegunce, to wbrew dawnym poglądom, które nakazywały wstrzymać się od jedzenia lub ograniczyć pokarmy do niewielkich ilości lekkostrawnych posiłków, współcześnie uważamy, że chory na ostrą biegunkę powinien spożywać takie same pokarmy, jak przed chorobą. W praktyce wystarczy by chory na biegunkę regularnie jadł 4-6 razy dziennie to, na co ma ochotę. Ponieważ chorzy na biegunkę zwyczajowo preferują lekkostrawne posiłki, warto poprosić kuchnię hotelową o bułkę z masłem, naturalny jogurt, gotowane ziemniaki z masłem, ryż z pieczonym jabłkiem, kurczaka z grilla czy rybę gotowaną na parze. Bezwzględnie nie wolno stosować głodzenia, czy długich przerw w jedzeniu, co nadal jest często spotykanym postępowaniem, zwłaszcza wśród ludzi starszych. Badania naukowe dowodzą, że prawidłowe, regularne żywienie w czasie trwania ostrej biegunki nie tylko zapobiega niedoborom energetycznym, ale też sprzyja regeneracji nabłonka jelitowego czyli przyspiesza wyzdrowienie. W każdym rodzaju biegunki powinno się zastosować środki, które działają niezależnie od jej przyczyny: leki hamujące wytwarzanie przez jelita soku jelitowego (racekadotryl) oraz probiotyki o udokumentowanym działaniu (np. Lactobacillus GG, Saccharomyces boulardii). Dorosłym, ale absolutnie nie dzieciom, można podać doraźnie leki hamujące motorykę przewodu pokarmowego (loperamid).

Ponieważ zdecydowana większość biegunek podróżnych (85%) jest wywołana przez bakterie, w leczeniu najczęściej stosuje się antybiotyki zgodnie z lokalnymi zaleceniami. W razie gorączki lub bólu głowy towarzyszącego biegunce można doraźnie zastosować paracetamol. Skuteczność tradycyjnych środków, takich jak węgiel aktywowany czy tanina, nie została potwierdzona, zatem nie warto ich stosować. W razie rozwoju odwodnienia, zaburzeń elektrolitowych lub jakichkolwiek innych objawów (np. utrzymywanie się dolegliwości pomimo zastosowanego leczenia, silne bóle brzucha, wysoka gorączka, krew w stolcu, zaburzenia świadomości, trudności w oddychaniu, cechy niewydolności krążenia - np. zimne kończyny i przedłużony powrót kapilarny lub gdy chory wygląda jakby był zatruty) konieczna jest konsultacja lekarska.

18.07.2016
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?