Nie będzie ofensywy w sprawie szczepień przeciwko COVID-19

13.01.2022
Małgorzata Solecka

Choć premier i prezes Prawa i Sprawiedliwości (PiS) dają od czasu do czasu do zrozumienia, że rządząca koalicja chciałaby śmielszych rozwiązań w sprawie walki z pandemią – Mateusz Morawiecki w tym tygodniu deklarował, że możliwa jest ustawa wprowadzająca certyfikaty COVID, a Jarosław Kaczyński wspomniał na przełomie roku o możliwości wprowadzenia obowiązkowych szczepień – w najmniejszym stopniu nie przekłada się to na czyny. Ten tydzień przyniósł na to 2, a tak naprawdę 3 kolejne dobitne dowody.


11.01.2022 Warszawa, Ogród Saski. Zapalenie zniczy upamiętniających 100 000 osob zmarłych w Polsce z powodu COVID-19. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Pierwszy z nich – nie będzie dymisji małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak za jej szkodliwą, dezinformującą wypowiedź o szczepieniach. To już pewna, choć jeszcze nieoficjalna wiadomość: w środę B. Nowak stawiła się w urzędzie wojewódzkim, gdzie wojewoda małopolski Łukasz Kmita udzielił jej „reprymendy”. Słowa oburzenia wobec wypowiedzi kurator Nowak sprzed tygodnia, jakoby szczepienia przeciwko COVID-19 były eksperymentem o niewiadomych, odłożonych w czasie skutkach, pociągnęły za sobą falę krytyki i oburzenia również z kręgów rządowych (Barbarę Nowak skrytykował m.in. minister Przemysław Czarnek), ale minister zdrowia i Rada Medyczna przy premierze ze swoimi żądaniami dymisji ulubienicy prominentnych polityków PiS zostali na lodzie. Adam Niedzielski dwukrotnie publicznie podkreślał, że Barbara Nowak powinna stracić stanowisko. Rada Medyczna podjęła w tej sprawie uchwałę, a niechętnie zabierający głos w takich sprawach jej przewodniczący, prof. Andrzej Horban, również publicznie stwierdził, że małopolska kurator „powinna zostać zdymisjonowana kompletnie, totalnie i nie powinna się zajmować w ogóle medycyną”.

Drugi dowód składa się tak naprawdę z 2 części. Po pierwsze, we wtorek Komisja Zdrowia zajęła się tzw. projektem Czesława Hoca, czyli propozycją przepisów, które mają pozwolić na weryfikację statusu covidowego – przede wszystkim pracodawcom (choć nie tylko). Posiedzenie zakończyło się przyjęciem projektu z poprawkami, czyli przygotowano go do drugiego czytania. Posiedzenie odbyło się we wtorek wieczorem, w przeddzień posiedzenia Sejmu – posłowie, również Zjednoczonej Prawicy, spodziewali się więc, że projekt będzie procedowany w Sejmie na dwudniowym posiedzeniu (środa i czwartek). Wyrażał takie nadzieje promotor projektu, Czesław Hoc – jednak widać było (brak jakiejkolwiek oficjalnej informacji na stronie Sejmu, brak sygnału ze strony przewodniczącego Komisji Zdrowia), że ten scenariusz – choć, jak pisaliśmy w środę, możliwy – nie jest przesądzony. I w środę podczas posiedzenia Klubu Parlamentarnego PiS ogłoszono, że projektem Hoca na tym posiedzeniu Sejm się nie zajmie. Zajmie się nim (jeśli w ogóle) najwcześniej w ostatnim tygodniu stycznia – bo wtedy przewidziane jest kolejne posiedzenie Sejmu. A także … kolejna fala zachorowań na COVID-19 wywołana wariantem Omikron.

Czy PiS w ogóle zamierzało „przepychać” projekt Hoca, czy praca w Komisji Zdrowia była jedynie zasłoną dymną, jakoby coś w sprawie walki z pandemią było robione? Jaką rolę w sprawie odegrało spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z grupą posłów negujących potrzebę wprowadzania rozwiązań, o które projekt się ociera (choć byłoby grubą przesadą stwierdzić, że w zaproponowanej ostatecznie formie je wprowadza)? Posłowie ze Zjednoczonej Prawicy, głównie z Solidarnej Polski chwalili swojego lidera za to, że wysłuchał ich racji i nie przekonywał ich do zmiany zdania – zaiste, niezwykle niezaskakująca strategia, bo Jarosław Kaczyński, jak pisaliśmy w środę w tekście „Polityczny danse macarbre wokół zdrowia” (Polityczny danse macabre wokół zdrowia), w sprawie szczepień i ograniczeń sanitarnych trwa w złożonym klinczu wewnątrz swojego ugrupowania, koalicji rządowej, ale też poglądów swojego elektoratu.

Ale po trzecie – tego, że PiS w sprawie szczepień i zasad sanitarnych mocne jest jedynie w słowach dowodzi również (o czym też informowaliśmy) przebieg wtorkowych prac nad projektem, który już w swojej pierwotnej wersji był niezwykle miękki i raczej symulował walkę choćby o bezpieczniejsze środowisko pracy w czasach pandemii, niż rzeczywiście umożliwiał tworzenie takiego. Tymczasem we wtorek wyrwano ustawie resztki uzębienia wykreślając między innymi przepis umożliwiający pracodawcy przesunięcie pracownika uchylającego się od testowania (oczywiście od okazania certyfikatu covidowego tym bardziej) do innych zadań. Nie zgodzono się również na umożliwienie wysyłania takich pracowników na płatny urlop wypoczynkowy, a po wyczerpaniu takiego urlopu – urlop bezpłatny. Pytanie, w jaki sposób pracodawcy będą mogli więc wyegzekwować swoje prawo do kierowania pracowników na testy zawisło w próżni, pokazując „kompletnie i totalnie” (żeby zacytować prof. Horbana) rzeczywiste intencje, z jakimi PiS podeszło do prac nad tą ustawą.

Tego, że liderce posłów negujących szczepienia w łonie Zjednoczonej Prawicy wiceminister zdrowia obiecał skonsultowanie z ekspertami jej poprawki, która miałaby zwalniać od obowiązku szczepienia osoby (chyba chodzi tylko o pracowników ochrony zdrowia, bo inni nie są i wydaje się, że raczej nie będą nim objęci), u których „stwierdzi się wysokie miano przeciwciał lub odporność komórkową”, trudno nawet komentować, gdy naukowcy dotychczas nie określili ani immunologicznego korelatu protekcji przed zachorowaniem na COVID-19, ani jakimi zwalidowanymi testami należy go oceniać, ani jak często to robić, a tym samym nie uzgodnili powszechnie przyjętych kryteriów. W związku z tym prominentne instytucje i towarzystwa naukowe w swoich wytycznych nie zalecają wykonywania takich badań. Mają też w tej sprawie bardzo jasne i znane stanowisko: szczepienie przeciwko COVID-19 jest bezpieczne i daje dodatkowe korzyści także ozdrowieńcom (tzw. odporność hybrydowa), więc także oni – zwłaszcza gdy są narażeni na stały kontakt z wirusem w dużym stężeniu – powinni się zaszczepić.

Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!

Reklama

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.

Przegląd badań