Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Papierosy typu light

Papierosy typu light
Fot.: sxc.hu

Od kilkudziesięciu lat medycyna dysponuje mocnymi dowodami na śmiertelne zagrożenia związane z paleniem tytoniu.

Przez ostatnie 30 lat informacje na ten temat stopniowo docierały do świadomości społecznej i stały się przedmiotem publicznej debaty.

Obecnie przynajmniej sam fakt szkodliwości palenia nie jest już kwestionowany. Niestety, wielu palaczy wciąż nie przekonuje powaga konsekwencji zdrowotnych nałogu. Podejmowane w ostatnich latach działania, w tym wprowadzenie obowiązku zamieszczania ostrzeżeń na opakowaniach papierosów, zwiększanie akcyzy na wyroby tytoniowe oraz rozszerzająca się liczba miejsc, w których palenie jest zakazane, stopniowo zmieniają ten stan rzeczy. Wszystko to owocuje malejącym w wielu krajach odsetkiem osób stale palących tytoń.

Zwiększająca się świadomość społeczna szkodliwości palenia nie umknęła uwadze firm tytoniowych. Jednym z ważniejszych elementów strategii marketingowej koncernów produkujących tytoń jest podkreślanie małej zawartości nikotyny i substancji smolistych w wyrobach zwykleokreślanych jako papierosy typu light albo superlight.

Pamiętaj!

Papierosy typu lightsuperlight nie są mniej szkodliwe dla zdrowia niż inne wyroby tytoniowe. Wszystkie formy palenia tytoniu są szkodliwe, także skręcane własnoręcznie lub wyrabiane z własnego tytoniu papierosy oraz fajka, również wodna.

Skupmy się przez chwilę na papierosach typu light. Zawartość nikotyny i substancji smolistych w papierosie jest określana na ogół z użyciem opracowanej kilkadziesiąt lat temu „maszyny do palenia tytoniu”. Urządzenie to w określony, ustandaryzowany sposób spala papierosa i analizuje jego składniki. Już od dawna wiadomo jednak, że nie do końca odpowiada to sposobowi, w jaki palą ludzie. Mniejszą zawartość nikotyny i innych substancji w papierosie palacz kompensuje zwykle częstszym i głębszym zaciąganiem się dymem, który w ten sposób dociera do dalszych części płuc. Dodatkowo papierosy o małej zawartości nikotyny i substancji smolistych mają drobne otworki w okolicy filtra, których zadaniem jest „rozcieńczanie” wdychanego dymu czystym powietrzem. Wykazano jednak, że w trakcie palenia palacz ma tendencję do zatykania tych otworków palcami. Tytoń w papierosach typu light jest również poddawany modyfikacjom chemicznym zwiększającym jego objętość.

Prawdopodobnie papierosy starszego typu, produkowane kilkadziesiąt lat temu, najczęściej bez filtra, były bardziej szkodliwe niż papierosy produkowane współcześnie. Nie ma jednak mocnych danych naukowych potwierdzających tezę, że palenie papierosów typu light związane jest z istotnie mniejszym ryzykiem rozwoju raka płuc.

Z podanych powyżej informacji wynika, że choć teoretycznie papierosy typu light mogą zawierać mniejsze ilości substancji szkodliwych, ryzyko dla zdrowia związane z ich paleniem nadal jest olbrzymie. Dlatego jedynym rozwiązaniem dla osób chcących chronić swoje zdrowie jest całkowita rezygnacja z nałogu.

12.06.2012

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?