Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

A gdyby tak każdy dzień był dniem bez papierosa?

Ewa Stanek-Misiąg

Tytoń pali codziennie prawie 9 milionów Polek i Polaków, częściej mężczyźni (29%) niż kobiety (20%). Średnio na jednego palącego przypada 17 papierosów. Miażdżąca większość palaczy (91%) zaczęła palić przed 25. rokiem życia. 13% palących uważa, że e-papierosy mogą pomóc w zerwaniu z nałogiem.
Ostatni dzień maja jest Dniem bez Papierosa. Ustanowiony przez Światową Organizację Zdrowia World No Tobacco Day ma w tym roku zwrócić uwagę na zgubny wpływ palenia na układ oddechowy człowieka.
Palenie tytoniu odpowiada nawet za 90% przypadków raka płuc w Polsce. Nowotwór ten jest obecnie najczęściej występującym złośliwym nowotworem w naszym kraju i stanowi pierwszą przyczynę zgonów w onkologii. Rocznie umiera 23 tys. osób. Choruje coraz więcej kobiet. Rak płuca zabija kobiety częściej niż rak piersi.

Ewa Stanek-Misiąg: Co się dzieje, kiedy człowiek zaciąga się papierosem?


Prof. Anna Doboszyńska, fot. arch. własne

Prof. Anna Doboszyńska: Wiele rzeczy. Inhalowany dym dostaje się poprzez jamę ustną do gardła, tchawicy, oskrzeli. Duże oskrzela są „wyłożone” nabłonkiem pokrytym rzęskami. Zadaniem rzęsek jest usuwanie śluzu i zanieczyszczeń. Rzęski poruszają się z prędkością ok. 800 razy na minutę. Po jednym zaciągnięciu się dymem papierosowym zanieczyszczeń jest stosunkowo niewiele, ale oczywiście z każdym papierosem ich przybywa. One podrażniają błonę śluzową gardła, oskrzeli. Podrażniony nabłonek zwiększa produkcję śluzu, aż jest tego śluzu tyle, że rzęski nie są w stanie go usunąć. Po prostu się w nim topią. Następnym etapem jest zniszczenie nabłonka, zaleganie wydzieliny, gromadzenie się bakterii, czego skutkiem są częstsze zakażenia.

Nie ma zdrowszych papierosów, wszystkie szkodzą. Także papierosy elektroniczne.

Dym tytoniowy zawiera kilka tysięcy substancji szkodliwych i kilkadziesiąt substancji rakotwórczych. Jego wielokrotne wdychanie w połączeniu z oddychaniem zanieczyszczonym powietrzem może spowodować zmiany w komórkach, a te zmiany mogą doprowadzić do choroby nowotworowej warg, języka, gardła, oskrzeli, płuc. Ale nie tylko, bo przecież dym szkodzi nie tylko w miejscu, do którego trafia w pierwszej kolejności. Zanieczyszczenia docierają do pęcherzyków płucnych, a stamtąd transportowane są z krwią do poszczególnych narządów i organów. Jednym z dowodów na to jest rak pęcherza moczowego. Ten nowotwór występuje 10 razy częściej u osób palących niż niepalących.

Wydawałoby się, że płuca z pęcherzem nie mają wiele wspólnego.

Dzieje się tak, ponieważ substancje rakotwórcze z płuc krwiobiegiem dostają się do nerek. W nerkach są wydzielane z moczem i trafiają do pęcherza moczowego, gdzie zaczyna się rozwijać rak.
Nie wiemy, dlaczego jedni chorują na raka płuc, inni na raka nerki czy pęcherza moczowego. Wiadomo natomiast, że większość osób palących żyje krócej od niepalących i że powodem tego są choroby.
Ja mam najczęściej do czynienia z rakiem płuca i niemniej dramatyczną w przebiegu, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc. POChP jest chorobą ogólnoustrojową, dotyczy nie tylko układu oddechowego. Pierwsze jej objawy to duszność wysiłkowa i kaszel. Pacjenci zwykle je bagatelizują, mówią: „palę to kaszlę”, „mam już tyle lat, to mogę mieć duszność”. W POChP dochodzi do uszkodzenia układu oddechowego, czego konsekwencją jest niewydolność oddechowa. Ta choroba prowadzi do inwalidztwa.

Tyle przykrych chorób pani wymieniła, a to wciąż jeszcze nie cała prawda o skutkach palenia papierosów.

Oczywiście. Miażdżyca, udary, zawały wielokrotnie częściej występują u osób palących niż niepalących.

Przypominam sobie zdjęcia – to była chyba któraś antynikotynowych kampanii – zdjęcia osób palących i niepalących, rówieśników, zestawione obok siebie. Palacze mieli okropnie zniszczone twarze.

Mam takie zdjęcie. Pokazuję je studentom. Są na nim zaprzyjaźnione dwie starsze panie. Obie po osiemdziesiątce. Jedna z nich paliła, druga nie. Proszę studentów, żeby wskazali, która jest która. Nikt nigdy nie ma żadnych wątpliwości.

Czy można powiedzieć, jak długo trzeba palić, żeby się doczekać chorób i zmarszczek?

Nie da się tego wyliczyć, ale myślę, że u osób po 40. roku życia palących od 20 lat zmiany będą widoczne. I jeszcze jedno, o czym nie mówi się powszechnie. Panowie w związku z paleniem papierosów mają problemy z potencją.

Wszyscy wiemy, że palenie prowadzi do chorób, niekorzystnie wpływa na wygląd. Na pudełkach papierosów są takie przykre obrazki. Właściwie nikogo to nie odstrasza. Od kilku dobrych lat palaczy w Polsce jest tyle samo, 24%. Więc może wyjściem byłaby produkcja zdrowszych papierosów?

Leczenie uzależnienia od nikotyny jest skuteczne, ale żeby odnieść sukces, trzeba chcieć przestać palić. Tę decyzję musi podjąć osoba paląca. Sama. Jeśli ktoś nie chce przestać palić, to nic mu nie pomoże.

Nie ma zdrowszych papierosów, wszystkie szkodzą. Także papierosy elektroniczne, których użytkownicy uważają, że nie wyrządzają sobie nimi krzywdy. Być może nieco mniej szkodliwe są papierosy podgrzewane. Gdyby ktoś chciał się odzwyczaić od palenia i przeszedł na nie na jakiś czas, mogłabym się na coś takiego ewentualnie zgodzić. Mówię pacjentom, że rzucenie palenia jest najważniejszą rzeczą w życiu, którą w tej chwili mogą dla siebie zrobić. Jeśli więc wybiorą taką metodę, to ją poprę. Pod warunkiem jednak, że to nie może za długo trwać. Mam kolegę, który tak przestawił się na gumę do żucia z nikotyną, że używał jej ciągle przez wiele lat. To nie jest dobre.

A czy medycyna nie ma tabletki, która rozwiązywałaby problem?

Ma. Oczywiście, że ma. Najpierw musi być jednak decyzja pacjenta. Nikt za niego jej nie podejmie. Jeśli pacjent przychodzi i mówi: „chcę się odzwyczaić, zrobię wszystko, żeby nie palić, co mogę dostać?” Możemy w pierwszej kolejności zaproponować nikotynową terapię zastępczą. Guma do żucia, plastry dostarczają nikotynę bez tych wszystkich substancji szkodliwych. A gdyby to było nieskuteczne, ponieważ pacjent jest uzależniony w stopniu znacznym, trzeba rozważyć leczenie. Nikotynizm jest chorobą. W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 ma numer F17.
Lekiem, który ułatwia zaprzestanie palenia jest bupropion, lek przeciwdepresyjny. To, że może być pomocny w leczeniu uzależnienia od nikotyny, okazało się w czasie badań. Osoby, które miały depresję i paliły papierosy, stosując ten lek, przestawały palić. A drugi środek, też na receptę, to wareniklina. Leczenie kosztuje mniej więcej tyle, co papierosy na 1–2 miesiące, zależnie od tego, ile tytoniu i jakiej jakości ktoś wypala. To leczenie jest skuteczne, ale – chcę to podkreślić – żeby odnieść sukces, trzeba chcieć przestać palić. Tę decyzję musi podjąć osoba paląca. Sama. Jeśli ktoś nie chce przestać palić, to nic mu nie pomoże.

Prof. Anna Doboszyńska, koordynator Kliniki Pulmonologii w Szpitalu Pulmonologicznym w Olsztynie

Pod numerami telefonów: 801 108 108 i 22 211 80 15 od poniedziałku do piątku w godzinach 11–19 działa Telefoniczna Poradnia Pomocy Palącym (TPPP).

TPPP jest częścią Programu Prewencji Pierwotnej Nowotworów koordynowanego przez Centrum Onkologii w Warszawie ze środków Narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych.

Piśmiennictwo:

https://gis.gov.pl/zdrowie/postawy-polakow-do-palenia-tytoniu-raport-2017/
https://ligawalkizrakiem.pl/images/content/Strategia%20Walki%20z%20Rakiem%20Pluca_FINAL.pdf
https://www.who.int/news-room/events/detail/2019/05/31/default-calendar/world-no-tobacco-day

31.05.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?