Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Transport karetką osoby bliskiej pacjentowi

04.09.2017
Renata Kołton

– Zabranie do karetki osoby bliskiej jest możliwe, ale stanowi raczej wyjątek niż regułę. Zespół Ratownictwa Medycznego ma prawo odmówić transportu członka rodziny, nawet w sytuacji, gdy pacjentem jest dziecko – mówi dr Marcin Mikos, prawnik z Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego.

Fot. Michał Walczak / Agencja Gazeta

Renata Kołton: Art. 21. Ustawy o prawach pacjenta mówi, że „na życzenie pacjenta przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych może być obecna osoba bliska”. Czy przepis ten odnosi się również do obecności podczas transportu chorego karetką pogotowia ratunkowego?

Dr Marcin Mikos: Tak. Pacjent ma prawo do obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych i zapis ten odnosi się również do medycznych czynności ratunkowych udzielanych przez zespół ratownictwa medycznego. Egzekwowanie tego prawa nie może jednak następować z naruszeniem innych przepisów, chociażby przepisów ruchu drogowego. W karetce może jechać tyle osób, ile jest zarejestrowanych miejsc.

W dalszej części wspomnianego artykułu czytamy natomiast, że osoba wykonująca zawód medyczny udzielająca świadczeń zdrowotnych może odmówić obecności osoby bliskiej w przypadku istnienia prawdopodobieństwa wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta.

W przypadku dorosłych pacjentów Zespoły Ratownictwa Medycznego często odmawiają zabrania do karetki osoby bliskiej pacjentowi.

Karetka pogotowia nie jest taksówką. Wysyłana jest z reguły w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia, nie transportuje się nią osób z katarem. Kierownik Zespołu Ratownictwa Medycznego, który podejmuje decyzję, czy osoba bliska pacjentowi może wsiąść do karetki, ma na względzie przede wszystkim bezpieczeństwo pacjenta, bezpieczeństwo personelu medycznego oraz przepisy prawa. Zabranie do karetki osoby bliskiej bywa możliwe, ale stanowi raczej wyjątek niż regułę.

Zespół Ratownictwa Medycznego ma prawo odmówić zabrania członka rodziny nawet w sytuacji, gdy pacjentem jest dziecko. Wyobraźmy sobie, że jest ono w ciężkim stanie i w powietrzu wisi widmo resuscytacji. W takich okolicznościach nawet obecność rodzica nie jest pożądana. Na blok operacyjny także nie wpuszczamy bliskich. Są pewne granice, których dla dobra pacjentów nie należy przekraczać. Dodatkowy pasażer może utrudniać proces udzielania świadczeń zdrowotnych i niesienia pomocy.

Ale jeżeli kierownik Zespołu Ratownictwa Medycznego widzi korzyści z zabrania do karetki osoby bliskiej, a pojazd posiada wystarczającą liczbę miejsc siedzących z możliwością zapięcia pasów to takie rozwiązanie jest możliwe?

Jeśli przemawia za tym dobro pacjenta, np. małoletniego, i w karetce jest odpowiednia liczba miejsc, to taka opcja jest w świetle prawa jak najbardziej możliwa. Czasami stan fizyczny i psychiczny chorego nawet ją uzasadniają. Osobie starszej, niepełnosprawnej czy mocno zdezorientowanej obecność kogoś bliskiego może pozwolić zredukować stres związany z całą sytuacją i nawet poprawić rokowania. Jeśli więc nie narusza to bezpieczeństwa pacjenta, kierownik zespołu może się zgodzić zabrać do karetki współpracującego członka rodziny. Zdarza się, że do pacjenta przyjeżdża zespół dwuosobowy. Wtedy osoba bliska może nawet ratownikom pomóc wykonując ich polecenia.

Ale decyzja zawsze pozostaje w gestii kierownika zespołu. Mogę sobie wyobrazić, że odmawia zabrania bliskiej osoby w obawie przed np. agresywnymi zachowaniami, z którymi ratownicy medyczny niestety często się spotykają. Nigdy nie ma gwarancji, jak ktoś się zachowa będąc w karetce. Wszystko to kierownik musi wziąć pod uwagę.

Czy ubezpieczenie karetek pogotowia ratunkowego obejmuje wszystkie miejsca przeznaczone do transportu osób, także te, na których ewentualnie mogłaby jechać osoba bliska pacjentowi?

Teoretycznie tak powinno być. Poszczególne umowy pomiędzy dysponentami karetek pogotowia a ubezpieczycielami mogą być jednak różnie konstruowane. Nie mamy odgórnych regulacji w tym zakresie. Ale myślę, że z reguły ubezpieczenie dotyczy również pasażerów. Wypadki z udziałem pojazdów uprzywilejowanych niestety się zdarzają. Nie da się tego ryzyka całkowicie wykluczyć. Ktoś, kto dostał zgodę na przejazd karetką pogotowia i się na to decyduje, musi zaakceptować również to ryzyko.

Rozmawiała Renata Kołton

Dr Marcin Mikos - prawnik z Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego.

Leki

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.