Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Przewodnik tatrzański: ekwipunek nie wystarczy, potrzeba wiedzy

31.01.2019

Najlepszy sprzęt nie zastąpi odpowiedniej wiedzy i umiejętności oszacowania ryzyka lawinowego – powiedziała przewodniczka tatrzańska i koordynatorka akcji „Lawinowe ABC” Agnieszka Szymaszek.

Podstawowym sprzętem zimowego wysokogórskiego turysty, oprócz raków i czekana, jest detektor lawinowy, sonda i łopatka ewentualnie plecak wypornościowy. Ale według Agnieszki Szymaszek najlepszy sprzęt nie zastąpi odpowiedniej wiedzy i umiejętności oszacowania ryzyka lawinowego.

– Przekonanie, że można bezpiecznie wędrować zimą po wyższych partiach gór tylko z odpowiednim sprzętem to pułapka. Posiadanie sprzętów i umiejętność posługiwania się nimi to jest jeden z elementów układanki, która składa się na całą górską edukację. Przede wszystkim najważniejsze jest, aby umieć szacować ryzyko lawinowe i żeby wyprawę wysokogórską zaplanować w odpowiednim czasie i w odpowiednim terenie, aby to ryzyko wypadku lawinowego był minimalne – powiedziała PAP Szymaszek.

Według statystyk ratowników górskich całkowicie przysypana przez lawinę osoba ma tylko 50 proc. szans na przeżycie, a jeżeli w 15 minut od zasypania nie zostanie wydobyta spod śniegu, szanse na przeżycie drastycznie spadają niemalże do zera.

– Przede wszystkim, aby chodzić zimą po wysokogórskich szlakach, trzeba się stale szkolić. Po to są organizowane kursy lawinowe, jest też odpowiednia literatura, czy korzystanie z rad przewodnika górskiego. Osoba, która uczestniczyła w organizowanych kursach lawinowych później znacznie rozważniej dobiera cele swoich wędrówek – dodała Szymaszek.

Tatrzański Park Narodowy we współpracy z TOPR-em każdej zimy organizuje akcję „Lawinowe ABC”. W jej ramach na polanie Kalatówki działa Treningowe Centrum Lawinowe PZU. Można tam odbyć podstawowy trening z ratownikiem górskim z zakresu użytkowania detektora lawinowego, sondy czy łopatki. Są także organizowane prelekcje z zakresu górskiej zimowej turystyki i bezpieczeństwa w górach.

Centrum jest otwarte całą zimę, codziennie, i każdy może w nim odbyć trening. Dodatkowo w każdy weekend na Kalatówkach dyżur pełni przewodnik tatrzański lub ratownik, który odpowiednio może przeszkolić chętnego turystę. W najbliższy weekend na Kalatówkach odbędą się dni otwarte Treningowego Centrum Lawinowego PZU. W ich ramach odbędą się dodatkowe prelekcje i wycieczki z przewodnikiem.

Leki

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.