Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia wiceminister Marek Kos zaprezentował posłom planowane zmiany w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego i funkcjonowaniu szpitalnych oddziałów ratunkowych.
Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, 22.01.2025 r. Fot. Sejm
- Główne założenia obejmują m.in. wprowadzenie motocyklowych ZRM
- ZRM zostaną podzielone na dwu- i trzyosobowe, co umożliwi zróżnicowanie finansowania
- Liczba SOR-ów będzie planowana na podstawie wskaźników demograficznych i czasu dojazdu ZRM
- Wątpliwości wywołały zapowiedzi dotyczące nałożenia na szpitale obowiązku przyjęcia pacjenta, przywiezionego na SOR przez karetkę ZRM, w ciągu kwadransa
- MZ chce też obniżenia wymagań doświadczenia zawodowego dla kandydatów na dyspozytorów medycznych
- Dużo pytań dotyczyło zapowiedzi wpisania do ustawy możliwości podawania leków wydawanych na receptę przez świadków zdarzenia
- Nowela wprowadzi ustanowienie jednolitych zasad przyznawania dodatków za pracę w niedziele, święta oraz dni wolne od pracy
Główne założenia obejmują m.in. wprowadzenie nowych jednostek zespołów ratownictwa medycznego, czyli motocyklowych ZRM. Takie zespoły już funkcjonują, ale w tej chwili stanowią składową tradycyjnych ZRM wyposażonych w ambulanse. MZ chce, by były odrębnym rodzajem zespołów i oddzielnym produktem do kontraktowania. Ich funkcjonowanie byłoby jednak ograniczone głównie do trudnodostępnych miejsc. Motocyklowe ZRM mogłyby wyjeżdżać od maja do września, tylko przez 12 godzin, nie pracowałyby w nocy. Jedna jednostka miałaby przypadać na 400 tys. mieszkańców województwa.
Minister wskazał, że zespoły ratownictwa medycznego zostaną podzielone na dwu- i trzyosobowe, co umożliwi zróżnicowanie finansowania. Zespoły trzyosobowe będą działać szczególnie tam, gdzie brakuje odpowiedniego sprzętu.
Liczba SOR-ów będzie planowana na podstawie wskaźników demograficznych i czasu dojazdu zespołu PRM (maksymalnie 45 minut). Jeden SOR ma zabezpieczać obszar zamieszkały przez maksymalnie 200 tys. osób.
Dobrze przyjętą przez posłów i stronę społeczną decyzją jest utrzymanie numeru 999. Jak tłumaczył wiceminister Marek Kos, są dane wskazujące, że czas obsługi zgłoszeń alarmowych przez numer 112 jest ponad dwukrotnie dłuższy niż w przypadku numeru 999.
Wątpliwości wywołały natomiast zapowiedzi dotyczące nałożenia na szpitale obowiązku przyjęcia pacjenta, przywiezionego na SOR przez karetkę ZRM, w ciągu kwadransa. Szpitale, które nie będą tego przestrzegać, jak mówił Kos, będą karane finansowo, może im grozić nawet utrata kontraktu. Właśnie to wywołało dyskusję – posłowie pytali o realną możliwość karania największych szpitali, których SOR-y zabezpieczają potężne populacje i są najbardziej oblężone. Kos tłumaczył, że zmiana ma ukrócić sytuacje, w których karetki niekiedy godzinami oczekują na podjazdach na to, że SOR przyjmie pacjenta.
Nowelizacja wprowadza możliwość utworzenia dodatkowych dyspozytorni w województwach z największą liczbą mieszkańców (mazowieckie i śląskie po dwie, małopolskie i wielkopolskie – po jednej) oraz wprowadzenie dyspozytorni specjalnego rodzaju (Centrum Operacyjne Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z nowymi zasadami zatrudnienia).
MZ chce też obniżenia wymagań doświadczenia zawodowego dla kandydatów na dyspozytorów medycznych w celu zwiększenia dostępności kadry. Minister motywował to brakiem chętnych do pracy na tak trudnym stanowisku. Janusz Cieszyński (PiS) wyrażał wątpliwość, czy jest to krok w dobrą stronę. – Może po prostu trzeba zaoferować lepsze wynagrodzenie? – zastanawiał się. Również w wypowiedziach strony społecznej wybrzmiewały wątpliwości, czy obniżenie wymagań jest słuszną strategią.
Dużo pytań dotyczyło zapowiedzi wpisania do ustawy możliwości podawania leków wydawanych na receptę przez świadków zdarzenia. Dopiero wyjaśnienia Marka Kosa, że dotyczy to np. adrenaliny, której w tej chwili świadkowie wstrząsu anafilaktycznego nie mogą podać, rozwiały przynajmniej największe wątpliwości. Możliwość podania leków ma się znaleźć w definicji pierwszej pomocy.
Nowelizacja zakłada także zmianę definicji lekarza systemu. Zostanie ona uzupełniona o specjalistów intensywnej terapii, co zdaniem projektodawców jest szczególnie istotne w jednostkach PRM. Definicja pielęgniarki systemu zostanie dostosowana do aktualnych przepisów dotyczących specjalizacji i kursów kwalifikacyjnych w pielęgniarstwie. Osoby udzielające świadczeń zdrowotnych w PRM będą zobowiązane do ukończenia kursów z zakresu postępowania w stanach nagłych, z wyjątkiem lekarzy specjalistów w określonych dziedzinach oraz pielęgniarek z odpowiednimi kwalifikacjami lub w trakcie specjalizacji.
Zwłoki osób zmarłych w specjalistycznym transporcie sanitarnym mają być przewożone do zakładów medycyny sądowej lub prosektoriów wskazanych przez dyspozytora medycznego lub wojewódzkiego koordynatora ratownictwa medycznego. Jak wskazywali ratownicy medyczni i politycy, ten zapis ułatwi pracę i usunie konieczność wyłączenia ZRM na długi czas właśnie z powodu obowiązujących obecnie przepisów.
Nowela wprowadzi ustanowienie jednolitych zasad przyznawania dodatków za pracę w niedziele, święta oraz dni wolne od pracy (w wysokości 45 proc. i 65 proc. wynagrodzenia podstawowego) dla wszystkich członków zespołów ratownictwa medycznego , niezależnie od miejsca stacjonowania. Obecnie dodatki przysługują tylko zespołom stacjonującym przy szpitalach.
W nowelizacji znajdzie się przepis jasno określający, że ratownik medyczny może wykonywać zawód w podmiocie leczniczym jako przedsiębiorca niebędący podmiotem leczniczym, na podstawie umowy cywilnoprawnej.
Posłowie pytali też o kwestie nieporuszane przez wiceministra Marka Kosa – w tym przede wszystkim zasady finansowania systemu. Była wiceminister zdrowia i posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko przypomniała, że rządząca w tej chwili koalicja ostro krytykowała przeniesienie finansowania systemu ratownictwa medycznego do budżetu NFZ. Jak dodała, trwa już drugi rok rządów, a nadal nie ma żadnej propozycji powrotu finansowania ratownictwa medycznego do budżetu państwa.