Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku chce oznaczyć swoje karetki logo akcji „Stop agresji wobec medyków”. Ogłosiła konkurs na taki znak graficzny. Według statystyk, w Polsce nawet co dziesiąte wezwanie karetki kończy się agresją wobec ratowników medycznych.
Konkurs jest otwarty, mogą wziąć w nim udział zarówno dorośli, jak i dzieci. Chodzi o projekt znaku graficznego wykonany dowolną techniką, który będzie odpowiadał na hasło akcji „Stop agresji wobec medyków”.
Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku chce – na podstawie wybranego projektu – stworzyć naklejki-plakaty o wymiarach 40x40 cm, które można byłoby umieścić na karetkach. Znak znajdzie się też na stronie internetowej i profilu tej stacji na portalu społecznościowym.
– Myślę, że to fajna akcja, która pomoże też rodzicom pokazać dzieciom co jest ważne – powiedział zastępca dyrektora ds. medycznych WSPR w Białymstoku Mirosław Rybałtowski.
Prace można nadsyłać do końca czerwca. Nagrody zależą od wieku zwycięzców; najmłodsi dostaną zestawy gier planszowych, będę mieli wycieczkę po stacji pogotowia oraz trening na fantomach. Starsze dzieci będą mogły wziąć udział w szkoleniu z pierwszej pomocy przedmedycznej, a dorośli – w kursach pomocy przedmedycznej lub kwalifikowanej pierwszej pomocy, zakończonych zaświadczeniem ich ukończenia.
Medycy przyznają, że ich praca staje się coraz bardziej niebezpieczna i dotyczy to nie tylko zespołów karetek, ale też szpitalnych oddziałów, w tym oddziałów ratunkowych. W województwie podlaskim trwają szkolenia ratowników medycznych prowadzone przez policję nie tylko z zakresu samoobrony, ale też deeskalacji napiętych sytuacji.
– Myślę, że na każdym dyżurze zdarza się agresja słowna, raz w tygodniu, raz w miesiącu zdarza się agresja fizyczna w postaci popchnięcia, próby oplucia czy uderzenia – ocenił Rybałtowski.
WSPR w Białymstoku zrealizowała w ub. roku 51 tys. zleceń wyjazdów zespołów ratowniczych. Nie ma statystyk dotyczących przypadków agresji wobec pracowników tej stacji pogotowia. Według statystyk ogólnopolskich, nawet co dziesiąte wezwanie karetki kończy się jakąś formą agresji, a niektóre fizycznymi atakami na osoby udzielające pomocy.
Pod koniec stycznia w Siedlcach zaatakowany nożem ratownik medyczny zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Również śmiertelny był atak na lekarza ortopedę ze szpitala w Krakowie, który miał miejsce pod koniec kwietnia.