Opole – zajęcia z medycyny pola walki

22.06.2025

Studenci ostatniego roku lekarskiego Uniwersytetu Opolskiego uczą się medycyny pola walki. Zajęcia prowadzi były żołnierz wojsk specjalnych i licencjonowany ratownik medyczny, który jako wolontariusz ratował ofiary konfliktu na Ukrainie.

Decyzję o wprowadzeniu specjalnego szkolenia z zakresu pola walki dla studentów szóstego roku medycyny UO podjął Jacek Kleszczyński, kierownik Klinicznego Oddziału Medycyny Ratunkowej.

– Medycyna pola walki, medycyna taktyczna, przenika do medycyny ratunkowej chociażby poprzez implementowanie różnych technik zaopatrzenia pacjentów urazowych. Biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną, postanowiliśmy jeden z modułów w przedmiocie medycyna ratunkowa zamienić na medycynę taktyczną. Są pewne punkty styczne, bo działamy oczywiście natychmiastowo, działamy w warunkach deficytu czasu. Stosujemy pewnego rodzaju mnemotechniki, schematy, które mają skrócić cykl decyzyjny, choć są także różnice wynikające chociażby ze specyfiki działania – wyjaśnia Kleszczyński.

Zajęcia ze studentami prowadzi Marcin Klepczarek, obecnie ratownik medyczny, który w przeszłości, jako żołnierz, uczestniczył w misjach poza granicami Polski i jako cywilny wolontariusz, ratował ofiary wojny na Ukrainie. Spotykamy go w chwili, gdy na korytarzu wydziału medycznego ćwiczy z grupą studentów moment przyjęcia ciężko rannego, którego należy przenieść do tymczasowego punktu medycznego, by udzielić mu pomocy przed przewiezieniem do szpitala. Po opatrzeniu „rannego” manekina, znajduje chwilę czasu na rozmowę z dziennikarzem. Na pytanie, czy medycyna pola walki jest wiedzą, którą powinno się przekazywać studentom cywilnych uczelni medycznych, odpowiada – tak – choć zastrzega, że nie musi to być specjalny przedmiot.

– Bo tak naprawdę czynności medyczne, czy one będą robione na polu walki, czy one są robione w szpitalu, medycyna jest zawsze taka sama. I zasady medycyny będą takie same, one są niezmienne. Człowiek w mundurze nie umiera inaczej. Urazy, które spotykamy na co dzień, jeżeli chodzi o to, w jakim stanie jest ten pacjent, są bardzo podobne do tych, które będą na polu walki. Różnice są w liczbie tych pacjentów, bo jest ich znacznie więcej. W czasie natarcia będzie z 30-40 poszkodowanych żołnierzy na poziomie kompanii, a nie jeden, dwóch pacjentów. Muszą też myśleć o czasie, bo w odróżnieniu od medycyny cywilnej, w czasie konfliktu będzie go zdecydowanie mniej. Osoba ranna często czeka na ewakuację, zdarza się, że pod ostrzałem. Dużo zależy od tego, jak ją zaopatrzą ci, którzy pierwsi dotrą do rannego – wyjaśnia Klepczarek.

Jak zastrzega były wojskowy, do ratownictwa w sytuacjach wojennych należy podejść w usystematyzowany sposób. Konieczne jest wyrobienie odpowiednich nawyków, by możliwie szybko i sprawnie przeprowadzić procedurę „pierwszego kontaktu” z rannym i unikać niepotrzebnej brawury.

– Medycy są zbyt cenni, by kierować ich na pierwszą linię walk. Przekonali się o tym Ukraińcy. Wyszkolenie lekarza trwa długo, a jeżeli przez nieprzemyślane działanie stracimy ich, to kto będzie ratował kolejnych rannych? Doświadczenia naszego wschodniego sąsiada pokazują, że Rosjanie nie przejmują się specjalnie konwencjami i ratownik medyczny jest dla nich celem jak każdy inny. Trzeba też przygotować się do różnego rodzaju improwizacji, gdy np. zabraknie jakiegoś elementu wyposażenia, a konieczne będzie szybkie działanie – wyjaśnia medyk.

Klepczarka cieszy duże zainteresowanie zajęciami ze strony studentów. – Widzę, że ci ludzie chcą dowiedzieć się jak najwięcej. Czasem zajęcia przeciągane są o pół godziny. To dobry znak, bo wiedza z tej specyficznej dziedziny medycyny z pewnością może przydać się i w cywilu. Pozostaje mieć nadzieję, że choć część z nich zdecyduje się na pracę na oddziałach ratunkowych. Z tym problem jest już dzisiaj, a lepiej nie myśleć, co będzie w sytuacji kryzysowej. Państwo powinno już teraz myśleć, jak zmniejszyć ten deficyt – uważa Klepczarek.

Leki

Konferencje MP
  • Ratownictwo 2026
    Kraków, 18–19 września
    • trudne decyzje w pediatrii ratunkowej
    • granice ratowania – aspekty prawne i odpowiedzialność
    • medycyna ratunkowa w położnictwie – wyzwania przedszpitalne
    • działania w sytuacjach dużego zagrożenia
    • hipotermia terapeutyczna noworodków – współczesne standardy postępowania
  • CARDIO30 WEBCAST
    Obejrzyj odcinek 2.
    • odcinek drugi cyklu webcastów Klubu 30 Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego
    • leczenie dyslipidemii zgodnie z aktualnymi wytycznymi – czym dysponujemy w Polsce
  • USG w ocenie zagrożenia życia w warunkach przedszpitalnych i SOR
    Liszki k. Krakowa, 27 września, 5 grudnia
    • wprowadzenie do POCUS w stanach zagrożenia życia
    • podstawy fizyki ultradźwięków i tryby obrazowania
    • minimalne wymogi sprzętowe i aspekty organizacyjne
    • protokoły USG w stanach nagłych (eFAST, BLUE, RUSH)

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.