×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Czarna lista na cenzurowanym. Słusznie, ale...

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Czy lekarze mogą umieszczać niesolidnych pacjentów na czarnej liście? Wszystko wskazuje, że przedsięwzięcie, o którym media rozpisują się od kilku dni, nie okaże się sukcesem. Pomysłodawcy muszą się liczyć z koniecznością składania obszernych wyjaśnień – przede wszystkim przed urzędnikami zajmującymi się ochroną danych osobowych. Z drugiej jednak strony – nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.

I może właśnie dzięki zamieszaniu wokół portalu z listą niesolidnych pacjentów ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i zaproponuje zgodne z logiką i przepisami rozwiązanie, które ograniczy kosztochłonne zjawisko niestawiania się przez pacjentów na wizyty?

„Czarna lista” pacjentów, którzy nie stawiają się na umówioną wizytę, to – w kontekście histerii związanej z RODO – pomysł niemal z góry skazany na porażkę. Gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych nie tylko bez wiedzy zainteresowanego, ale i z pewnością wbrew niemu (który pacjent zgodziłby się figurować w bazie „niesolidnych”?) – to nie mogło się udać w czasach, gdy szpitale odmawiają rodzicom informacji, czy przyjęły ich nieletnie dziecko. Wszystko, oczywiście, w imię ochrony danych osobowych.

Wątpliwości może budzić też sam fakt, że to lekarze mają prawo umieszczać pacjentów w bazie i ich tam „lustrować”. Ileż to razy sami lekarze podkreślali (bardzo, skądinąd, słusznie), że nie powinni być traktowani jak strażnicy systemu, że za ułomności przepisów, brak dobrych rozwiązań organizacyjnych, lekarz nie powinien ponosić odpowiedzialności. Ba, że te ułomności i złe rozwiązania nie powinny mieć wpływu na relacje między lekarzem a pacjentem. Innymi słowy – lekarze są od leczenia, kwestiami organizacyjnymi powinni kompetentnie zająć się ci, którzy za organizację odpowiadają.

Pytanie: co robić, jeśli się nie zajmują? Wcale, a na pewno nie kompetentnie. Już kilka lat temu alarmowano, że nawet 40 proc. wszystkich wizyt stanowią te, na które pacjenci się nie stawili i wcześniej nie poinformowali placówki o rezygnacji. Prowadzone programy pilotażowe – w kilku oddziałach NFZ – wykazały, że jeśli „coś” się w tej sprawie sensownego zrobi – na przykład, wprowadzając system SMS-owych czy telefonicznych przypomnień (w prywatnych placówkach od przynajmniej kilkunastu lat jest to standard), liczba takich straconych wizyt drastycznie spada (do kilkunastu procent). Ciągle jest ich dużo, ale zysk – po stronie placówek, ale też innych pacjentów, którzy dzięki zwolnieniu terminu mogą wcześniej dostać się do lekarskiego gabinetu – jest widoczny. Dlaczego systemu nie można wdrożyć w całym kraju?

Warto też pokusić się o refleksję, dlaczego pacjenci nie odwołują wizyt. Część na pewno robi to z niedbalstwa, braku świadomości, lenistwa. Jednak dla dużej części problemem może być dodzwonienie się do rejestracji. Dużo problemów mogłaby rozwiązać e-rejestracja, możliwość wysłania zwrotnego SMS-a z potwierdzeniem lub odwołaniem wizyty czy prosty kontakt przez mail.

Są też bardziej zaawansowane sposoby walki o przywrócenie pacjentom pamięci – czy też raczej świadomości, że bezpłatne świadczenia zdrowotne nigdy nie są darmowe. Przykład można zaczerpnąć ze Szwecji, w której pacjentowi, który nie odwoła wizyty i się na nią nie stawi, placówka wystawia fakturę do zapłaty. Nawet jeśli to w polskich warunkach political fiction, warto wiedzieć, że świat już dawno problem niesolidnych pacjentów dostrzegł i próbuje rozwiązywać. Skutecznie.

17.08.2018

Przychodnie i gabinety lekarskie w pobliżu

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.