×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Polacy nie chcą płacić większych składek zdrowotnych

MondayNews

Niemal co czwarty Polak uważa, że rząd powinien podnieść składkę zdrowotną w celu poprawienia jakości ochrony zdrowia. Przeciwnego zdania jest 60,2% rodaków.


Fot. MondayNews

Według 24,7% Polaków rząd powinien podnieść składkę zdrowotną, żeby poprawić jakość ochrony zdrowia. I mógłby to zrobić nawet kosztem obniżenia pensji pracowników. Natomiast 60,2% rodaków jest przeciwnego zdania. Z kolei 15,1% respondentów nie ma stanowiska w tej kwestii – takie wnioski płyną z badania opinii społecznej, przeprowadzonego przez UCE RESEARCH i SYNO Poland.

– Gdyby badanie odbyło się przed pandemią, to prawdopodobnie jeszcze więcej osób nie chciałoby podniesienia tej składki – komentuje prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC w Polsce. – Wśród części ludzi panuje przekonanie, że nawet jeśli zapłacą więcej, to i tak nic się nie zmieni. Na pewno brakuje reform. Ale nie ma też pełnego zrozumienia, że na ochronę zdrowia trzeba wydawać więcej i składka musi być podwyższona.

– Od lat ludzie nie lubią płacić podatków, a składka zdrowotna jest jedną z wielu pobieranych danin – mówi Wojciech Bociański, ekspert BCC ds. służby zdrowia. – Te same osoby, które są przeciwne jej podnoszeniu, prawdopodobnie dodatkowo się ubezpieczą. I kiedy to zrobią, to zmieniają postrzeganie tej kwestii, tzn. większe wydatki im nie przeszkadzają.

Za podniesieniem składki opowiada się 28,3% mężczyzn oraz 21,3% kobiet. Natomiast patrząc na wiek, widać, że zwolennikami tego rozwiązania są przede wszystkim Polacy mający 30-39 lat – 27,3%, a także 40-49 lat – 27%. Na końcu zestawienia znajdują się osoby od 60. roku życia – 18,1%. Jak zaznacza Wojciech Bociański, ta ostatnia grupa obejmuje emerytów. Zdaniem eksperta BCC, można było się spodziewać, że oni licznie opowiedzą się za podniesieniem składki zdrowotnej. Przecież nie płacą wprost na ubezpieczenie zdrowotne, tylko regulują podatek.

– Ci najstarsi respondenci wiedzą z doświadczenia życiowego, że ochrona zdrowia jest nieefektywna – wyjaśnia Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha. – Przewidują, że każde pieniądze zostaną zmitrężone bez zauważalnej poprawy jakości usług albo skrócenia czasu na oczekiwanie do specjalisty. Natomiast młodsze osoby mają nieprawdziwy obraz rzeczywistości, więc popierają kolejne nic niezmieniające, a coraz bardziej obciążające finansowo podatnika działania.

Patrząc na miejsce zamieszkania badanych, można zauważyć, że największy odsetek zwolenników podniesienia składki jest w ośrodkach miejskich liczących od 100 tys. do 200 tys. mieszkańców – 33,3%. Natomiast najmniejsze poparcie występuje w miastach mających od 200 tys. do 500 tysięcy – 19,3%. Z kolei najwięcej przeciwników ww. rozwiązania jest w miejscowościach do 50 tys. ludności – 67,4%. Według prof. Orłowskiego, to może dać wyobrażenie o tym, gdzie ludzie czują się pewniej, jeśli chodzi o funkcjonowanie ochrony zdrowia. Nie jest również wykluczone, że głosy za podniesieniem składki to efekt większych problemów w danej okolicy. Ale to wymagałoby dokładniejszej analizy.

– W małych ośrodkach ludzie są bardziej związani ze swoją podstawową opieką zdrowotną i przeważnie mają o niej dobre zdanie. Im często się wydaje, że są zadbani, bo korzystają z lekarza rodzinnego – stwierdza Wojciech Bociański. Dodaje jednak: – Nie odpowiada to prawdzie. Dzisiaj potrzebna jest możliwość natychmiastowego dotarcia do diagnostyki wysoko wyspecjalizowanej.

Najwięcej zwolenników podniesienia składki widzimy wśród osób z wyższym wykształceniem – 25,9%. Dalej w zestawieniu są Polacy z podstawowym i gimnazjalnym – 25%, zasadniczym – 24,7%, a na końcu listy ze średnim wykształceniem – 23,3%.

– Decyzja o podniesieniu składki, czyli podatku, oznaczałaby brak jakiejkolwiek naprawy i zmiany w tym obszarze. Kilka lat temu pokazywaliśmy, jak w prosty sposób można zapewnić znacznie wyższy poziom opieki medycznej i to tymi samymi pieniędzmi, które są do dyspozycji rządu i obywateli. Natomiast w obecnym systemie one są najzwyczajniej marnowane bez efektu dla pacjenta – przekonuje Andrzej Sadowski.

Z kolei ekspert z BCC zaznacza, że na pewno w ochronie zdrowia jest zdecydowanie za mało pieniędzy w porównaniu z innymi krajami. W Europie jesteśmy na szarym końcu, nawet jeżeli wydatki na ten cel osiągną 6% PKB. A dziś to powinno być co najmniej 7-8%. Można to osiągnąć, m.in. podnosząc składkę zdrowotną.

– Przynajmniej od 20 lat mówię, że w Polsce należy podnieść składkę zdrowotną, ale pod warunkiem jednoczesnego przeprowadzenia gruntownych reform ochrony zdrowia. Powinniśmy wiedzieć, za co płacimy, a nie tylko ponosić większe koszty – podsumowuje prof. Orłowski.

Badanie zostało przeprowadzone w połowie marca 2021 r. metodą CAWI przez UCE RESEARCH i SYNO Poland dla Gazety Wyborczej na reprezentatywnej próbie 1001 dorosłych Polaków.

09.04.2021

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.