×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Protest pielęgniarek. Manifestacje i strajk w szpitalach

MSo
Kurier MP

W czterdziestu szpitalach w Polsce w poniedziałek odbył się protest pielęgniarek i położnych. W centrum Warszawy, ale też w innych dużych miastach zorganizowano pikiety. Protest ma charakter ostrzegawczy, a jego główny powód to nowe regulacje dotyczące minimalnego wynagrodzenia, które – jak twierdzi OZZPiP – są niekorzystne dla części pracowników zatrudnionych w placówkach medycznych.


Protest pielegniarek, 7 czerwca 2021 r. Fot. Patryk Ogorzałek/ Agencja Gazeta

Poparcie dla protestu pielęgniarek i położnych wyraziły środowiska innych zawodów medycznych, w tym m.in. samorząd lekarski. Część lekarzy w poniedziałek, na znak wsparcia dla protestujących, pracuje w czarnych strojach.

Same pielęgniarki mówią, że protest 7 czerwca to „pierwsza fala” strajku w podmiotach, w których Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych przeszedł już formalnie wcześniejsze etapy sporu zbiorowego. Przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok stwierdziła, że to protest przeciwko warunkom pracy i płacy. Bo pielęgniarki i położne skarżą się nie tylko na płace. Podczas pandemii Ministerstwo Zdrowia obniżyło lub wręcz zawiesiło normy zatrudnienia w szpitalach, o które pielęgniarki i położne walczyły przez wiele lat. To z jednej strony pozwoliło wielu szpitalom utrzymać zdolność operacyjną (na przykład w czasie jesiennej fali pandemii, gdy personel masowo się zakażał i był obejmowany kwarantanną), z drugiej – bez wątpienia pogorszyło warunki pracy, ale też nie pozostało bez wpływu na bezpieczeństwo pacjentów.

Pielęgniarki chcą, by ustalane przez rząd zasady wynagradzania, ale też warunków pracy zwiększały zainteresowanie młodego pokolenia zawodami pielęgniarki i położnej. Środowisko pielęgniarek i położnych – zarówno związek zawodowy, jak i izby pielęgniarskie – szacuje, w najbliższych pięciu latach z zawodu odejdzie 100 tys. pielęgniarek, a w tym samym czasie pracę w zawodzie rozpocznie ok. 20 tys. osób.

Strajk ostrzegawczy został wyznaczony na 7 czerwca po tym, jak OZZPiP przerwał rozmowy z Ministerstwem Zdrowia. Bezpośrednio po tym rząd wniósł do Sejmu pilny projekt ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, na który – jak podkreśla rząd – zgodzili się partnerzy społeczni, przede wszystkim reprezentatywne związki zawodowe NSZZ „Solidarność” oraz OPZZ. Sejm przyjął ustawę bez poprawek zgłaszanych przez stronę społeczną i opozycję. 10 czerwca ustawą zajmie się Senat. W środę odbędzie się posiedzenie senackiej Komisji Zdrowia i można się spodziewać, że wszystkie poprawki odrzucone w Sejmie przez PiS zostaną w Senacie ponownie zgłoszone.

Do protestujących w Warszawie wyszedł wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł. Na jego ręce protestujące złożyły swoje postulaty. Wiceprzewodnicząca OZZPiP Longina Kaczmarska podkreślała, że w czasach, gdy Radziwiłł kierował ministerstwem dialog ze środowiskiem pielęgniarek i położnych wyglądał dużo lepiej. – Minister Niedzielski z nami nie rozmawia. Przygotował nam dramatyczne warunki, które nie tylko odbierają nam wszystko to, co przez kolejne lata udało nam się wypracować z kolejnymi rządami, ale też rozbiły nasze środowisko – skarżyła się. Jednak miła atmosfera nie trwała długo. Gdy Radziwiłł mówił, że rządy Zjednoczonej Prawicy to okres, kiedy płace w środowisku zostały znacząco podniesione, pielęgniarki głośno wyrażały dezaprobatę. – W 2017 r. została przyjęta po raz pierwszy ustawa o minimalnych wynagrodzeniach i od tej pory, zapewniam, ten proces trwa. To wszystko, co ma prowadzić do godnych płac będzie realizowane – obiecywał były szef resortu zdrowia, ale reakcją były gwizdy.

Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zofia Małas, odnosząc się do opublikowanego przez samorząd raportu na temat stanu kadrowego pielęgniarek, podkreślała, że oprócz nadciągającego tsunami odejść pielęgniarek z zawodu z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego, o którym izby pielęgniarskie mówią od kilku lat, problemem jest wczesna umieralność osób pracujących w zawodach pielęgniarki i położnej. – Pielęgniarki umierają ok. 62. roku życia, przy średniej długości życia w Polsce kobiet blisko 82 lat – podkreślała Małas. – To pokazuje, w jak trudnych warunkach pracują i jak negatywnie odbija się to na ich zdrowiu.

Protest pielęgniarek i położnych skomentował m.in. premier Mateusz Morawiecki, który podczas jednej z konferencji na trasie promującej Polski Ład przypomniał, że w ubiegłym tygodniu spotkał się z prezydium Zespołu Trójstronnego ds. ochrony zdrowia, w którym wzięli udział również przedstawiciele związków zawodowych. – To jest miejsce, gdzie takie rozmowy powinny się toczyć – mówił szef rządu, abstrahując od faktu, że z rozmów w Zespole Trójstronnym wykluczone są ważne dla środowiska pracowników medycznych – kluczowych zawodów – związki zawodowe lekarzy oraz pielęgniarek i położnych, bo nie spełniają kryterium reprezentatywności. – Nakłady na zdrowie są jednym z filarów Polskiego Ładu. W jego ramach planowane jest zwieszenie wydatków w tym obszarze w ciągu dwóch lat do poziomu 6 proc. PKB, a w ciągu 6 lat do poziomu 7 proc. PKB – stwierdził premier i podkreślał, że ten wysiłek finansowy ma przynieść m.in poprawę funkcjonowania ochrony zdrowia poprzez zniesienie limitów do specjalistów i zwiększenie dostępu do nich.

07.06.2021

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.