Blisko o 45 proc. wzrosła rok do roku liczba zwolnień lekarskich z kodem C. W 2024 r. wystawiono ich 9,5 tys., a w 2023 r. – 6,6 tys. – pisze Dziennik Gazeta Prawna. Kod C oznacza niezdolność do pracy spowodowana nadużyciem alkoholu.
Fot. Cottonbro Studio/ pexels.com
Jak wynika ze statystyk udostępnionych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w 2024 roku lekarze wystawili pracownikom 27,4 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy. W sumie przebywali oni 290 mln dni na zwolnieniach. W porównaniu do 2023 r. oznacza to wzrost zarówno liczby dni absencji chorobowej o 1 proc., jak i liczby zaświadczeń lekarskich o 1,5 proc.
– Trzeba pamiętać, że kod „C” jest kodem dodatkowym. Takie zwolnienie nie jest wystawiane wyłącznie osobom, które przychodzą do lekarza pod wpływem alkoholu czy z dolegliwościami, które wystąpiły krótko po spożyciu – takich osób jest garstka. Głównie zwolnienie z kodem „C” jest wystawiane pacjentom, u których lekarz stwierdza związek między spożywaniem alkoholu a stanem zdrowia – mówi Michał Sutkowski z Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce
Zdaniem Sutkowskiego wzrost liczby zwolnień z kodem „C” wynika z dwóch przyczyn. – Po pierwsze i najważniejsze, Polacy piją po prostu za dużo alkoholu i zaczyna to mieć swoje konsekwencje zdrowotne. Dostępność alkoholu i jego cena sprawiają, że jest to najtańsza i najłatwiej dostępna używka – mówi. Drugi powód to zmiana podejścia samych lekarzy. – Widać tu większą odwagę i determinację lekarzy – dodaje Sutkowski.