Wiele zależy od stylu życia
Wskazane przewidywania mają charakter scenariusza bazowego. Ich horyzont czasowy jest jednak bardzo odległy. Dlatego autorzy badania opracowali kilka alternatywnych prognoz.
Pierwsza z nich (Enhanced productivity scenario) zakłada, że w sektorze opieki długoterminowej – dzięki zastosowaniu nowszych rozwiązań, m.in. lepszej diagnostyki stanu zdrowia podopiecznych, a także usprawnieniu organizacji pomocy – wzrośnie wydajność zatrudnionego personelu. Wówczas przeciętne obciążenie budżetów kosztami opieki długoterminowej wzrośnie do 2050 r. nie do 2,81 proc. PKB, jak w scenariuszu bazowym, ale jedynie do 2,64 proc. PKB.
Bardziej prawdopodobna jest jednak mniej optymistyczna prognoza (Cost-pressure scenario), zakładająca wręcz jeszcze wyższy wzrost kosztów opieki długoterminowej. Przewidywania te opierają się na coraz trudniejszych realiach rynków pracy w sferze opieki społecznej. Utrzymanie w niej pracowników będzie wymagało zapewnienia konkurencyjnych płac, w przeciwnym razie ucierpieć może jakość usług opiekuńczych. Szacuje się, że w tym wariancie przeciętne obciążenia wzrosną do 2050 r. do ponad 3 proc. PKB.
Istnieje jeszcze jeden wariant przewidywań (Healthy ageing scenario), zakładający, że społeczeństwa najbardziej rozwiniętych krajów świata będą w przyszłości przywiązywać znacznie więcej uwagi do prowadzenia zdrowszego trybu życia. Chodzi tu przede wszystkim o kwestie właściwego odżywiania, większej dbałości o własne zdrowie oraz poprawę jakości środowiska. Wydłużenie życia nie musi oznaczać przyspieszonego starzenia się i niedołężnienia. W przypadku szerszego upowszechniania się pozytywnych nawyków zdrowotnych wzrost przeciętnych kosztów opieki długoterminowej może dać się ograniczyć do 2,66 proc. PKB.
Który z tych scenariuszy jest najbardziej prawdopodobny? W kontekście prognozowania rosnących kosztów opieki długoterminowej ekonomiści często zwracają uwagę na tzw. efekt Baumola, znany również jako choroba kosztów Baumola. Koncepcja ta wywodzi się z prac dwóch amerykańskich ekonomistów Williama J. Baumola oraz Williama G. Bowena, którzy już kilkadziesiąt lat temu wskazywali na ograniczone możliwości wzrostu wydajności pracy w sektorach usługowych.
W usługach opiekuńczych – inaczej niż w sektorach produkcyjnych, gdzie nowoczesne wyposażenie zwiększa wydajność i pozwala zmniejszyć liczbę pracowników – czas potrzebny na pomoc jednej osobie pozostaje niezmienny. Warto jeszcze dodać, że w najbliższym czasie nie zmieni tego nawet wdrożenie sztucznej inteligencji. Alternatywą jest więc jedynie pogorszenie jakości opieki, co stoi w sprzeczności z oczekiwaniami zamożniejszych społeczeństw.
Lepiej pomóc niż finansować
Nie jest łatwo – jeśli bierze się pod uwagę zdeterminowane już na ogół trendy demograficzne – o podpowiedzi, co zarządzający finansami publicznymi mogą uczynić w kontekście spodziewanego (i pewnie nieuniknionego) wzrostu kosztów opieki długoterminowej. Autorzy raportu OECD mają jednak kilka istotnych wniosków.
W ograniczeniu wzrostu kosztów może pomóc lepsza integracja dwóch filarów opieki długoterminowej – zdrowotnej i społecznej. W wielu krajach między tymi obszarami utrzymują się sztuczne granice i funkcjonują one w oderwaniu od siebie. Prowadzi to do rozdrobnienia usług, a w konsekwencji do nieefektywnego wykorzystania środków finansowych.
Konsekwencją tego stanu rzeczy są gorsze wyniki, zwłaszcza w przypadku osób o złożonych potrzebach. Niezbędne są – zdaniem autorów – strategie wspierające zintegrowane modele opieki, spójne mechanizmy motywacyjne w różnych sektorach oraz płynne przejścia między poszczególnymi formami opieki. Takie działania mogą się przyczynić do poprawy efektywności opieki długoterminowej.
Inna cenna uwaga dotyczy komplementarnego traktowania opieki formalnej i nieformalnej, czyli świadczonej odpłatnie i nieodpłatnie. Polityka publiczna powinna udzielać wsparcia opiekunom rodzinnym. Chodzi m.in. o rekompensaty finansowe oraz ochronę zatrudnienia osób sprawujących równolegle opiekę rodzinną. Ma to na celu zapobieżenie sytuacji, w której opieka staje się dla nich wyniszczająca pod względem ekonomicznym i zdrowotnym. Jest to często warunek utrzymania opieki rodzinnej bez konieczności korzystania z instytucjonalnego wsparcia państwa, co przyniesie korzyści również dla finansów publicznych.
Niezależnie od tego – co jest jeszcze jedną podpowiedzią autorów OECD – polityka powinna sprzyjać pozyskiwaniu i utrzymywaniu wykwalifikowanych pracowników opieki bezpośredniej. Chodzi nie tylko o podwyżki wynagrodzeń – potencjalnie negocjowane w ramach rokowań zbiorowych – ale także o zwiększanie uznania dla ich pracy i statusu zawodowego.
