Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Prawidłowa technika podawania kropli ocznych

prof. dr hab. med. Maria Hanna Niżankowska
em. prof. zw. Akademii Medycznej we Wrocławiu i Kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki
Ośrodek Okulistyki Klinicznej we Wrocławiu, Centrum Jaskry
Prawidłowa technika podawania kropli ocznych
Fot. iStock.com

1. Przed podawaniem kropli do oczu należy umyć ręce.

2. W pozycji siedzącej odchylić głowę ku tyłowi i lewą ręką odciągnąć dolną powiekę po stronie skroniowej, tworząc rodzaj „kieszonki”. Trzymaną w prawej ręce buteleczkę z kroplami skierować ku utworzonej „kieszonce” i, naciskając lekko jej trzon, wycisnąć jedną kroplę leku (ryc. 1A).

3. Po podaniu kropli do jednego oka należy natychmiast zamknąć powiekę na 1–2 minuty. Jest to czas pozwalający, aby lek przeniknął przez powierzchnię do wnętrza oka. Przed zamknięciem oka należy bezwzględnie unikać mrugania, gdyż zasysa ono lek do znajdujących się w pobliżu nosa kanalików łzowych, przez które „ucieka” on do nosa i gardła. Po 2 minutach tę samą technikę należy zastosować w drugim oku.

4. Zaleca się ucisnąć dodatkowo palcem drogi łzowe tak, jak widać na rycinie 1B.

5. Przy podawaniu dwóch leków o tej samej porze, konieczna jest co najmniej 5-minutowa przerwa przed zastosowaniem kolejnego leku.


UWAGA!

Najczęstszy błąd polega na wkraplaniu leku do wewnętrznego kącika oka przy nasadzie nosa w okolicy kanalika łzowego, a ponadto na wykonaniu kilku mrugnięć w celu „rozprowadzenia” go. Mruganie uruchamia tzw. pompę łzową, zasysającą podane krople z worka spojówkowego do dróg łzowych. Lek nie ma szans wniknąć przez powierzchnię oka w głąb jego tkanek i uzyskać w nich wystarczającego stężenia terapeutycznego. Co więcej, w przypadku stosowania kropli z grupy ß-blokerów ich szybkie przedostanie się przez silnie ukrwioną śluzówkę nosa i gardła do krwiobiegu, może powodować skurcz oskrzeli oraz zaburzenia rytmu serca, szczególnie groźne w astmie oskrzelowej i niewydolności serca.
10.12.2013

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?