Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Niebezpieczne cewnikowanie?

17.12.2018
Aleksandra Placek
Wywiad został przeprowadzony podczas 6. Ogólnopolskiego Kongresu Ratowników Medycznych w nawiązaniu do wykładu pt. "Urazy układu moczowo-płciowego. Wyzwania dla ratownika medycznego".

Jeśli u pacjenta stwierdzi się krew w zewnętrznym ujściu cewki i występuje niemożność oddania moczu, a cechy kliniczne sugerują, że pęcherz jest wypełniony, to cewnikowanie diagnostyczne jest fundamentalnym błędem – mówi prof. Piotr Chłosta, kierownik Katedry i Kliniki Urologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Prof. Piotr Chłosta, kierownik Katedry i Kliniki Urologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. / Fot. archiwum własne

Aleksandra Placek: Tegoroczny Ogólnopolski Kongres Ratowników Medycznych otwarło Pańskie wystąpienie o tytule „Urazy układu moczowo-płciowego. Wyzwania dla ratownika medycznego”. Czy rzeczywiście urazy tego typu stanowią wyzwanie?

Prof. Piotr Chłosta: Urazy układu moczowego nie występują zbyt często w medycynie przedszpitalnej. Dane pochodzące z najpoważniejszych opracowań europejskich wskazują, że dominujące w tej grupie są uszkodzenia cewki moczowej. Jeśli rozpatrujemy przyczyny uszkodzeń, okazuje się, że mają one charakter jatrogenny, czyli są spowodowane nieumyślnie w trakcie wykonywania innych procedur medycznych. Uszkodzenia dotyczące układu płciowo-moczowego dominują w tej grupie powikłań i stanowią około 60% z nich. Co więcej, sami urolodzy większość zabiegów wykonują z naruszeniem ciągłości dróg moczowych – jedynie badania endoskopowe wykonuje się z wykorzystaniem naturalnych otworów ciała.

Około 20% urazów penetrujących powstaje w wyniku działań wojennych, mniej więcej 35% współwystępuje z innymi urazami jamy brzusznej. W większości urazy te mogą doprowadzić do wstrząsu, a u chorych nieprawidłowo zaopatrzonych prowadzą niekiedy do zgonu.

Czy zespoły ratownictwa medycznego są gotowe na zaopatrzenie pacjenta, który doznał urazu układu moczowo-płciowego?

Istnieją procedury, których wykonanie jest konieczne, zwłaszcza jeśli dochodzi do spowodowanego uszkodzeniem cewki całkowitego zatrzymania moczu. Jeśli u pacjenta stwierdzi się krew w zewnętrznym ujściu cewki i występuje niemożność oddania moczu, a cechy kliniczne sugerują, że pęcherz jest wypełniony, to cewnikowanie diagnostyczne jest fundamentalnym błędem...

...ponieważ?

Może to doprowadzić do niebezpiecznych konsekwencji związanych z późniejszą wieloetapową naprawą cewki moczowej. Wprowadzenie innego odprowadzania moczu na późniejszych etapach leczenia pozwoli chorego ustrzec przed przejściem częściowego uszkodzenia w uszkodzenie pełne, a co za tym idzie – pozwoli także na unikanie dalszych konsekwencji, np. nietrzymania moczu, zaburzeń wzwodu czy zakażeń, które są niesłychanie trudne w leczeniu.

Cewnikowanie w przypadku krwawienia z układu moczowo-płciowego nie jest zalecane. Urolodzy powtarzają, że cewnik w ręku niedoświadczonego medyka można porównać z mieczem w ręku szalonego człowieka.

Jak ratownicy powinni sobie radzić z tamowaniem krwotoku w obrębie krocza?

Priorytetem jest stabilizacja pacjenta w stanie wstrząsu krwotocznego. Krwawienie pochodzące z krocza, dróg rodnych czy układu moczowego, powstałe w skutek otwartego, penetrującego urazu, musi być przede wszystkim zabezpieczone opatrunkiem uciskowym. Trzeba pamiętać, że są to urazy o dużym ryzyku wystąpienia wstrząsu – śmiertelność w takich przypadkach wynosi nawet kilkanaście procent. Fundamentalne zasady to: błyskawiczne działanie przedszpitalne oraz interwencja urologiczna w ramach szpitalnego oddziału ratunkowego, której potencjalną potrzebę wcześniej zgłosił zespół ratownictwa medycznego (ZRM).

Dlaczego śmiertelność jest tak duża?

Bardzo często urazy układu moczowo-płciowego współwystępują z urazami innych układów i narządów. Układ moczowy – w toku wieloetapowych operacji i leczenia cały czas wypełniony płynem – staje się źródłem zakażenia i – niestety – powikłań spowodowanych konieczną interwencją, czasem okaleczającą, choć konieczną i ratującą inne narządy. Z drugiej strony w niektórych przypadkach okalecza się inne narządy, aby ratować układ moczowy.

Z wielką satysfakcją podkreślam, że stopień wyszkolenia ratowników medycznych i ich umiejętności z zakresu traumatologii urologicznej ocenia się bardzo wysoko i nasze wyniki są lepsze niż uzyskiwane w „starych krajach” Unii Europejskiej.

Czy więc nadal istnieje potrzeba, aby poszerzać wiedzę ratowników medycznych z zakresu dziedziny urologii?

Bezwzględnie tak. Przekazując podstawową wiedzę, wszyscy osiągamy kolejne etapy rozwoju. Beneficjentem takich działań zawsze jest pacjent i jego rodzina. Poza tym współpraca między lekarzami a ratownikami medycznymi jest szansą na poprawę wyników leczenia poprzez koordynację działań każdej ze stron.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że u podstaw precyzyjnego działania leży doskonała edukacja. Również zaproszenie urologa na ten kongres jest dowodem na to, że istnieje potrzeba zgłębiania problemu na każdym etapie edukacji – zarówno na poziomie akademickim, jak i w czasie trwania praktyki zawodowej.

Rozmawiała Aleksandra Placek

Leki

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.