Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Idzie nowe na SOR-ach

04.04.2019
MSol
Kurier MP

Będą zmiany w funkcjonowaniu szpitalnych oddziałów ratunkowych. Od 1 października w największych SOR-ach obowiązkowo zostanie wdrożony system triage.

Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta

Triage ma zostać wprowadzony w późniejszym czasie we wszystkich oddziałach, na które zgłasza się wielu pacjentów.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedział, że niedługo będą znane wyniki kontroli szpitali na Śląsku, gdzie w ostatnich tygodniach na SOR-ach i w izbach przyjęć doszło do kilku niepożądanych zdarzeń, w tym zgonów pacjentów.

Szumowski podkreślił jednak, że zmiany na SOR-ach były zapowiedziane już wcześniej (rzeczywiście, została już nawet uchwalona nowelizacja przepisów w tej sprawie), w tej chwili można mówić o ich doprecyzowywaniu, nie o rewolucji. Nowym pomysłem, zdaniem ministra, może być na przykład wprowadzenie stanowiska retriażysty – przeszkolonego ratownika czy pielęgniarki, których zadaniem byłoby sprawdzanie stanu zdrowia pacjentów oczekujących dłuższy czas na przyjęcie przez lekarza. Kolejną nowością będą szkolenia z zasad segregacji medycznej pacjentów, które będą organizować wojewódzkie oddziały NFZ.

To nie oznacza, że pacjenci mogą liczyć na zniknięcie kolejek i natychmiastową pomoc w każdym przypadku. Bo, jak mówił minister podczas spotkania z dziennikarzami, na świecie na szpitalnych oddziałach ratunkowych po prostu pacjenci czekają. Niekiedy po kilka, często nawet po kilkanaście godzin. Minister uznał za zmanipulowaną powielaną ostatnio przez media informację, że w Czechach, dwadzieścia kilometrów od polskiej granicy, pacjenci na SOR uzyskują pomoc w ciągu niespełna pół godziny. Dlaczego jest to nieprawda? Przede wszystkim dlatego, że ten przykład nie dotyczy szpitalnego oddziału ratunkowego, a punktu pomocy medycznej („uzbrojonej” w podstawowy sprzęt diagnostyczny, np. rentgen podstawowej poradni).

Minister Szumowski podkreślił, że w tej chwili obok szpitali, które triage wdrożyły już wiele lat temu, są takie, w których segregacji medycznej pacjentów w szpitalnych oddziałach ratunkowych nie ma, co jest jednym z powodów negatywnych opinii o pracy SOR-ów. Od 1 października w około 80 SOR-ach, które w sumie zaopatrują 80 proc. pacjentów, triage będzie obowiązkowy. Jak podkreślał, pacjent z czerwonej, czyli najpilniejszej, linii powinien być objęty opieką natychmiast. - Liczymy, że dla zielonej linii (pacjenci chorzy, ale w stanie umożliwiającym dłuższe oczekiwanie) czas przyjęcia rzędu 4-5 godzin byłby racjonalny – mówił minister. Podkreślał jednocześnie, że część pacjentów SOR-ów na pewno będzie przekierowywana do lekarza POZ, specjalisty lub na nocną pomoc lekarską.

Ministerstwo Zdrowia liczy też na większą ilość informacji z SOR-ów. Ma to umożliwić system TOPSOR, który jest obecnie w fazie pilotażu. - SOR będzie musiał raportować, jaki jest okres oczekiwania w poszczególnych liniach - wyjaśnił minister.

Odrębnym problemem jest to, że w wielu szpitalach – w tym w większości szpitali na Śląsku – nie ma SOR-ów, są natomiast izby przyjęć, niedostosowane do udzielania pomocy w taki sposób, jak oddziały ratunkowe. Z drugiej strony, nie we wszystkich szpitalach muszą (i powinny) być szpitalne oddziały ratunkowe. W tej chwili można powiedzieć, że jest ich nawet – w skali kraju – za dużo, a w wielu szpitalach powiatowych istnieją SOR-y, choć w szpitalu nie ma możliwości dalszego leczenia pacjenta z urazem czy z poważnym problemem neurologicznym. Funkcjonowanie SOR-u jest jednocześnie dużym obciążeniem finansowym dla szpitali.

Problem ma, przynajmniej częściowo, rozwiązać podział dyżurów szpitalnych na ostre i tępe. Minister powiedział, że w tej chwili trwają pierwsze przymiarki, szpitale próbują się między sobą porozumieć co do podziału dyżurów. Nie zawsze jest to jednak proste – przykładem może być Radom, gdzie dwa szpitale próbowały podzielić się dyżurami, ale nie wyraził na to zgody wojewoda.

Leki

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.