Chcieliśmy zdopingować SOR-y do tego, by karetki były jak najszybciej zwalniane. One mogą być potrzebne innym pacjentom, którym trzeba ratować życie lub zdrowie – stwierdził w środę w Senacie wiceminister zdrowia Marek Kos i zaznaczył, że zapis w ustawie o PRM o 15 min na przekazanie pacjenta z karetki do SOR jest potrzebny.
Wiceminister zdrowia Marek Kos. Fot. x.com/MZ_GOV_PL
- We wtorek senacka komisja zdrowia wprowadziła do ustawy o PRM 7 poprawek. Najważniejsza z nich to przywrócenie w ustawie przepisu mówiącego, że maksymalny czas na przyjęcie pacjenta od ZRM w szpitalach wynosi nie więcej niż 15 min
- Ponad 70 proc. karetek czeka obecnie na przyjęcie pacjenta przez SOR poniżej 15 minut, a 20 proc. – do pół godziny
- W dużych miastach pacjenci oddziałów ratunkowych przywiezieni przez pogotowie stanowią ok. 10 proc. Pozostali docierają przy pomocy bliskich lub samodzielnie
Pod koniec obecnego posiedzenia Senatu odbędzie się głosowanie nad przygotowaną przez rząd nowelizacją ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym – poinformował w środę wicemarszałek izby Michał Kamiński. 20 marca ustawę uchwalił Sejm. We wtorek senacka komisja zdrowia wprowadziła do ustawy siedem poprawek, w większości o charakterze legislacyjnym.
Najważniejsza merytoryczna zmiana zaproponowana przez komisję to przywrócenie w ustawie przepisu mówiącego, że maksymalny czas na przyjęcie pacjenta od zespołu ratownictwa medycznego w szpitalach wynosi nie więcej niż 15 minut, licząc od czasu przybycia ZRM do szpitala.
Taki przepis do ostatniej chwili znajdował się w projekcie ustawy na etapie prac sejmowych, po czym w głosowaniu plenarnym przeszła poprawka klubu Lewicy, zgodnie z którą wymóg 15 minut trafi do rozporządzenia. Posłanka Joanna Wicha (Lewica) argumentowała, że przepis ten nie powinien być wpisywany do ustawy, gdyż w najbliższych latach może się okazać, że standard się poprawił i czas na przyjęcie pacjenta trzeba będzie określić np. na maksymalnie 10 minut.
Za przywróceniem przepisu opowiedział się w środę podczas dyskusji w Senacie również wiceminister zdrowia Marek Kos. Wyjaśnił, że resortowi zależy na wpisaniu do ustawy 15 minut, aby uzupełnić o ten czas „złotą godzinę” w ratownictwie medycznym. Zamykać ma się w niej dojazd karetki do pacjenta, przewiezienie go i przyjęcie przez szpital. Obecnie prawo mówi o tym, że szpital ma obsłużyć karetkę niezwłocznie.
– Niemniej jednak słyszymy o tych długich czasach oczekiwania zespołu ratownictwa na przejęcie pacjenta przez personel szpitalnego oddziału ratunkowego, kiedy trwa to czasami godzinę, dwie, trzy, a niekiedy więcej lub medialnie dowiadujemy się o tym, że następuje zgon w karetce stojącej na podjeździe szpitalnym. Trzeba tu mocno zadziałać, aby ten czas był skrócony do niezbędnego minimum. Ten zapis o 15 minutach jest zapisem dobrym – powiedział Kos.
Przedstawił analizy ministerstwa, z których wynika, że ponad 70 proc. karetek czeka obecnie na przyjęcie pacjenta przez SOR poniżej 15 minut, a 20 proc. – do pół godziny. – Stąd też chcieliśmy zdopingować SOR-y do tego, by karetki były jak najszybciej zwalniane. One mogą być potrzebne innym pacjentom, którym trzeba ratować życie lub zdrowie – podkreślił.
Z danych MZ wynika również, że w dużych miastach pacjenci oddziałów ratunkowych przywiezieni przez pogotowie stanowią ok. 10 proc. Pozostali docierają przy pomocy bliskich lub samodzielnie. – Nie widzimy więc uzasadnienia, by zespoły ratownictwa medycznego były przetrzymywane na podjazdach szpitalnych – podsumował wiceminister.
Nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz niektórych innych ustaw wprowadza rozróżnienie na dwu- i trzyosobowe zespoły ratownictwa medycznego. Obecnie ustalony jest minimalny skład zespołów na poziomie dwóch osób. Liczba i rozlokowanie zespołów ratowniczych w terenie określi wojewódzki plan działania systemu PRM.
W myśl nowelizacji powstanie nowy typ zespołów ratownictwa medycznego, czyli jednostki motocyklowe. Ratownicy medyczni na motocyklach mają docierać w miejsca, do których nie może dojechać ambulans, czyli m.in. podczas większych zgromadzeń i podczas utrudnień w ruchu na drogach. Motocyklowe jednostki ratownicze (dwu- i trzyosobowe) będą elementem wojewódzkiego planu działania systemu PRM, oddzielnie kontraktowanym przez oddziały wojewódzkie NFZ. Jednostki motocyklowe będą pracować od 1 maja do 30 września, do 12 godzin w ciągu jednej doby.
Zgodnie z nowelą, jeden SOR zabezpieczy teren nie większy niż obszar zamieszkały przez 200 tys. mieszkańców. Czas dotarcia zespołów z miejsca zdarzenia do SOR-u nie powinien być dłuższy niż 45 minut, a czas na przekazanie pacjenta na SOR będzie określony w rozporządzeniu. MZ proponowało, aby było to 15 minut.