Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Szumowski: deficyt pielęgniarek i położnych kluczowym problemem

Poprawę warunków kształcenia pielęgniarek i położnych oraz normy pracy dla tej grupy zadeklarował szef MZ Łukasz Szumowski po spotkaniu z NRPiP i OZZPiP. Minister podkreślił, że trzeba pilnie podjąć działania na rzecz zwiększenia liczby pielęgniarek i położnych.


Fot. iStock

Szumowski ocenił, że starzenie się kadr pielęgniarek i położnych oraz deficyt w tej grupie zawodowej to „chyba najbardziej pilny problem” systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Średnia wieku polskiej pielęgniarki to ponad 48 lat. Na 1 tys. mieszkańców Polski statystycznie przypada 5,4 pielęgniarki, co plasuje nas na ostatnim miejscu w rankingu OECD.

Wspólnie z przedstawicielami Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Szumowski zapowiedział kolejne spotkania, które mają służyć wypracowaniu rozwiązań problemu deficytu oraz starzenia się kadr pielęgniarskich.

Jak wskazał, trzeba poprawić warunki kształcenia tak, by studia pielęgniarskie były atrakcyjne, oraz wypracować takie wskaźniki norm zatrudnienia, by nie powodować w tej grupie zawodowej frustracji wywołanej nadmiernym obciążeniem obowiązkami.

– Jeśli popatrzymy na demografię pracujących pielęgniarek i położnych w Polsce, to widzimy gwałtowny spadek liczby pielęgniarek i położnych poniżej 40. roku życia. Jeśli nie zrobimy czegoś systemowo, co zwiększy atrakcyjność wchodzenia do szkolenia oraz pozostawania w pracy, to będzie bardzo poważny problem – powiedział minister. Zapewnił, że jednym z jego priorytetów jest doprowadzenie do wzrostu liczby pielęgniarek i położnych w systemie opieki zdrowotnej.

W ocenie ministra, problem wiąże się nie tylko z liczbą miejsc na kierunkach pielęgniarskich, ale też z niską liczbą szkół wyższych, które takie kierunki oferują.

– Kolejną rzeczą są normy zatrudnienia i kwalifikacji. Będziemy nad tym pracowali wspólnie, żeby określić, jakie są potrzeby, które zabezpieczają polskiego pacjenta – stwierdził szef MZ. – Wiadomo, że są czynności, których jedna osoba nie jest w stanie zrobić, wiadomo, że wtedy obciążenie jest zbyt duże, a jeśli jest zbyt duże, to rodzi się frustracja i niestety, odpływ osób z zawodu. Chcemy wypracować wskaźniki, które będą zadowalać środowisko.

– Jestem przekonany, że w najbliższym czasie będziemy mogli przedstawić konkrety, które będą poprawiały ten system i będą powoli sprawiały, że zawód pielęgniarki i położnej będzie coraz bardziej atrakcyjny – przekonywał.

Zofia Małas z NRPiP wskazała, że poprawa warunków pracy to większa liczba pielęgniarek i położnych w systemie. – Czyli, żeby polska pielęgniarka miała pod opieką kilku, a nie kilkunastu czy kilkudziesięciu pacjentów pod opieką – powiedziała.

Jej zdaniem, potrzebne jest przede wszystkim zachęcenie młodych osób do tego zawodu. – Jeżeli nie przyciągniemy młodych w szeregi uczelni kierunków pielęgniarskich i położnictwa, to za chwilę będziemy mieli 60-letnich emerytów – podkreśliła. Jako „magnes” przyciągający chętnych wskazała systematyczny wzrost zarobków.

Dopytywani przez dziennikarzy, po jakim czasie można spodziewać się konkretnych działań w tym zakresie, Małas odpowiedziała: – W niektórych sprawach działanie będzie bardzo szybkie, myślę, że jeszcze przed wakacjami. Chociażby wpisanie liczby pielęgniarek w koszyku świadczeń gwarantowanych na konkretnych oddziałach.

Minister zdrowia odpowiedział z kolei, że ważne jest także określenie warunków przyjmowania i liczby miejsc na studiach. – Nowy rok akademicki rozpoczyna się na jesieni. Coś musimy do tego czasu już wypracować i zaproponować uczelniom konkretne działania – powiedział. Podkreślił, że na tę chwile nie są proponowane gotowe rozwiązania i muszą one zostać wypracowane z NFZ, NRPiP i OZZPiP.

28.01.2018

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?