Pacjenci po przeszczepieniu wracają nie tylko do normalności, ale do supernormalności – powiedział prof. Bartosz Kubisa, transplantolog, torakochirurg z Centralnego Szpitala Klinicznego WUM, odnosząc się do rowerowego rajdu „Transplant Tour”.
Prof. Bartosz Kubisa. Fot. Michał Teperek / WUM
Mira Suchodolska: W niedzielę ruszył Transplant Tour z Morza do Gór – rowerowa sztafeta promująca dawstwo narządów. Celem Touru jest rozpowszechnianie idei dawstwa narządów, propagowanie sportu jako sposobu na zdrowe życie, ale także bezpieczeństwa na drogach, bez hejtu ze strony rowerzystów na kierowców samochodów i na odwrót. Bierze Pan w niej udział?
Prof. Bartosz Kubisa: Tak, ale nie na całej trasie. Rajd jest podzielony na etapy – około 100 km każdy. Ja dołączę we wtorek, na odcinku z Sierpca do Warszawy. Nie mogę towarzyszyć uczestnikom przez całą trasę ze względu na obowiązki zawodowe.
Jedzie z Panem również jeden z Pana byłych pacjentów.
Tak. Rafał Siemiński – dziewięć lat po przeszczepieniu płuc z powodu mukowiscydozy. Operowałem go jeszcze w Szczecinie, w 2016 roku. Dziś to mój przyjaciel. Już nie pierwszy raz jedziemy razem na rowerze. To dla mnie ogromna radość i duma.
Jego wydolność robi wrażenie!
Tak, jest ponadprzeciętnie wytrzymały – nie tylko oddechowo, ale i krążeniowo. Nawet przed przeszczepieniem, mimo duszności i sinicy, potrafił przyjeżdżać na wizyty rowerem. Po operacji dba o płuca wzorowo.
Co to znaczy „dba o płuca”?
Przede wszystkim stosuje się do zaleceń lekarskich, bez wyjątków i bez kompromisów, bez wymówek typu „dzisiaj zrobię sobie wolne”. Bierze leki immunosupresyjne, kontroluje glukozę, bo choruje też na cukrzycę. Ma niewydolność zewnątrzwydzielniczą trzustki, więc przy każdym posiłku musi przyjmować enzymy trzustkowe. Dba też o dietę – unika ryzykownych produktów jak np. kiszonki niepewnego pochodzenia. Osoby po przeszczepieniach są bardzo podatne na infekcje.
Czy sport pomaga w rekonwalescencji?
Zdecydowanie. Osoby aktywne fizycznie szybciej wracają do zdrowia, są bardziej zdyscyplinowane. Tacy pacjenci lepiej pilnują leków, diety, trybu życia. To ma ogromne znaczenie dla długowieczności przeszczepionego narządu. Sportowiec z osiągnięciami to człowiek o dużej samodyscyplinie i systematyczności, a to akurat jest bardzo potrzebne w „dobrym prowadzeniu się” po transplantacji.
Kolejnym z celów Transplant Tour jest promocja aplikacji e-Przeszczep.
Tak. Aplikacja umożliwia wyrażenie woli bycia dawcą. W Polsce obowiązuje domniemana zgoda, ale często rodziny nie wiedzą, czego chciał zmarły. A e-Przeszczep to narzędzie, które rozwiewa wątpliwości i ułatwia procedury.
Ilu osobom może pomóc jeden dawca?
Minimum sześciu, ale często nawet ośmiu lub więcej. Dwie nerki, wątroba, serce, płuca, trzustka, rogówki, ścięgna, tkanka kostna… Nawet płuca czy wątrobę można podzielić dla dwóch biorców. Każdy dawca to realna szansa na nowe życie dla wielu.
Rozmawiała Mira Suchodolska