×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Większość chorych na RZS nie pracuje

Newseria

Ponad połowa z 220 tys. pacjentów chorych na reumatoidalne zapalenie stawów to osoby w wieku produkcyjnym. Pracuje jednak tylko 40% z nich. To powoduje, że koszty pośrednie związane z tą chorobą są kilkukrotnie wyższe niż same koszty leczenia. W sumie wynoszą one prawie 3 mld zł. Dla wielu osób chorych przewlekle praca zawodowa jest ważna i nie chcą z niej rezygnować. Łączenie leczenia z obowiązkami zawodowymi nie jest jednak proste. Dlatego warto promować efektywne rozwiązania, które pozwolą pracującym pacjentom oszczędzić czas przeznaczony na leczenie – wskazują autorzy kampanii „Choroba? Pracuję z nią!”.

– Na rynku pracy sytuacja młodych osób chorych na RZS jest bardzo trudna. Zwykle muszą oni wybierać pomiędzy leczeniem a pracą zawodową. W przypadku choroby przewlekłej proces leczenia wymaga częstych wizyt u lekarza. System jest skonstruowany tak, że czasami wymusza trzydniowe nieobecności w trakcie jednego miesiąca. W skali roku daje to ogromne liczby i bardzo utrudnia pracę zawodową – mówi Monika Zientek, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej.

Na RZS choruje w Polsce około 220 tys. pacjentów. Każdego roku odnotowuje się nawet kilkanaście tysięcy nowych przypadków. Ponad połowa (ok. 120 tys.) chorych na RZS to osoby w wieku produkcyjnym. Jednak zaledwie 40% z nich (ok. 52 tys.) pracuje zawodowo.

– Celem leczenia powinno być nie tylko opanowanie stanu zapalnego, pozbawienie pacjenta bólu i obrzęku, lecz także umożliwienie mu kontynuowania pracy zawodowej – podkreśla dr n. med. Bogdan Batko, koordynator Oddziału Reumatologii w Szpitalu Specjalistycznym im. Dietla w Krakowie.

Z perspektywy lekarzy istotne jest wczesne rozpoznanie choroby i szybkie wdrożenie skutecznego leczenia, ponieważ w przebiegu RZS najszybsza progresja i destrukcja stawów ma miejsce w ciągu pierwszych trzech lat choroby. W przypadku pacjentów z agresywną postacią RZS istotne jest włączenie leczenia biologicznego w odpowiednim momencie, tak aby uniknąć powikłań narządowych i niepełnosprawności, umożliwiając choremu prowadzenie w pełni normalnej aktywności zawodowej.

– Choroby reumatyczne dotykają młode osoby, które są w pełni aktywne zawodowo i nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez pracy. Są to również osoby, które zakładają rodziny, zaciągają kredyty, a więc mają bardzo dużą motywację do tego, aby pracować. Dlatego trzeba stworzyć takie warunki w służbie zdrowia i wśród pracodawców, które umożliwią normalną aktywność zawodową przy tej chorobie – podkreśla Monika Zientek.

Z danych przytaczanych przez autorów kampanii społecznej „Choroba? Pracuję z nią!” wynika, że w 2012 roku bezpośrednie koszty leczenia RZS sięgnęły 400 mln zł. Koszty pośrednie były jednak siedmiokrotnie wyższe. Uwzględniając świadczenia społeczne wypłacane przez ZUS i koszty związane z nieobecnością pracowników, całkowite wydatki budżetowe związane z leczeniem RZS sięgają blisko 2,8 mld zł.

– Zachowanie aktywności zawodowej pacjentów z RZS przekłada się na istotne zmniejszenie niedoszacowanych i bardzo dużych kosztów pośrednich związanych z utratą produktywności. My, jako lekarze, rozpatrujemy głównie koszty i nakłady medyczne związane z leczeniem. Istotne jest jednak również zmniejszenie kosztów pośrednich związanych z niezdolnością do pracy naszych pacjentów – podkreśla dr n. med. Bogdan Batko.

Autorzy kampanii podkreślają, że im większa aktywność zawodowa osób chorujących przewlekle, tym mniejsze są koszty związane ze świadczeniami społecznymi i mniejsze straty w skali PKB. Arkadiusz Pączka z Pracodawców RP zauważa, że umożliwienie takiej aktywności pacjentom jest szczególnie ważne w kontekście wyzwań, z którymi mierzy się rynek pracy, takich jak demografia, starzenie się społeczeństwa i niedobór wykwalifikowanej kadry.

– Dzisiejsze nowoczesne metody pozwalają łączyć proces leczenia i pracę zawodową. Duża jest w tym jednak rola samych pracodawców, aby wykazać zrozumienie i wsparcie, porozmawiać z pracownikiem. Czasami wymaga to od firmy wypracowania nowej polityki HR. Z jednej strony duże korporacje inaczej podchodzą do takich problemów, a z drugiej strony są też mali przedsiębiorcy, którzy muszą mierzyć się z tym problemem. Dla nich pracownik, który dzięki skutecznej terapii pozostaje aktywny, jest nadal wartościowy – mówi Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP.

Środowiska pacjentów podkreślają, że z ich punktu widzenia niezwykle pomocne byłoby wdrożenie rozwiązań, które pozwalają skrócić czas, jaki poświęcają na leczenie. Chodzi tu zarówno o stosowanie nowoczesnych terapii, dzięki którym podanie leku trwa minuty, a nie godziny, jak i umawianie wizyt w szpitalu czy przychodni na konkretną godzinę.

– Trzeba zmienić organizację systemu opieki zdrowotnej nad osobą młodą chorą reumatycznie, żeby nie wymuszać kilkudniowych nieobecności w pracy. Chcemy przejść z leczenia szpitalnego do leczenia ambulatoryjnego, a nawet domowego, aby było ono bardziej dostępne, nawet w przypadku tych najdroższych terapii – mówi Monika Zientek.

Jak dodaje, osoby z RZS najczęściej nie przyznają się pracodawcy do swojej choroby. Pracodawca, nie mając świadomości, z czym łączy się to schorzenie, widzi wyłącznie częste nieobecności w pracy i przy najbliższej okazji woli zwolnić takiego pracownika.

– Czasem osoba chora wymaga dodatkowej opieki, pomocy osoby z rodziny, która także bierze zwolnienie z pracy i także musi uczestniczyć w tym modelu leczenia. Jest szalenie dużo istotnych elementów, które mają znaczenie możliwości pracy osób przewlekle chorych i zachowania ich aktywności zawodowej. Aspekt psychofizyczny również ma duże znaczenie – zauważa Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP.

Jak informują autorzy kampanii społecznej „Choroba? Pracuję z nią!”, w Polsce żyje 5,9 mln osób biernych zawodowo. Co czwarty nie pracuje zawodowo właśnie z powodu choroby przewlekłej. Zapewnienie takim pacjentom możliwości utrzymania się na rynku pracy i wypełniania swoich ról społecznych jest ważne nie tylko z punktu widzenia kosztów ekonomicznych i społecznych, lecz także dla samego chorego – stanowi to bowiem często formę terapii.

22.02.2017

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.